
Novak Djoković nie zdobył jeszcze swojego 25. tytułu Wielkiego Szlema – Zdjęcie: AFP
Na początku turnieju kibice spodziewali się dominacji mistrzów, z pięcioma zawodnikami, którzy wcześniej zdobyli wielkoszlemowe trofea singlowe mężczyzn: Novakiem Djokovićem (24 tytuły), Jannikiem Sinnerem (4), Stanem Wawrinką (3), Marinem Ciliciem (1) i Daniiłem Miedwiediewem (1). Tymczasem Carlos Alcaraz niestety nie pojawił się z powodu kontuzji. Jednak po zaledwie tygodniu rozgrywek cała piątka mistrzów odpadła z turnieju.
Ta sejsmiczna zmiana rozpoczęła się od numeru jeden na świecie , Jannika Sinnera. Prowadząc w pierwszych dwóch setach Juana Manuela Cerundolo (56. miejsce na świecie), włoski gwiazdor niespodziewanie zaliczył poważny spadek formy, przegrywając 2:3. Zaledwie 24 godziny później, legenda Novak Djoković wszedł na kort Philippe-Chatrier jako jedyny pozostały mistrz Wielkiego Szlema.
W starciu z 19-letnim Brazylijczykiem Joao Fonsecą, Djoković z łatwością wygrał dwa pierwsze sety, pokonując rywala wynikiem 6:4. Jednak w wieku 39 lat Serb nie zdołał zadać decydującego ciosu i został pokonany przez przeciwnika. Djoković wykazywał wówczas wyraźne oznaki zmęczenia i wielokrotnie musiał korzystać z okładów z lodu, aby się ochłodzić.
Młodzieńcza energia i potężny forhend Fonseki pomogły młodemu zawodnikowi w spektakularnym powrocie do gry, wygrywając 3:2 (4:6, 4:6, 6:3, 7:5, 7:5) po meczu trwającym prawie 5 godzin. To był dopiero drugi raz w jego znakomitej karierze, kiedy Djoković przegrał mecz, mimo dwusetowej przewagi (pierwszy raz miało to miejsce w ćwierćfinale Rolanda Garrosa w 2010 roku).
Odejście Sinnera i Djokovica stworzyło ogromną pustkę, ale jednocześnie otworzyło historyczną szansę dla tych, którzy pozostali. Z powodu braku mistrzów turniejów wielkoszlemowych w drabince, Roland Garros 2026 niewątpliwie wyłoni nowego mistrza Wielkiego Szlema.
W tym momencie kibice pokładają nadzieję w grupie doświadczonych graczy, którzy doświadczyli atmosfery wielkiego finału. Obecnie w turnieju pozostało tylko trzech takich graczy: rozstawiony z numerem dwa Alexander Zverev (3 finały Wielkiego Szlema), Casper Ruud (3 razy) i Matteo Berrettini (1 raz).
Wśród nich Casper Ruud – dwukrotny wicemistrz Paryża – jest uważany za najsilniejszego pretendenta dzięki swojej wytrzymałości na kortach ziemnych. Jest to szczególnie widoczne po jego emocjonującym zwycięstwie nad Tommym Paulem w trzeciej rundzie, które zapewniło mu awans do kolejnej rundy.
Pomimo rozczarowującego bilansu i jednoczesnej porażki wielu wielkich nazwisk, Roland Garros 2026 daje nową nadzieję współczesnemu tenisowi. Można go postrzegać jako punkt zwrotny, w którym młodsze pokolenie, takie jak Joao Fonseca, oraz zawodnicy marzący o wielkich tytułach, tacy jak Zverev i Ruud, mogą oficjalnie stanąć na wysokości zadania.
Źródło: https://tuoitre.vn/ky-luc-buon-o-roland-garros-2026-20260531100100106.htm








Komentarz (0)