Festiwal Latarni w Pagodzie Thien Hau w centrum miasta Thu Dau Mot ( prowincja Binh Duong ) został zorganizowany z wielką dbałością o szczegóły i przyciągnął tysiące ludzi. Zdjęcie: Phuong Quyen
Mój dom znajduje się niedaleko świątyni i byłem świadkiem nieprzyjemnych incydentów z udziałem turystów z daleka, którzy przybywają do Binh Duong na pielgrzymkę, w tym miejscowych. Jedzenie i napoje są trzy lub cztery razy droższe niż zwykle. Doliczają dodatkową opłatę za zapalenie kadzideł! Albo, co gorsza, odwiedzającym może zostać obcięte bagaże, okradzione kieszenie, a pieniądze i telefony komórkowe.
Mój znajomy z dzielnicy Phu Nhuan (Ho Chi Minh City) dał upust swojej frustracji z powodu wygórowanych opłat parkingowych, butelek wody trzy razy droższych niż normalnie i zupy z makaronem czterokrotnie droższej niż normalnie. Drogi są usiane gwoździami, po których mogą przejechać motocykle. Nawet wymiana dętki w warsztacie kosztuje trzy razy więcej niż normalnie, a on musi zacisnąć zęby i to znieść…
Kiedyś byłem pesymistą, myśląc, że tych „brzydkich” rzeczy nigdy nie da się zmienić. Jednak sytuacja zmieniła się o wiele bardziej, niż się spodziewałem. Styczniowy Festiwal Latarni to teraz okazja, podczas której całe miasto, od władz po mieszkańców, jednoczy się, by służyć pielgrzymom.
Siły bezpieczeństwa utrzymywały porządek i bezpieczeństwo, czuwając nad całkowitym zakazem nagabywania turystów. Członkowie młodzieżowego związku rozdawali kadzidło i kwiaty odwiedzającym świątynię. W dniu procesji palankinu Bogini (15. dzień miesiąca księżycowego) firmy, handlowcy i mieszkańcy centrum miasta wstrzymali działalność i hojnie uczestniczyli w tym pięknym akcie dobroci.
Sprzedawczyni warzyw dzieliła się swoimi napojami. Sprzedawca ryb dzielił się zimnymi ręcznikami i butelkowaną wodą. Kierowca taksówki motocyklowej oferował darmowe przejazdy odwiedzającym... Ludzie, w zależności od swoich możliwości, dostarczali jedzenie, napoje i zimne ręczniki, aby rozdawać je odwiedzającym świątynię.
Pan Nguyen Hong Tu, przewodniczący Frontu Ojczyzny w okręgu Phu Cuong, podzielił się swoim entuzjazmem z powodu tegorocznego święta Nowego Roku Księżycowego, mówiąc: „Święto Nowego Roku Księżycowego w pagodzie Ba Binh Duong rozprzestrzeniło się tak szeroko dzięki życzliwości mieszkańców Thu Dau Mot! To również zasługa pozytywnej interakcji i szczerego dzielenia się z gośćmi z daleka, którzy przybywają do Binh Duong, dzieląc się historiami i pięknymi aktami życzliwości ze strony lokalnej społeczności”.
Jednak tym, co zrobiło na mnie największe wrażenie i zachwyciło mnie najbardziej, były działania mające na celu poprawę stanu środowiska przed, w trakcie i po festiwalu. Pomimo że festiwal trwał kilka dni i przyciągnął tysiące odwiedzających do Binh Duong, nie doszło do nagromadzenia śmieci. Wzdłuż dróg otaczających teren festiwalu ustawiono liczne kosze na śmieci.
W punktach dystrybucji darmowego jedzenia i napojów umieszczono transparenty z napisem: „Święto Latarni w pierwszym miesiącu księżycowym jest czyste, piękne i wolne od śmieci...”.
Władze, organizacje i mieszkańcy wspólnie pracują nad dobrym przygotowaniem do lokalnego święta. Pielgrzymi są informowani i przypominani o konieczności dbania o higienę środowiska, więc wszyscy robią, co w ich mocy.
Rozgrzewający serce festiwal, który nie wiąże się z żadnymi kosztami.
Wrażenie, jakie turyści mają teraz na festiwalu w pagodzie Ba Binh Duong, jest takie, że jest to festiwal bezpłatny. Wokół pagody rozstawione są stragany z darmowymi wstępami. Jedzenie i parking są bezpłatne.
Wielu gości, którzy odwiedzili świątynię w poprzednich latach, wróciło, aby zgłosić się na wolontariat. Wielu lokalnych sprzedawców żywności również wsparło swoją pracą, oferując gościom posiłki wegetariańskie. Dzięki niewielkim wkładom każdego z nas festiwal był ciepły, humanitarny, kulturalny, uprzejmy i uporządkowany.
Źródło







Komentarz (0)