Róg plaży przed restauracją Eo Gió, kawiarnią i polem kempingowym, gmina Quang Thai (dystrykt Quang Xuong).
Zostawiając za sobą hałaśliwe klaksony Hanoi, rodzina Nguyen Hong Nhunga wyruszyła w słoneczny czerwcowy dzień na plażę Quang Thai (dzielnica Quang Xuong). Zamiast tłumu i hałasu, jakich doświadczali na zatłoczonych plażach turystycznych poprzednich lat, rodzina leniwie siedziała na nabrzeżu, wsłuchując się w delikatny szum fal i obserwując, jak ich dzieci bawią się swobodnie na plaży, nie martwiąc się o wpadnięcie na kogoś.
Rodzinę Nhung najbardziej ucieszyło dziewicze, naturalne piękno plaży Quang Thai, z długim odcinkiem miękkiego, złocistego piasku i strzelistymi, bujnie zielonymi drzewami kazuaryny, dającymi cień i tworzącymi chłodną przestrzeń do relaksu dla całej rodziny. „Po południu, gdy słońce zachodzi, zapiera dech w piersiach. Nie ma głośnej muzyki, tłumów, tylko szum fal i wiatru. Co najważniejsze, koszt wyjazdu to zaledwie połowa tego, co kosztują zatłoczone plaże w szczycie sezonu. Czteroosobowa rodzina wydała zaledwie około 4 milionów VND na dwudniowy, jednonocny wypad, wliczając w to zakwaterowanie u rodziny goszczącej i pyszne, świeże dania z owoców morza” – wyjaśniła Nhung.
Rodzina Nhung nie tylko zaoszczędziła pieniądze, ale poznała również walory zrównoważonej turystyki, których poszukuje wiele rodzin: spokój, bliskość natury i możliwość cieszenia się cennym czasem spędzonym razem, bez konieczności uwikłania się w zgiełk zatłoczonych miejsc turystycznych.
Kierowany wspólnym pragnieniem spokoju i ciszy, pan Tran Minh Duc z Hanoi odkrył plażę Tien Trang w gminie Tien Trang (dystrykt Quang Xuong) przypadkiem, dzięki poleceniu znajomego. Jego początkowe wątpliwości szybko zniknęły, gdy tylko postawił stopę na drobnym, białym piasku. „W porównaniu z Sam Son czy Hai Tien, to miejsce wciąż zachowuje swoje dziewicze, naturalne piękno. Najbardziej podoba mi się poczucie posiadania całej plaży. Rano mogę pływać w morzu o wschodzie słońca i spacerować kilometrami, nie spotykając wielu rybaków. Czuję się jak w pięciogwiazdkowym kurorcie, ale w przystępnej cenie” – powiedział pan Duc.
Położona około 40 km na wschód od miasta Thanh Hoa , plaża Bai Dong (miasto Nghi Son) wygląda jak nieoszlifowany klejnot. Gładki piasek rozciąga się wzdłuż czystego, błękitnego morza, tworząc rzadki i dziewiczy, naturalny krajobraz. Zwłaszcza w dni powszednie, jedynym dźwiękiem jest tu delikatny szum fal. „Zawsze, gdy presja pracy mnie przytłacza, myślę o plaży Bai Dong. Wczesnym rankiem naprawdę czuję się jak na spokojnej, bezludnej wyspie. Nie muszę daleko podróżować; wystarczy krótka ucieczka od miejskiego zgiełku, aby znaleźć miejsce, w którym moja dusza może się zrelaksować. Dlatego moja rodzina często przyjeżdża tu nie tylko po to, by popływać, ale także po to, by doświadczyć powolnego tempa życia, którego brakuje w mieście” – powiedziała pani Nguyen Mai Phuong z miasta Thanh Hoa.
Historie takie jak te dotyczące rodzin Nhunga, Duca i Phuonga nie są odosobnionymi przypadkami, lecz odzwierciedlają nowy, dynamicznie rozwijający się trend turystyczny. Po pandemii ludzie stopniowo zmieniają swoje postrzeganie idealnych wakacji – od „im więcej ludzi, tym weselej” do „ciszy i spokoju”. Dlatego oprócz plaż Quang Thai i Tien Trang, wielu turystów poszukuje również dziewiczych, mniej znanych plaż, takich jak Hai Binh, Hai Thanh, Bai Dong i Hai Hoa (Nghi Son)… Miejsca te wciąż zachowują swoje dziewicze piękno z drobnym, białym piaskiem, czystą, błękitną wodą i przestronną, cichą atmosferą. Turyści mogą nawet wypłynąć w morze, aby ciągnąć sieci z lokalnymi rybakami. Co wyjątkowe, wakacje na tych plażach oferują rozsądne ceny zakwaterowania, od 600 000 do ponad 1 miliona VND za pokój za noc; a owoce morza są świeże i pyszne.
Pan Tran Cong Duong, właściciel restauracji, kawiarni i pola kempingowego Eo Gió w gminie Quang Thai, powiedział: „W ostatnich latach trendy turystyczne po pandemii uległy znaczącej zmianie. Turyści coraz częściej preferują spokojniejsze, mniej zatłoczone miejsca zamiast tętniących życiem, znanych regionów turystycznych. Chcą szukać autentycznych wrażeń, poznawać lokalną kulturę i mieć prywatną przestrzeń do relaksu po trudach życia, a plaża Quang Thai spełnia te potrzeby. Przyjeżdżając do Quang Thai, turyści nie tylko mogą doświadczyć życia lokalnych rybaków i znaleźć się w wyjątkowej, spokojnej okolicy, ale ceny noclegów i wyżywienia są również bardzo rozsądne, co jest bardzo korzystne dla rodzin, które chcą spędzić wakacje w przystępnej cenie, ale wysokiej jakości”.
Pośród zgiełku, dziewicze plaże Thanh Hoa, takie jak Quang Thai, Tien Trang i Bai Dong, przypominają, że szczęścia nie można znaleźć w luksusowych i zatłoczonych miejscach, lecz w prostych chwilach spędzonych z rodziną. Za połowę ceny luksusowych kurortów, te „ukryte perełki” oferują nie tylko spokój, ale także pozwalają odwiedzającym odkryć wartość „zwolnienia tempa, by docenić życie”. Od delikatnego szumu fal, przez doświadczenie wyciągania sieci z lokalnymi rybakami, od pysznego posiłku z owocami morza z rodziną, po zapierający dech w piersiach zachód słońca bez tłumów – wszystko to tworzy idealne doświadczenie podróży dla tych, którzy je doceniają. Nie trzeba podróżować daleko, nie trzeba wydawać fortuny; wystarczy wybrać odpowiednie miejsce w odpowiednim czasie, by znaleźć raj relaksu tuż obok domu. A co najważniejsze, to okazja dla rodzin do zacieśnienia więzi, odnalezienia spokoju ducha i zachowania pięknych wspomnień na zawsze w sercach.
W kontekście globalnego trendu, jakim jest zrównoważona turystyka, model „powolnej turystyki” na dziewiczych plażach Thanh Hoa nie tylko zaspokaja potrzebę relaksu, ale także przyczynia się do ochrony środowiska, lokalnego rozwoju gospodarczego i tworzenia trwałych wartości kulturowych dla przyszłych pokoleń.
Tekst i zdjęcia: Ngan Ha
Źródło: https://baothanhhoa.vn/lua-chon-thong-minh-cho-ky-nghi-tiet-kiem-252122.htm







Komentarz (0)