
Menedżer Michael Carrick (po prawej) zaliczył imponujący debiut w Man United – zdjęcie: REUTERS
Manchester United znajduje się w kryzysie od czasu przejścia Sir Alexa Fergusona na emeryturę w 2013 roku. Jednak w pierwszych kilku sezonach Manchester United wciąż zachowywał pewien poziom świetnej drużyny. Czekali niemal do końca sezonu 2013-2014, aby zwolnić menedżera Davida Moyesa. A następnie dali Louisowi van Gaalowi pełne dwa lata na udowodnienie swojej skuteczności.
Nawet menadżer Jose Mourinho – znany ze zwolnienia przed końcem kontraktu – dostał ponad dwa lata na przepracowanie i został zwolniony dopiero w połowie trzeciego sezonu (2018-2019).
To właśnie wtedy Manchester United zapoczątkował osobliwą tendencję w piłce nożnej: „zmiana menedżera zmienia losy”. W tym samym roku Ole Solskjaer przejął obowiązki menedżera od Mourinho i od razu wykazał się niezwykłą skutecznością, notując serię 12 meczów bez porażki w lidze krajowej (w tym 10 wygranych).
„Szczęście” Solskjaera trwało ponad dwa lata. Nie był szczególnie wybitny, ale miał szczęście, ponieważ zarząd Czerwonych Diabłów obniżył standardy drużyny po pięciu latach spadku w „erze po Sir Alexie”. W sezonie 2020/2021 Manchester United nie mógł już tolerować niespójnego stylu pracy i ograniczonych możliwości Ole. Zwolnili go więc tak samo, jak zwolnili Mourinho.
Michael Carrick, Ralf Rangnick, a następnie Erik Ten Hag, Van Nistelrooy i Ruben Amorim byli częścią tego „zwodniczego” trendu na Old Trafford. Konsekwentnie pomagali Czerwonym Diabłom w poprawie formy przez krótki okres po objęciu stanowiska menedżera, ale nie udało im się osiągnąć długoterminowych celów zespołu. Carrick wciąż zachowuje pewną wiarygodność, ponieważ otrzymał zaledwie dwa tygodnie tymczasowego menedżera w połowie sezonu 2021-2022.
Co zaskakujące, po czterech latach podobna szansa nadarzyła się przed Carrickiem. I radzi sobie równie dobrze, jak cztery lata temu. Dwa kolejne zwycięstwa nad Manchesterem City i Arsenalem pozwoliły Manchesterowi United wrócić do pierwszej czwórki. To obiecuje zapewnić Carrickowi długoterminowy kontrakt, a nie tylko tymczasowe stanowisko.
Ale kibice Manchesteru United, a także neutralni kibice, są już trzeźwi. To powtarzająca się historia. I nie ma gwarancji, że „Czerwone Diabły” naprawdę odżyły po zaledwie kilku dobrych meczach.
Źródło: https://tuoitre.vn/man-united-cho-voi-ao-tuong-20260201092512465.htm






Komentarz (0)