Messi, mimo wieku, nadal pokazuje swoją klasę. |
W Dzień Świętego Jana (24 czerwca) – dzień hucznego festiwalu ognia w Katalonii – Lionel Messi skończy 38 lat. Jednak zamiast zniknąć w cień, jak można by się spodziewać po piłkarzu zbliżającym się do czterdziestki, Messi nadal gra, strzela gole i decyduje o losach ważnych meczów, jakby nigdy się nie starzał.
Messi jeszcze nie skończył.
Pięć dni przed swoimi urodzinami był bohaterem zwycięstwa Interu Miami nad Porto 2:1 podczas Klubowych Mistrzostw Świata FIFA 2025™. Mistrzowski rzut wolny po raz kolejny potwierdził: Messi to wciąż Messi.
To nie był tylko zwycięski gol. To był moment, który zaparł dech w piersiach całemu stadionowi. Kiedy sędzia wskazał na rzut karny tuż przed polem karnym, miliony widzów wiedziały, że wydarzy się coś wyjątkowego.
Piłkarze Porto wiedzieli. Kibice wiedzieli. A Leo wiedział lepiej niż ktokolwiek inny – bo robił to setki razy. Nie potrzebował długiego rozbiegu, nie potrzebował mocnego strzału. Wystarczyło czucie piłki, szybkie spojrzenie za mur i rzut w róg bramki – gol padł sam z siebie.
Leo strzelił gola w meczu przeciwko Porto. |
To, co uczyniło tę chwilę jeszcze bardziej niezapomnianą, to jej kontekst. Inter Miami nie był drużyną stworzoną do wygrania Mistrzostw Świata , ani maszyną zaprogramowaną do wygrywania.
To była drużyna MLS, w której grało czterech byłych legend Barcelony – Messi, Luis Suarez, Sergio Busquets i Jordi Alba – uważanych za tych, którzy już dawno przestali być najlepsi. Przyjechali do Ameryki, by cieszyć się piłką nożną, by cieszyć się życiem. Ostatecznie jednak ich zwycięska mentalność nigdy nie zgasła.
Inter Miami nie musi grać w szalonym tempie europejskiej piłki. Nie naciskają bezlitośnie, nie biegają jak szaleni przez 90 minut. Grają z inteligencją, doświadczeniem i zrozumieniem budowanym przez ponad dekadę.
Na boisku Messi pozostaje niekwestionowanym filarem. Nie musi się dużo ruszać, a mimo to każde podanie przechodzi obok niego. Były gwiazdor Barcelony wciąż czyta grę lepiej niż ktokolwiek inny, wciąż instynktownie wybiera pozycję i wciąż wzbudza strach w przeciwnikach, gdy tylko znajdzie się w sytuacji stałego fragmentu gry.
Bramkarz Ustari, lat 38, to również osobliwy element składu Interu Miami. Nie epatuje blaskiem, nie gra nogami zbyt dobrze, ale stanowi solidną barierę. W czasach, gdy ceni się młodość i szybkość, Inter Miami znajduje radość w pozornie przestarzałych zawodnikach. I jakimś cudem wciąż wygrywa.
Javier Mascherano, były kolega Messiego z reprezentacji Argentyny i Barcelony, jest trenerem – tym, który podtrzymuje ogień w szatni. Być może Mascherano najlepiej rozumie, że dopóki zawodnicy wciąż chcą się angażować, wciąż mogą mieć wpływ na wynik w ważnym turnieju.
Messi pokazał, że nie minął jeszcze swojego najlepszego okresu. |
Messi jest nadal Messim.
Po zwycięstwie nad Porto, Inter Miami potrzebuje teraz tylko remisu, aby awansować do fazy pucharowej Klubowych Mistrzostw Świata – to o wiele większe osiągnięcie dla drużyny MLS. Ale to wydaje się już nie mieć aż takiego znaczenia.
Co najważniejsze, Messi odcisnął swoje piętno, udowadniając, że pozostaje duszą zespołu, wzorem wytrwałości i niezwykłych umiejętności. I że nawet w meczu między reprezentacją USA a reprezentacją Portugalii, ludzie wciąż oczekują, że Messi dokona cudu – tak jak czyni to od dziesięcioleci.
To rodzi również pytanie, na które być może nawet sam Messi nie zna odpowiedzi: Mistrzostwa Świata w 2026 roku, rozgrywane w USA, Meksyku i Kanadzie – czy będzie kontynuował karierę w reprezentacji Argentyny? Przeszedł na emeryturę, potem wrócił i wygrał. Czy w wieku 39 lat to ostatnie marzenie wciąż płonie w sercu legendarnego kapitana?
Nikt nie może tego powiedzieć na pewno. Ale biorąc pod uwagę to, co pokazał, Messi z pewnością może znów marzyć. Dopóki czuje, że jego nogi są wystarczająco stabilne, a jego serce wciąż bije dla futbolu.
Bo w przypadku Messiego wystarczy jedno dotknięcie, by zrobić różnicę. I gdziekolwiek piłka leci, on zawsze jest w centrum uwagi. Nie z powodu przeszłości, ale z powodu teraźniejszości – teraźniejszości, która pozostaje olśniewająca nawet po 38 sezonach.
Messi nigdy nie odejdzie w zapomnienie. Jest fenomenem – i będzie nim na zawsze.
Messi strzela cudownego gola na Klubowych Mistrzostwach Świata FIFA. Wczesnym rankiem 20 czerwca Messi błyszczał, pomagając Interowi Miami pokonać Porto 2:1 w Klubowych Mistrzostwach Świata FIFA 2025™.
Źródło: https://znews.vn/messi-chua-bao-gio-lui-lai-post1562355.html






Komentarz (0)