
Kamień Milowy Zero – skrzyżowanie trzech krajów: Wietnamu, Laosu i Chin – to wyjątkowy punkt orientacyjny, który każdy chciałby odwiedzić przynajmniej raz. (Zdjęcie archiwalne)
Wiadomo, że Milestone 0 to znak graniczny oznaczający skrzyżowanie trzech państw: Wietnamu, Laosu i Chin, położony na szczycie góry Khoang La San na wysokości ponad 1800 m n.p.m., w wiosce A Pa Chai, w gminie Sin Thau, około 260 km na zachód od centrum prowincji Dien Bien .
Po przejechaniu przez wioskę Ta Ko Khu w gminie Sin Thau wyruszyliśmy w ostatni etap podróży do kamienia milowego 0. Trasa wiodła przez pierwotny las spowity mgłą, a według obliczeń ludu Ha Nhi była jeszcze bardzo daleko, oddzielona trzema wysokimi szczytami górskimi i dwoma obszarami „przełęczy”.
Pojazd nadal niósł naszą grupę po coraz bardziej stromych zboczach, wijąc się przez ponurą, wilgotną dzicz. Po obu stronach drogi gęste drzewa i pnącza wiły się i czepiały pni prastarych drzew wyższych niż nasze oczy. Podróż nie była szczególnie długa, ale wystarczyła, aby każdy z nas poczuł majestat natury w tym przygranicznym regionie. Na otwartych przestrzeniach, patrząc w dal, wioski ludu Ha Nhi u podnóża góry stopniowo stawały się mniejsze, blednąc i niknąc w białej mgle. Po przejechaniu prawie 4 km pojazdem i pokonaniu ponad 500 schodów, przed nami pojawił się solidny Kamień Milowy nr 0. Wykonany z granitu, stał uroczyście na kwadratowej podstawie o wymiarach 5 m x 5 m. Dwumetrowa kamienna kolumna zwrócona była w trzy strony, a na każdej jej stronie wyryto nazwę kraju w odpowiednim języku narodowym oraz godła Wietnamu, Laosu i Chin.
Pośród rozległych gór i lasów, gdzie krzyżują się trzy granice, poczucie terytorium nie jest już abstrakcyjnym pojęciem dla każdego. Jest wyraźnie i konkretnie obecne, aż do każdego centymetra ziemi. „Nigdy nie sądziłem, że będę miał okazję stanąć w miejscu, gdzie jeden krok prowadzi do innego kraju…” – powiedział pan Tran Cat Luong (turysta z Hanoi ), członek grupy, wpatrując się uważnie w wyryte na skałach słowa „Wietnam”.
Jak cudownie jest stanąć na najdalej na zachód wysuniętym punkcie, spoglądając na pogranicze naszej ukochanej ojczyzny. Przed powiewającą flagą narodową, przy znaku granicznym z godłem narodowym, wszyscy odczuwają ogromną dumę i wspólnie śpiewają hymn narodowy: „Wojsko wietnamskie maszeruje naprzód, zjednoczone w sercach, by ratować naród, a ich kroki rozbrzmiewają na długiej, żmudnej drodze…”.
Dźwięk naszego hymnu narodowego rozbrzmiewał echem wśród gór i lasów. Pośród potężnych górskich wiatrów dźwięk nie był głośny, ale niósł się daleko, jakby zlewał się z rozległą dziczą, odbijając się echem od bezkresnych pasm górskich. Po odśpiewaniu hymnu narodowego kilka osób z naszej grupy cicho uniosło telefony, aby uwiecznić ten pamiątkowy moment w punkcie zerowym. Każdy chciał trzymać flagę narodową i machać nią na wietrze; zdawaliśmy się podzielać to samo uczucie dumy i wzruszenia. „W Hanoi wielokrotnie śpiewałem hymn narodowy. Ale tutaj to uczucie jest zupełnie inne, prawdziwie święte; jeszcze silniej czuję swoją odpowiedzialność wobec Ojczyzny” – dodał pan Luong.

Dotarcie do punktu zero, pośród słońca i wiatru rozległych, falujących gór, było niezapomnianym przeżyciem. Mieliśmy okazję wspólnie zaśpiewać hymn narodowy na tym granicznym skrzyżowaniu naszej ojczyzny, czując, jak melodia łączy się z wiatrem, niosąc się echem po górach, rozpalając w każdym z nas poczucie dumy narodowej.
Być może tym, co czyni Kamień Milowy Zero w A Pa Chai tak wyjątkowym, oprócz jego położenia geograficznego, gdzie „pianie koguta słychać w trzech krajach”, jest uczucie, jakie towarzyszy staniu tam, gdy widzi się, że granica nie jest już tylko linią na mapie. Każdy może dotknąć trójkątnego kamienia milowego i uświadomić sobie wartość każdego centymetra świętej ziemi Ojczyzny. Chociaż znajduje się on dość daleko od centrum prowincji Dien Bien, a podróż do Kamienia Milowego Zero nie jest łatwa, to właśnie to sprawia, że moment, w którym każdy członek grupy stawia tu stopę, jest jeszcze bardziej niezapomniany. Podróż staje się kamieniem milowym dla każdego, kto przypomina sobie o swojej miłości do Ojczyzny na swój własny, niepowtarzalny sposób.
Gazeta Dien Bien Phu
Źródło: https://baoangiang.com.vn/moc-so-0-mot-lan-den-a481147.html






Komentarz (0)