NDO - Tegoroczna zima nadeszła później niż zwykle, spełniając oczekiwania wielu osób, które lubią zimną pogodę
Hanoi .
Na początku grudnia pogoda była wciąż słoneczna i ciepła, niczym latem, co wzbudziło u wielu obawy, że zima w Hanoi „straciła swój charakter”.
Jednak już po kilku dniach niespodziewanie nadszedł pierwszy chłód sezonu, na tyle zimny, by przypomnieć nam,
że w Hanoi naprawdę nadeszła zima! Pierwszy chłód sezonu zawsze niesie ze sobą wyjątkową cechę Hanoi. Wystarczy jeden podmuch zimowego wiatru, by radykalnie odmienić oblicze ulic. Pojawiają się płaszcze, a zimny oddech przenika każdy zakątek miasta.
Wraz z nadejściem zimy, tempo życia w Hanoi zdaje się zwalniać, a miasto zdaje się spać spokojniej. Mówiąc o Hanoi zimą, nie sposób nie wspomnieć o dniach mżawki i przenikliwych wiatrach.
Delikatny, obojętny deszcz otulił wszystko mgiełką, nadając Hanoi jeszcze bardziej spokojny i starożytny charakter. Na ulicach w milczeniu przechadzali się sprzedawcy obładowani kwiatami, łagodząc chłód swoimi żywymi kolorami.
Rozżarzone węglowe piece ustawione obok małych przydrożnych straganów są zawsze zatłoczone i stanowią miejsce spotkań ludzi.
Dla młodych ludzi zima to okazja, by wyjść z domu i uchwycić piękne chwile miasta. Tymczasem starsze pokolenia często szukają cichego zakątka na starówce, popijając gorącą herbatę i wsłuchując się w powolny rytm zimy.
Zimą Hanoi jest ciche, łagodne i pełne kolorów. Nawet proste chwile, takie jak wspólny spacer, wystarczą, by rozgrzać serce pośród charakterystycznego chłodu Hanoi.
Dla tych, którzy tu mieszkali, zima jest jak strzępek wspomnienia. To uczucie chłodu przenikającego skórę, widok jeziora Ho Guom spowitego mgłą albo chłodne, wilgotne poranki z filiżanką kawy przy drodze.
Hanoi zimą, choć późno, wciąż zachowuje swoje naturalne piękno. To pora roku, kiedy miasto zwalnia, ludzie czują się bliżej siebie, a ci, którzy są daleko od domu, znów odczuwają ukłucie nostalgii.
Nhandan.vn
Źródło: https://nhandan.vn/anh-mua-dong-ha-noi-den-muon-post849267.html
Komentarz (0)