![]() |
| Właściciel farmy Vu Van Duong czerpie czystą wodę ze źródła wapiennego, aby „ugasić pragnienie” swoich drzew owocowych na powierzchni ponad 4 hektarów. |
„Gotowanie owsianki” odżywia rośliny, zmieniając życie poprzez ziemię.
Po pokonaniu krętych górskich przełęczy i dotarciu do wioski Tan Son w gminie La Hien naszym oczom ukazał się bujny, zielony krajobraz usiany żółtymi i czerwonymi plamami sadów owocowych.
Właściciel tej zielonej plantacji, pan Vu Van Duong, wraz ze swoimi pracownikami zajmuje się wybieraniem zielonych pomelo, które zostaną dostarczone do supermarketów w Hanoi .
Ocierając kroplę potu, pan Duong opowiedział o swojej odważnej decyzji sprzed prawie dekady. Przed 2017 rokiem zajmował się uprawą jabłek cukrowych i akacji. Akacje są łatwe w uprawie i wymagają niewielkiej pielęgnacji, ale ich wartość ekonomiczna nie jest wysoka.
Pan Duong wspominał: „Tego roku odwiedziłem plantacje pomarańczy Cao Phong w Phu Tho (dawniej prowincja Hoa Binh). Widziałem, jak bogaci ludzie uprawiają pomarańcze, z dobrze zorganizowanymi procesami i szerokim rynkiem zbytu. Kiedy wróciłem i spojrzałem na moją plantację akacji, którą właśnie zebrano, ziemia była sucha i jałowa. Pomyślałem wtedy, że jeśli będziemy dalej uprawiać akacje, ziemia zostanie wyjałowiona i nic nam się nie poprawi”.
Mając to na uwadze, postanowił rozpocząć rekultywację 4 hektarów pagórkowatego terenu pod uprawę drzew cytrusowych, takich jak słodkie pomarańcze, różne odmiany pomelo o zielonej skórce, pomelo Dien i lokalna odmiana pomelo Khuoi Me. Była to ryzykowna decyzja, ponieważ przekształcenie jałowego lasu w uprawę drzew owocowych przypominało budowanie zamku na kruszącym się piasku.
![]() |
| Pan Vu Van Duong przedstawił proces kompostowania ryb, kukurydzy i soi w celu uzyskania nawozu do drzew owocowych. |
Zastąpienie akacji innymi uprawami wymaga poprawy zubożałej gleby, ponieważ po wielu latach uprawy akacji gleba ulega zagęszczeniu i utracie składników odżywczych. Pośpiech w sadzeniu lub nadmierne stosowanie nawozów chemicznych (NPK) w celu stymulacji szybkiego wzrostu nieuchronnie doprowadzi do niepowodzenia.
Pan Duong posłużył się bardzo przenośną analogią: Gleba po posadzeniu akacji jest jak człowiek dochodzący do siebie po długotrwałej chorobie. Aby przywrócić im zdrowie, nie wystarczy po prostu podać im napojów energetycznych (nawozów nieorganicznych), aby natychmiast je ożywić; byłoby to szkodliwe na dłuższą metę. Trzeba je cierpliwie „ugotować”, odżywiając najzdrowszymi, najłatwiej przyswajalnymi składnikami, aby gleba mogła się trwale regenerować.
„Owsianka”, o której mówi pan Duong, to jego skrupulatny i żmudny proces rolnictwa ekologicznego. Zamiast czystych, lekkich worków z nawozami chemicznymi, wybrał bardziej wymagające podejście: kompostowanie ryb, kukurydzy i soi w celu uzyskania nawozu. W tym procesie kompostowanie ryb jest niezbędnym etapem.
Pan Duong podkreślił: Ryby muszą być starannie i długo fermentowane, aby przekształcić się w bezpieczne, organiczne białko. Fermentowana ryba ma silny zapach, proces jest pracochłonny, a koszty inwestycji wysokie, ale w zamian rośliny wchłaniają najważniejsze składniki odżywcze, produkując słodkie i aromatyczne owoce, z którymi nie mogą się równać nawozy nieorganiczne.
W przypadku kukurydzy i soi jest bardziej elastyczny. Moczenie i kompostowanie pozostają optymalną metodą, ale w okresach wzmożonego ruchu może po prostu rozsypać kukurydzę i śrutę sojową bezpośrednio na glebę. Woda deszczowa i wilgoć pomogą im naturalnie się rozłożyć, niczym „racje żywnościowe”, stopniowo magazynując energię dla gleby.
To właśnie gotowość do poświęceń i znoszenia trudności zrobiła różnicę. Podczas gdy wielu innych właścicieli sadów zmaga się z degradacją gleby i szkodnikami, sad pana Duonga pozostaje bujny i zielony, pomimo tegorocznej niesprzyjającej pogody.
Słodkie owoce wiosny i marzenie o pobycie na farmie.
Wiosną, stojąc pośród sadów rodzimych odmian pomelo, takich jak słodki pomelo Khuoi Me i pomelo o zielonej skórce, wszyscy zachwycają się bujnym życiem tutejszych drzew owocowych.
Owoce życzliwości wobec ziemi znajdują odzwierciedlenie w liczbach. W tym sezonie Tet pan Duong spodziewa się zebrać około 9-10 ton zielonego pomelo, 15 ton słodkich pomarańczy i ponad 4 tony mandarynek. Ceny na farmie są stale wysokie: mandarynki 30-40 tysięcy VND/kg, pomarańcze słodkie 25-30 tysięcy VND/kg. Zielone i słodkie pomelo lokalnej odmiany Khuoi Me sprzedają się po 20-25 tysięcy VND/owoc.
W szczególności owoce z gospodarstwa pana Duonga podbiły wymagające półki w sieci supermarketów Co.opmart w Ha Dong (Hanoi) oraz wymagających klientów w centralnych regionach prowincji Thai Nguyen. Każdy sezon zbiorów poprzedzający święto Tet przynosi gospodarstwu nie mniej niż 400 milionów VND dochodu.
Ambicje rolnika Vu Van Duonga nie ograniczają się jednak wyłącznie do sprzedaży owoców. „Sprzedawanie owoców tylko handlarzom, uprawiając czyste rolnictwo, to marnotrawstwo. Chcę przekształcić ten sad w miejsce, do którego ludzie będą przychodzić i rozumieć wartość czystych owoców” – Duong opowiedział o swoich planach na rok 2026.
![]() |
| Róg farmy pana Vu Van Duonga. |
Obecnie opracowuje model łączący rolnictwo i ekoturystykę (Agroturystyka). Wyobraża sobie niedaleki dzień, w którym turyści będą mogli spacerować pod chłodnym, zielonym baldachimem, oddychać świeżym górskim powietrzem, własnoręcznie zbierać dojrzałe pomarańcze i pomelo oraz słuchać opowieści o procesie „hodowli ryb, która odżywia drzewa”. Chłodna, orzeźwiająca woda do nawadniania, czerpana ze skalistego strumienia na szczycie góry, to również atrakcja, którą z dumą prezentuje, świadcząca o słodyczy drzew owocowych.
W rozmowie z nami na temat tego kierunku, pani Vu Thi Thu Huong, wiceprezes Związku Spółdzielczego Prowincji, skomentowała: „Transformacja struktury upraw w połączeniu z turystyką doświadczalną i technologią cyfrową to kluczowy kierunek dla prowincji. Modele takie jak pana Duonga, budowane z zaangażowaniem, systematycznymi inwestycjami i szacunkiem dla natury, stanowią dla nas kluczowe elementy, które pozwolą nam dalej promować markę produktów rolnych Thai Nguyen”.
Historia pana Duonga jest żywym świadectwem filozofii ogrodnika, który głosi, że ziemia nigdy nie zawodzi tych, którzy ciężko pracują. Kiedy rolnicy doceniają ziemię i akceptują trudy zrównoważonej uprawy, nawet jałowa ziemia zakwitnie, przynosząc słodkie plony i otwierając możliwości lepszego życia w ojczyźnie.
Źródło: https://baothainguyen.vn/kinh-te/202601/mua-qua-ngot-tren-doi-keo-cu-47003a8/










Komentarz (0)