Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Kiedy spada owoc sấu, przypominam sobie moją babcię.

Việt NamViệt Nam17/09/2023

Pogoda stopniowo zmieniała się na jesienną. Po nocnym deszczu ogródek przed domem był nieskazitelnie czysty, jakby ktoś go właśnie zamiótł. Dojrzałe, żółte owoce sấu, nie wiem, kiedy spadły, leżały równo w kącie ogrodu, a ich lekko spękane rogi odsłaniały strużki wody – widok, który zaostrzył mój apetyt. Usiadłem na ganku, zbierając kilka owoców sấu i wspominając dawne czasy.

Wtedy, gdy miałem dziewięć lub dziesięć lat, drzewo sấu przed naszym domem było już duże i obsypane owocami. Kiedy nadeszła jesień, owoce sấu dojrzały i żółkły, opadając na cały ogród. Moja babcia zazwyczaj wstawała najwcześniej w domu, więc kiedy rano otwieraliśmy drzwi, aby ją powitać, ogród i brama były już przez nią posprzątane.

Po śniadaniu przyniosła miskę dojrzałych owoców ambarelli, obranych i zamarynowanych w cukrze, przyprawach i różnych innych przyprawach. Okrągłe plasterki ambarelli, nasączone marynatą, dodawały nam energii każdego dnia.

W dni, gdy owoce sấu obficie padały, babcia obierała je i czyściła, a następnie wkładała do szklanego słoika, aby namoczyć je w cukrze. Po kilku dniach sấu wchłonęło cukier i można było je zmieszać z odrobiną przefiltrowanej wody, tworząc wspaniały, orzeźwiający napój. Za każdym razem, gdy wracaliśmy z wypasu bawołów lub koszenia trawy, babcia nagradzała nas szklanką słodkiego i orzeźwiającego soku z sấu. Po wypiciu soku żuliśmy chrupiący miąższ sấu, pozostawiając na języku trwały posmak.

Moje siostry i ja miałyśmy spokojne dzieciństwo w otoczeniu dojrzewających owoców sấu. Dorastałyśmy, nawet o tym nie wiedząc. Moja babcia zmarła w wieku ponad 90 lat. Kiedy budowaliśmy nasz nowy dom, mój ojciec zadbał o to, aby drzewo sấu pozostało bujne i owocowało do dziś.

W ostatnich latach handlarze nie przyjeżdżali po sấu (rodzaj owocu), więc w okresie zbiorów mój ojciec zbiera je i rozdaje sąsiadom, zostawiając na drzewie tylko kilka owoców do dojrzewania. Jesienią wystarczy delikatny wietrzyk, aby dojrzałe owoce sấu opadły na podwórko z cichym stukotem.

Słysząc odgłos dojrzałych owoców spadających na podwórku, przypominają mi się moja babcia i spokojne wspomnienia z dzieciństwa.


Źródło

Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Wystawa A80

Wystawa A80

Festiwal Kultury Ho Chi Minha

Festiwal Kultury Ho Chi Minha

Wdzięczny za pokój

Wdzięczny za pokój