Pod koniec maja i na początku czerwca nie tylko słynne regiony uprawy liczi, takie jak Bac Giang , Hung Yen i Hai Duong, wkraczają w sezon, ale także cała północna wieś tętni kolorami liczi. Tegoroczne zbiory liczi są obfite, a kwitnienie jest wczesne. Kiedy skórka owocu zaczyna przybierać czerwonawy odcień, wystarczy kilka dni intensywnego słońca, aby stał się jędrny i gotowy do zbioru. Niektóre drzewa wciąż rodzą zielone owoce, ale już po kilku dniach intensywnego słońca owoce stają się zauważalnie większe.

Drzewa liczi w naszym ogrodzie, choć nie są tak słodkie ani tak duże i okrągłe jak te uprawiane komercyjnie, każdy owoc budzi radosne oczekiwanie, podsycane poczuciem „domowej uprawy” i jest całkowicie czysty, ponieważ nie zawiera nawozów ani pestycydów. Pierwsze owoce sezonu są starannie wybierane na ofiary dla naszych przodków. Pozostałe są dzielone na grona i rozdawane krewnym i sąsiadom, zapewniając każdemu pokaźny udział.
Rodzina, której liczi dojrzały jako pierwsze, ofiarowywała je jako pierwsza, a te, których owoce dojrzały później, rozdawały je w prezencie. Następnie wszyscy porównywali, które drzewo miało słodsze, a które większe liczi. Najlepszą częścią dnia zbierania liczi była atmosfera: niektórzy wspinali się na drzewa, inni pomagali u ich podstawy, zrywając liście i łamiąc gałęzie, rozmawiając ożywionym tonem, mimo że ich koszule były przesiąknięte potem.
Rodziny z dziećmi mieszkające daleko od domu zawsze odkładają kilka gałęzi z drzewa. Czasami rodzice starannie je przycinają, pakują do kartonów i wysyłają autobusem pasażerskim, pokonując tysiące kilometrów z Północy na Południe.
Jedząc liczi uprawiane w domu, w mieście, smak jest nieco inny – mimo że owoc jest mniejszy i ma grubszą skórkę, jest zaskakująco słodki i orzeźwiający. Być może dlatego, że to nie tylko owoc, ale także dar z domu, pełen miłości, wspomnienie z dzieciństwa, cząstka duszy wsi w sercach tych, którzy mieszkają daleko od domu.
W dzisiejszych czasach ulice południowego Wietnamu mienią się kolorami liczi. Od tradycyjnych targowisk i supermarketów po ulicznych sprzedawców, wszędzie można znaleźć kiście jaskrawoczerwonych liczi. Sprzedawcy nieustannie spryskują owoce wodą, aby zachowały świeżość w intensywnym południowym słońcu.
Po zbiorach różowych liczi z Wyżyn Centralnych, do Ho Chi Minh City ciężarówkami zaczynają docierać również liczi z prowincji Bac Giang, Hung Yen i Hai Duong . Koneserzy cierpliwie czekają na te liczi: o cienkiej skórce, grubym, soczystym miąższu, małych pestkach i wyraźnie słodkim, ale nie przytłaczającym smaku.
Oprócz spożywania owoców liczi na świeżo, w południowym Wietnamie przetwarza się je również na wiele orzeźwiających deserów: herbatę z liczi, jogurt z liczi, lody z liczi, liczi zawinięte w nasiona lotosu, marynowane liczi... Każde danie ma delikatny, przyjemny smak, idealnie pasujący do południowego, letniego słońca.
Liczi ma tylko jeden sezon w roku, krótki okres zaledwie kilku miesięcy. Ale ten słodki owoc nie tylko oferuje słodki smak na języku, ale także niesie ze sobą długotrwały aromat rodziny i ojczyzny. Obfite zbiory liczi przynoszą cichą radość, niczym zapach liczi niesiony przez wiatr, muskający język i głęboko zakorzeniony w sercu.
Źródło: https://www.sggp.org.vn/mua-vai-post799531.html






Komentarz (0)