Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Zarabianie na ulicy

W sercu tętniącego życiem miasta uliczni sprzedawcy i drobni handlarze niestrudzenie walczą o przetrwanie, dźwigając ciężar utrzymania swoich rodzin. Za tymi ulicznymi straganami kryje się długa historia pełna aspiracji do lepszego życia.

Báo An GiangBáo An Giang07/05/2026

Pomimo sparaliżowania obu nóg od dzieciństwa, pan Nguyen Van Thien (60 lat), mieszkaniec okręgu Rach Gia, nadal ciężko pracuje i dąży do poprawy swojego życia. Budząc się o 5 rano, pan Thien opuszcza wynajęty pokój, aby sprzedawać losy na loterię. Ludzie na targu Tac Rang doskonale znają widok tego drobnego, wątłego mężczyzny z niepełnosprawnymi nogami, sprzedającego losy na rogu ulicy Ngo Gia Tu. Dzieląc się swoją historią, pan Thien powiedział: „Jestem niepełnosprawny od dzieciństwa; moje nogi są w zaniku i nie mogę normalnie chodzić. Nauczyłem się poruszać, używając tylko rąk, aby móc żyć samodzielnie. Z powodu mojej niepełnosprawności i trudności z chodzeniem nikt nie chciał mnie zatrudnić, więc postanowiłem sprzedawać losy na loterię, aby zarobić na utrzymanie”.

Codzienna walka pana Thiena o przetrwanie zaczyna się wcześnie rano i kończy późnym wieczorem, zanim wróci do wynajętego pokoju. Mieszkając samotnie, liczy jedynie na to, że każdego dnia zarobi wystarczająco dużo, aby pokryć koszty utrzymania i czynszu. Codziennie sprzedaje 250 losów na różnych targowiskach. Na każdym targowisku ma stałe miejsce, gdzie stali klienci mogą się zatrzymać i kupić losy. Na szczęście przechodnie litują się nad nim i kupują losy, co pozwala mu zarobić 250 000 dongów.

Pan Thien powiedział: „Sprzedaż losów na loterię jest teraz o wiele trudniejsza niż kiedyś, ponieważ jest tak wielu ludzi, którzy je sprzedają! Trudno mi się przemieszczać, więc trudno mi dotrzeć do klientów. Dochód ze sprzedaży losów na loterię jest niestabilny; zarabiam tylko 1000 dongów na losie, a w dobre dni mogę zarobić 200 000–250 000 dongów. W słoneczne dni jest lepiej, ale w deszczowe jest mniej ludzi na drogach, co utrudnia sprzedaż. Są dni, kiedy nie sprzedaję dużo i wystarcza mi tylko na jedzenie i leki. Kiedyś, gdy szedłem sprzedawać, ktoś ukradł mi 60 losów na loterię; tego dnia nie zarobiłem ani grosza”. Pomimo trudności i niedoli, pan Thien nadal stara się trzymać swojej pracy, aby związać koniec z końcem.

Pani Nguyen Thi Huong sprzedaje kleisty ryż na swoim stoisku od ponad 30 lat. Zdjęcie: TIEU DIEN

Pani Nguyen Thi Huong, mieszkanka okręgu Rach Gia, sprzedaje kleisty ryż od ponad 30 lat. Kiedy ją spotkałam, siedziała przy drodze i sprzedawała kleisty ryż i kleisty ryż kukurydziany. Gdy tylko klient przyszedł po ryż, pani Huong szybko go zapakowała. Pani Huong powiedziała: „Dzisiaj jest poniedziałek, początek tygodnia. Dziś rano sprzedaję kleisty ryż przy chodniku, ponieważ ten odcinek drogi jest zatłoczony ludźmi idącymi na targ. Wykorzystuję godziny szczytu, aby sprzedawać swoje towary”.

Utrzymanie rodziny pani Huong zależy od dochodów, które zarabia ze sprzedaży kleistego ryżu. Kiedy była młodsza, codziennie przemierzała ulice i zaułki okręgu Rach Gia, sprzedając kleisty ryż, bez względu na pogodę. Później, gdy podrosła, sprzedawała kleisty ryż tylko w ustalonym miejscu na targu Rach Soi. Od ponad roku pani Huong przeprowadziła się, aby sprzedawać kleisty ryż na targu Tac Rang. Pani Huong podzieliła się: „Sprzedawcy uliczni i drobni handlarze, tacy jak my, mają dość niestabilne dochody. W dobre dni zarabiam kilkaset tysięcy dongów, w złe tylko kilkadziesiąt tysięcy dongów, żeby związać koniec z końcem. Są też dni, kiedy noszę wszędzie mój kleisty ryż i nie sprzedaję ani jednej paczki. Moją największą radością każdego dnia jest sprzedanie całego mojego kleistego ryżu”. Dzięki temu biznesowi z kleistym ryżem, pani Huong wychowała czwórkę dzieci. Teraz, gdy jej dzieci są już dorosłe, pani Huong kontynuuje swoją pracę, zarabiając dodatkowe pieniądze, aby utrzymać swoje dzieci i wnuki.

Codziennie, niezależnie od pogody, uliczni sprzedawcy, drobni handlarze, sprzedawcy losów na loterię i inni przemierzają wąskie uliczki i zaułki od wczesnego rana do późnej nocy. Pomimo trudności związanych z zarabianiem na życie, starają się ciężko pracować, aby poprawić życie swoich rodzin.

MAŁE POLE

Źródło: https://baoangiang.com.vn/muu-sinh-he-pho-a484808.html


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Zupa ugotowana przez mamę

Zupa ugotowana przez mamę

Moździerz

Moździerz

Płomienne drzewa nad Rzeką Perfumową

Płomienne drzewa nad Rzeką Perfumową