Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

„Strażnik tradycji” w Muzeum Sił Specjalnych.

W przestrzeni wystawienniczej Muzeum Sił Specjalnych każdy artefakt jest nie tylko świadkiem chwalebnych bitew, ale także utrwala historię żołnierzy sił specjalnych, którzy walczyli i poświęcili się dla Ojczyzny. Podpułkownik Nguyen Van Chinh, który pracował w muzeum, rozumie, że zachowanie tych reliktów to także zachowanie źródła tradycji, aby historia odwagi, zaradności i poświęcenia poprzednich pokoleń mogła być przekazywana oficerom, żołnierzom i współczesnej młodzieży.

Báo Pháp Luật Việt NamBáo Pháp Luật Việt Nam19/05/2026

„Strażnik tradycji” w Muzeum Sił Specjalnych.

Podpułkownik Nguyen Van Chinh – dyrektor Muzeum Sił Specjalnych – przedstawił osiągnięcia bojowe Sił Specjalnych podczas wojny oporu przeciwko USA.

Pewnego popołudnia w połowie maja w Muzeum Sił Specjalnych panowała tak cisza, że ​​nieświadomie zwolniliśmy kroku i mówiliśmy ciszej, czując się, jakbyśmy dotykali krainy pamięci historycznej. Minęło pół wieku od zjednoczenia kraju; wielu świadków historii już nie ma, ale artefakty i pamiątki w muzeum wciąż rezonują ze wspomnieniami wojny, tęsknotą za pokojem i poświęceniami pokoleń żołnierzy Ho Chi Minha.

Podpułkownik Nguyen Van Chinh prezentuje artefakty i dokumenty związane z towarzyszem Do Van Canem (Ba Mu) w sali wystawowej muzeum.

Podpułkownik Nguyen Van Chinh prezentuje artefakty i dokumenty związane z towarzyszem Do Van Canem (Ba Mu) w sali wystawowej muzeum.

Oprowadzając nas po wystawie na pierwszym piętrze, podpułkownik Nguyen Van Chinh – dyrektor Muzeum Sił Specjalnych – zatrzymał się przed artefaktem związanym z towarzyszem Do Van Canem (znanym również jako Ba Mu). Przed nami stał trójkołowy pojazd i blok lateksu, pozornie zwyczajny, ale pod tymi blokami lateksu znajdowało się wiele broni, która była potajemnie transportowana i ukrywana dla naszych żołnierzy.

Archiwalne wizerunki towarzysza Do Van Cana (Ba Mu) można oglądać w muzeum.

Archiwalne wizerunki towarzysza Do Van Cana (Ba Mu) można oglądać w muzeum.

„Strażnik tradycji” w Muzeum Sił Specjalnych.

„Strażnik tradycji” w Muzeum Sił Specjalnych.

Trójkołowy pojazd i bela gumy, oznaczone numerem rejestracyjnym BTĐC 10/K3-5, C-1, były używane przez towarzysza Do Van Cana do legalnych działań za liniami wroga i transportu broni w ramach przygotowań do walk sił specjalnych Sajgonu w latach 1954–1975.

Pułkownik Chinh spojrzał na artefakty i powoli powiedział: „Mogą wyglądać niepozornie, ale te właśnie przedmioty były używane przez towarzysza Ba Mu do transportu broni na bitwy wiosną 1968 roku i do przygotowania się na strategiczne okazje, które nastąpiły. Są rzeczy, które – jeśli nie zobaczymy artefaktów na własne oczy lub nie usłyszymy historycznych opowieści – trudno nam sobie wyobrazić poświęcenia naszych przodków, poprzednich pokoleń…”

Każdy artefakt opowiada „heroiczną” historię narodu.

Poprzez artefakty związane z towarzyszem Ba Mủem – członkiem Sił Specjalnych – historia lat wojny stopniowo się rozwija, gdy podpułkownik Nguyễn Văn Chinh dzieli się swoimi doświadczeniami. Dzięki jego narracji, relikwie za szkłem nie są już tylko eksponatami, lecz odsłaniają historie odwagi, zaradności i cichego poświęcenia poprzednich pokoleń.

Wspomniał o artefaktach i pamiątkach związanych z żołnierzami komandosów, takimi jak Nam Lai, Doan Thi Anh Tuyet…; lub historię pistoletu maszynowego K61, który niegdyś kojarzono z Bohaterem Ludowych Sił Zbrojnych Le Ba Uoc – byłym dowódcą i komisarzem politycznym 10. Pułku Sił Specjalnych Rung Sac, a który później został przekazany muzeum przez Bohatera Le Ba Uoc jako artefakt historyczny… Spośród tych pamiątek, dziennik „Droga do domu” męczennika Pham Thiet Ke szczególnie poruszył podpułkownika Nguyen Van Chinh. Męczennik Pham Thiet Ke pochodził z Hoa Vang w prowincji Da Nang i zaciągnął się do wojska w 1953 roku. W 1967 roku udał się na południowe pole bitwy, walcząc w 429. Pułku Sił Specjalnych, zajmując stanowisko komisarza politycznego kompanii 7, batalionu 3. W 1970 roku zginął na froncie w Central Highlands, pełniąc funkcję głównego komisarza politycznego batalionu 3.

Pamiętnik męczennika Phama Thieta Ke zatytułowany „Droga do domu” jest obecnie przechowywany w Muzeum Sił Specjalnych.

Pamiętnik męczennika Phama Thieta Ke zatytułowany „Droga do domu” jest obecnie przechowywany w Muzeum Sił Specjalnych.

Ten liczący prawie 200 stron dziennik rejestruje ponad 840 dni i nocy marszów i walk męczennika Phama Thieta Ke i jego towarzyszy, od 29 sierpnia 1967 roku do 22 grudnia 1969 roku. Na stronach znajdują się obrazy stóp pokrytych pęcherzami po długich podróżach, odgłosy samolotów i flar, trudy i straty… ale przede wszystkim niezachwiana wiara żołnierza sił specjalnych: „Tylko nacieraj, nigdy się nie wycofuj”.

Strony te, wyblakłe z upływem czasu, nie tylko przechowują wspomnienia ponad 840 dni i nocy marszów i walk, ale także zapisują myśli, uczucia i odpowiedzialność męczennika Pham Thiet Ke wobec swojego kraju i towarzyszy.

Strony te, wyblakłe z upływem czasu, nie tylko przechowują wspomnienia ponad 840 dni i nocy marszów i walk, ale także zapisują myśli, uczucia i odpowiedzialność męczennika Pham Thiet Ke wobec swojego kraju i towarzyszy.

Wspominając pamiętnik, podpułkownik Chinh zwierzył się: „Za każdym razem, gdy czytam te wpisy, czuję coraz większą odpowiedzialność za pracę, którą dziś wykonuję. Niektóre artefakty mogą wydawać się na pierwszy rzut oka zwyczajne, ale kryje się za nimi historia odwagi, zaradności i poświęcenia poprzednich pokoleń. Pracownicy muzeum, tacy jak my, muszą pielęgnować tego ducha, aby tradycja „sił specjalnych” nie była tylko eksponowana za szklanymi gablotami, ale była nadal pamiętana i przekazywana dalej”.

Muzeum Sił Specjalnych zostało założone w 1977 roku. Nowy budynek wzniesiono w 1995 roku. 16 marca 2000 roku muzeum otworzyło swoją działalność, dysponując powierzchnią wystawienniczą o powierzchni 1400 metrów kwadratowych. Obecnie, na trzech piętrach, eksponowanych jest ponad 2000 reprezentatywnych artefaktów spośród ponad 6000 zachowanych oryginalnych eksponatów.

Sposób, w jaki podpułkownik Nguyen Van Chinh zatrzymywał się przed każdym eksponatem i skrupulatnie wyjaśniał każdy szczegół, dał nam poczucie, że jego praca w muzeum nie polega wyłącznie na zarządzaniu artefaktami czy ich ochronie, lecz także na zachowaniu wspomnień pokoleń żołnierzy z rodzaju wojska, w którym spędził niemal całe swoje życie.

Podpułkownik Nguyen Van Chinh, pochodzący z Luong Tai w prowincji Bac Ninh , był żołnierzem, który awansował w szeregach Sił Specjalnych. W latach 1994-1998 studiował w Szkole Oficerów Sił Specjalnych, specjalizując się w szkoleniu oficerów sił specjalnych. Rok po ukończeniu studiów przeszedł szkolenie polityczne. Po piastowaniu różnych stanowisk w różnych jednostkach, pracował w Departamencie Propagandy, gdzie odpowiadał za kulturę i sztukę. W 2023 roku przeniósł się do Muzeum Sił Specjalnych i objął stanowisko dyrektora.

Wspominając swoje początki pracy w muzeum, podpułkownik Nguyen Van Chinh powiedział, że chociaż awansował w szeregach Sił Specjalnych i rozumiał tradycje tego oddziału, to jednak wciąż odczuwał konsternację, rozpoczynając pracę w nowej dziedzinie. „Praca w muzeum to nie tylko eksponowanie artefaktów i ich ochrona przed zniszczeniem. Co ważniejsze, chodzi o to, jak pomóc widzom zrozumieć historię i znaczenie tych artefaktów… Im bardziej się angażuję i im głębiej poznaję dziedzictwo wojskowe , tym bardziej dumny i pełen pasji czuję się z tej pracy” – powiedział.

Aby pomóc młodym ludziom zrozumieć, że za „16 złotymi słowami” kryje się krew i poświęcenie.

Podpułkownik Chinh uważa, że ​​muzeum nie może być jedynie miejscem do eksponowania artefaktów za szkłem. Jeśli zwiedzający wchodzą, oglądają artefakty i wychodzą, nie odczuwając żadnych emocji, muzeum nie spełnia swojej roli. Dlatego pracownicy muzeum muszą zawsze szukać sposobów, aby obrazy, artefakty i relikty wojenne stały się „żywymi symbolami”, przekazującymi historyczne znaczenie dzisiejszemu pokoleniu.

Podpułkownik Nguyen Van Chinh uważa, że ​​to nie tylko eksponaty za szkłem przyciągają uwagę widzów najbardziej, ale także prawdziwa wartość i autentyczne emocje zawarte w opowieściach o odwadze i poświęceniu pokoleń żołnierzy sił specjalnych.

Podpułkownik Nguyen Van Chinh uważa, że ​​to nie tylko eksponaty za szkłem przyciągają uwagę widzów najbardziej, ale także prawdziwa wartość i autentyczne emocje zawarte w opowieściach o odwadze i poświęceniu pokoleń żołnierzy sił specjalnych.

Według podpułkownika Chinha, zadanie jest jeszcze trudniejsze, ponieważ Muzeum Sił Specjalnych zostało wybudowane w 1995 roku, a wiele warunków ekspozycji i konserwacji nie spełnia już w pełni obecnych wymogów. Wilgotny klimat północnego Wietnamu sprawia również, że artefakty wykonane z papieru, tkanin i metalu łatwo ulegają uszkodzeniu, jeśli nie są odpowiednio przechowywane i konserwowane. Dlatego pracownicy muzeum muszą regularnie sprawdzać gabloty, przeglądać dokumentację artefaktów, monitorować stan konserwacji i aktualizować objaśnienia. Zadania te mogą wydawać się proste, ale wymagają od personelu muzeum skrupulatności, cierpliwości i odpowiedzialności.

Obecnie muzeum stosuje przede wszystkim tradycyjne metody objaśniania, opierając się na obrazach, autentycznych artefaktach i oryginalnych eksponatach, aby opowiedzieć historię. Jednak Dowództwo Sił Specjalnych realizuje również projekt renowacji muzeum w kierunku muzeum cyfrowego, wykorzystując technologię informatyczną, aby prezentacja tradycji była bardziej żywa i przystępna dla widzów. Niemniej jednak, według podpułkownika Chinha, technologia jest jedynie narzędziem pomocniczym. Tym, co przyciąga widzów najdłużej, jest wciąż prawdziwa wartość artefaktów i autentyczne emocje zawarte w opowieściach o odwadze i poświęceniu pokoleń sił specjalnych.

Podobnie jak wiele innych muzeów wojskowych, Muzeum Sił Specjalnych co roku zaprasza delegacje oficerów i żołnierzy Sił Specjalnych do odwiedzenia i zdobycia wiedzy w ramach tradycyjnego programu edukacyjnego jednostki. Studenci Szkoły Oficerów Sił Specjalnych odwiedzają muzeum, aby zgłębiać historię i tradycje Sił Specjalnych. Podczas szkolenia podstawowego nowi rekruci są również zapraszani do muzeum, aby wysłuchać wykładów na temat tradycji Sił Specjalnych i sił specjalnych całej armii.

Oprócz pełnienia funkcji tradycyjnego ośrodka edukacyjnego dla oficerów i żołnierzy, Muzeum Sił Specjalnych chętnie odwiedzają także grupy studentów i obywateli.

Dla wielu osób, które po raz pierwszy słyszą o siłach specjalnych, najbardziej imponujące są pozornie nieprawdopodobne historie, które stały się rzeczywistością na polu bitwy, takie jak: atak na Magazyn 53 w Long Binh General Depot, głównej strategicznej bazie logistycznej Stanów Zjednoczonych na południu USA w tamtym czasie. Obszar ten był silnie strzeżony przez liczne warstwy barykad, posterunków strażniczych i patroli, pozornie niedostępny. Jednak dzięki tajnym i śmiałym atakom siły specjalne zdołały pokonać system obrony, podłożyć miny z opóźnionym zapłonem i zniszczyć dużą ilość bomb i amunicji wroga; lub nalot na skład paliwa Nha Be w 1973 roku, przeprowadzony przez 10. Jednostkę Sił Specjalnych z Rung Sac. Był to kluczowy skład paliwa, chroniony przez wielowarstwową obronę, zarówno na lądzie, pod wodą, jak i w powietrzu. Po długim okresie rozpoznania i przygotowań ośmiu żołnierzy sił specjalnych potajemnie zinfiltrowało cel i podłożyło tam ładunki wybuchowe. O świcie 3 grudnia 1973 roku Nha Be Doszło do eksplozji składu paliwa, pożar płonął przez wiele dni, powodując wstrząsy na ziemi”. „Zakłócili system dostaw paliwa dla Stanów Zjednoczonych i rządu Sajgonu” – relacjonował podpułkownik Chinh.

„Strażnik tradycji” w Muzeum Sił Specjalnych.

„Strażnik tradycji” w Muzeum Sił Specjalnych.

Artefakty związane z siłami specjalnymi są eksponowane w Muzeum Sił Specjalnych. Za szklanymi gablotami kryją się wspomnienia sekretnych, śmiałych bitew i ducha „wyjątkowej elity – niewiarygodnej odwagi – zaradności i zuchwałości – mocnego uderzenia i wielkiego zwycięstwa”.

Artefakty związane z siłami specjalnymi są eksponowane w Muzeum Sił Specjalnych. Za szklanymi gablotami kryją się wspomnienia sekretnych, śmiałych bitew i ducha „wyjątkowej elity – niewiarygodnej odwagi – zaradności i zuchwałości – mocnego uderzenia i wielkiego zwycięstwa”.

Według niego, te historie, dla dzisiejszej młodzieży, nie służą jedynie do nauki o bitwie czy zwycięstwie. Co ważniejsze, pomagają im zrozumieć, że szesnaście złotych słów tradycji Sił Specjalnych nie powstało przypadkowo. „Za słowami »wyjątkowo elitarni«, »niezwykle odważni«, »zaradni i śmiały«, »strategiczne uderzenia i wielkie zwycięstwa« kryją się żołnierze, którzy po cichu wyruszyli w najniebezpieczniejsze miejsca, podjęli się najtrudniejszych misji; niektórzy powrócili, inni zginęli na zawsze”.

„Dlatego za każdym razem, gdy prezentujemy coś młodym oficerom i żołnierzom lub szerokiej publiczności, pracownicy muzeum nie ograniczają się do opowiadania o zwycięstwach. Staramy się wyjaśnić, jaka cena kryje się za tymi zwycięstwami: pot, krew, inteligencja, odwaga i ciche poświęcenie wielu pokoleń żołnierzy sił specjalnych. Dopiero gdy to zrozumieją, szesnaście złotych słów przestanie być jedynie sloganami wiszącymi na ścianie, a stanie się źródłem dumy i odpowiedzialności przekazywanej dzisiejszemu pokoleniu” – powiedział podpułkownik.

Wojna dawno się skończyła, ale pamięć o niej nie może zostać zapomniana. Zachowanie i eksponowanie artefaktów wojennych w muzeum to nie tylko kwestia archiwizacji; to historyczna odpowiedzialność, ogniwo łączące przeszłość z teraźniejszością i przyszłością.


Source: https://baophapluat.vn/nguoi-giu-lua-truyen-thong-trong-bao-tang-binh-chung-dac-cong.html


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Szczęście pochodzi z prostych rzeczy.

Szczęście pochodzi z prostych rzeczy.

Duma narodowa

Duma narodowa

pokój

pokój