 |
Gol Isaka nie uchronił Szwecji przed porażką z Norwegią. |
Na stadionie Ullevaal w Oslo Norwegia bez trudu pokonała Szwecję. W pierwszej połowie gospodarze szybko przejęli kontrolę i objęli prowadzenie 3:0. Jorgen Strand Larsen błyszczał, strzelając dwa gole, a także zdobywając bramkę przez Antonio Nusę, całkowicie rozmontowując szwedzką obronę.
Godnym uwagi momentem meczu było pojawienie się na ławce rezerwowych Alexandra Isaka. Napastnik Liverpoolu wszedł na boisko w 62. minucie i od razu dał o sobie znać potężnym rajdem lewym skrzydłem, a następnie w 76. minucie delikatnym strzałem zdobył honorowego gola dla Szwecji.
W przeciwieństwie do byłego napastnika Newcastle, Haaland po prostu siedział na trybunach, obserwując grę swoich kolegów z drużyny. Napastnik Manchesteru City właśnie zaliczył niezwykle udany sezon, zdobywając dwa tytuły: Puchar Anglii i Puchar Ligi Angielskiej oraz imponujący dorobek strzelecki (38 bramek we wszystkich rozgrywkach).
Ten mecz to ważny krok milowy dla obu drużyn przed wyjazdem do Ameryki Północnej na Mistrzostwa Świata w 2026 roku. Na największym piłkarskim wydarzeniu na świecie Norwegia znajduje się w trudnej Grupie I, obok Francji, Senegalu i Iraku. Tymczasem Szwecja będzie musiała dać z siebie wszystko w Grupie F, aby powalczyć o awans do kolejnej rundy z Holandią, Japonią i Tunezją.
Źródło: https://znews.vn/na-uy-de-bep-thuy-dien-truc-world-cup-post1656125.html
Komentarz (0)