![]() |
Wycieczka z przewodnikiem w celu obserwacji zorzy polarnej w Grotfjorden, niedaleko Tromsø (Norwegia), w lutym. |
Tromsø, norweskie miasto liczące ponad 80 000 mieszkańców, stało się atrakcją turystyczną za sprawą zorzy polarnej.
Jednak moda na „polowanie” na magiczne smugi kolorów tańczące na niebie miała również swoją ciemną stronę w postaci rosnącej liczby nielicencjonowanych wycieczek, niezarejestrowanych kierowców i oszustw nastawionych na turystów, jak donosi „The New York Times”.
Konsekwencje
W lutym lokalna policja zatrzymała minivana odbierającego pasażerów na lotnisku. Kierowca, obywatel Chin, sprzedawał bez zezwolenia pięciodniową wycieczkę za ponad 4500 dolarów . Został deportowany.
Dla osób z zewnątrz może się to wydawać drobnym wykroczeniem. Jednak w Tromsø nielicencjonowani przewodnicy i kierowcy stanowią poważny problem. Powodują chaos w ruchu ulicznym, nieuczciwą konkurencję z legalnymi firmami, prowadzą do strat podatkowych i narażają wielu turystów na oszustwa.
![]() |
Biuro firmy turystycznej w Tromsø. |
Tromsø jest zazwyczaj spokojnym miastem przez większość roku. Jednak od września do kwietnia, kiedy sezon polowań na zorze polarne osiąga szczyt, liczba turystów może potroić liczbę mieszkańców. Według firmy zarządzającej lotniskiem Avinor, tylko w lutym przez nowo rozbudowany terminal międzynarodowy lotniska w Tromsø przewinęło się ponad 137 000 pasażerów.
Ten boom był silnie napędzany przez media społecznościowe. Zorza polarna, z wirującymi smugami niebieskiego i fioletowego światła na niebie, stała się pożądanym obrazem na Instagramie, TikToku i innych platformach. Wraz ze wzrostem popytu, pojawił się również spontaniczny rynek wycieczek.
Według lokalnych władz, większość osób organizujących nielegalne wycieczki pochodzi z Chin. Wielu z nich działa bez ważnych zezwoleń w Norwegii, zabierając turystów na polowania na zorzę polarną, a następnie transferując zyski za granicę.
![]() |
Turyści tłumnie zgromadzili się w punkcie widokowym z widokiem na Tromsø, „stolicę zorzy polarnej”. |
W tym sezonie policja konfiskowała miesięcznie około 10 pojazdów, aresztowała dziesiątki osób za nielegalny przewóz turystów i deportowała nielicencjonowanych przewodników turystycznych nieposiadających obywatelstwa norweskiego.
„To ogromny przemysł. Zarabia się na nim mnóstwo pieniędzy, zarówno legalnie, jak i nielegalnie” – powiedział Lars Holtedahl, starszy oficer policji w Tromsø.
Porzuceni turyści
Nielegalne wycieczki nie tylko zakłócają rynek, ale także prowadzą do serii oszustw. W chińskich mediach społecznościowych wielu turystów zgłasza, że zostali porzuceni w połowie podróży lub że mają kłopoty prawne, gdy ich kierowcy zostają aresztowani.
Turystka z Chengdu w Chinach opowiedziała o swojej „koszmarnej” podróży, która zakończyła się na komisariacie policji po aresztowaniu jej nielicencjonowanego przewodnika. Według jej relacji, kierowca kazał jej okłamać policję, twierdząc, że są przyjaciółmi, w przeciwnym razie zostanie ukarany grzywną za nielegalną działalność. Następnie była przesłuchiwana przez cztery godziny.
![]() |
Turyści wysiadają ze statku wycieczkowego w głównym porcie w Tromsø. |
Tingting Wang (chińska turystka) zapłaciła 1400 dolarów za zabranie rodziców na zorzę polarną. Pierwszej nocy niebo było całkowicie pokryte chmurami. Drugiej nocy przewodnik zostawił rodzinę. Po powrocie do Szanghaju musiała skłamać rodzicom, mówiąc, że otrzymała zwrot pieniędzy.
Wang powiedział, że Tromsø jest „bardzo piękne, jak bajka”, ale ruch turystyczny jest tam „bardzo chaotyczny”.
W rzeczywistości zorza polarna każdego dnia przyciąga tłumy. Na głównej ulicy Tromsø turyści tłoczą się, by kupić jedzenie w McDonaldzie, rzekomo znajdującym się na najdalej na północ wysuniętym punkcie świata , zrobić sobie zdjęcia ze słynnymi krasnalami z filmu „Kraina Lodu ” lub ustawić się w kolejce do stoiska z hot dogami w kształcie renifera. Ten tłok jest męczący dla wielu mieszkańców.
![]() |
Przed stoiskiem z kiełbasą z renifera zawsze ustawia się kolejka ludzi. |
„Nie obserwujemy wzrostu dochodów miasta, a jedynie wzrost kosztów” – powiedziała Helga Bardsdatter Kristiansen, specjalistka ds. zrównoważonego rozwoju w Tromso, podkreślając presję, jaką duży napływ turystów wywiera na infrastrukturę, transport i usługi publiczne.
Gunnar Hildonen, doświadczony przewodnik po zorzach polarnych, powiedział, że niezarejestrowani kierowcy mogą oferować znacznie niższe ceny niż 250 dolarów za miejsce w jego 16-osobowym autobusie. To wywiera znaczną presję na legalnie działające firmy.
„Ten sezon powinien być świętem, bo to już dwudziesty raz, kiedy jestem świadkiem zorzy polarnej. Ale sprawy potoczyły się źle” – powiedział.
Źródło: https://znews.vn/ngam-cuc-quang-thanh-con-ac-mong-tai-na-uy-post1648815.html
















Komentarz (0)