
Gospodarstwo Cả Tổ to idealny model agroturystyczny dla osób ceniących tereny zielone.
Życie zawsze stawia przed nami niezliczone ścieżki. Tak jak pani Le Thi Hong Duyen, absolwentka prawa, która spędziła prawie trzy lata, studiując w Szanghaju, niespodziewanie zmieniła kierunek. Pani Duyen postanowiła wrócić do ojczyzny i rozpocząć przygodę z przedsiębiorczością, budując farmę Ca To Farm na 5-hektarowej działce, która od lat stała opuszczona.
Wielu uznało decyzję Duyen za dość odważną. Dla niej jednak była to okazja do rzucenia sobie wyzwania, podróż w przeszłość i sposób na znaczące odwdzięczenie się ojczyźnie. Duyen powiedziała: „Podczas studiów w Szanghaju olśniewające światła i tętniące życiem tempo życia nie pociągały mnie tak bardzo, jak chwile spędzone na spacerach po przedmieściach czy na zwiedzaniu i poznawaniu zaawansowanych technologicznie modeli rolnictwa za granicą. W takich chwilach nie mogłam powstrzymać się od smutku, myśląc o polach mojej ojczyzny, gdzie żyzne ziemie są stopniowo porzucane, gdzie rolnicy harują przez cały rok, ale wciąż z trudem wiążą koniec z końcem”.
Zajmując się rolnictwem, pani Duyen zaczęła wszystko od zera. Jej wiedza rolnicza pochodziła wyłącznie z praktycznego doświadczenia, po licznych niepowodzeniach. „Podczas pierwszych kilku zbiorów prawie wszystko straciłam, ponieważ jakość owoców była słaba, odsetek uszkodzonych roślin wysoki, szkodniki i choroby niszczycielskie, nie wspominając o wpływie pogody i klęsk żywiołowych…” – zwierzyła się pani Duyen.
Ale to właśnie te trudności i przeciwności losu ukształtowały w Duyen odporność, siłę woli i wytrwałość. Zawsze wierzyła, że „porażka jest matką sukcesu”. Dlatego była gotowa stawić czoła porażce jako nieuniknionej części życia i swojej drogi. W szczególności pozostała niezłomna w swoich celach i zrównoważonych wartościach w produkcji rolnej. Dla niej czyste, naturalne rolnictwo to sposób gospodarowania, który szanuje prawa natury i stawia na pierwszym miejscu bezpieczeństwo ludzi, środowiska i ekosystemu.
Historia rolnictwa zawsze zaczyna się od ziemi. Dlatego pani Duyen, rozpoczynając budowę Ca To Farm, skupiła się przede wszystkim na wzbogacaniu gleby. Zamiast szybko dostarczać składniki odżywcze do gleby za pomocą nawozów chemicznych, Ca To Farm stosuje nawozy mikrobiologiczne zawierające antagonistyczne grzyby.
Trichoderma (biologiczny antagonista chorób grzybowych, powszechnie stosowany w rolnictwie ekologicznym do zwalczania szkodliwych chorób grzybowych, poprawy jakości gleby i ochrony korzeni roślin przed nicieniami) lub nawozy organiczne, takie jak dobrze rozłożony obornik krowi, śruta sojowa, banany, jaja, mleko itp. Całe gospodarstwo również wykorzystuje te produkty biologiczne jako alternatywę dla szkodliwych pestycydów.
„Ponieważ naszym celem jest promowanie czystego, naturalnego rolnictwa, koncentrujemy się na sadzeniu zgodnie z odpowiednimi porami roku, stosując płodozmian i uprawę współrzędną, aby wzajemnie się wspierać. Na przykład, uprawiając truskawki, sadzimy obok nich cebulę i czosnek, aby zapobiegać szkodnikom i chorobom. Cechą wyróżniającą Ca To Farm jest to, że każdy rodzaj rośliny uprawiany jest na oddzielnym obszarze – od winogron, kantalupa, pomidorów koktajlowych, ogórków po różne warzywa i rośliny korzeniowe… Gospodarstwo koncentruje się głównie na turystyce empirycznej, dlatego musimy bardzo dobrze kontrolować ilość i jakość, a nie produkować masowo, jak gospodarstwa, które dostarczają hurtowo warzywa i owoce na rynki lub do supermarketów” – dodała pani Duyen.
Przez ponad dziewięć lat pani Duyen i jej rodzina nieustannie się uczyli i dokładali starań, a ich wysiłki w końcu przyniosły owoce. Opuszczony teren został zrewitalizowany, jakość gleby się poprawiła, co pozwoliło na wzrost i rozwój wielu zielonych roślin… Roczny dochód Ca To Farm szacuje się na setki milionów VND, co przyczynia się do tworzenia miejsc pracy dla wielu lokalnych pracowników. Jednocześnie farma co roku gości rzesze turystów, zwłaszcza w sezonie winogron mlecznych, pomidorów koktajlowych, ziemniaków i kantalupa.
Farma Tổ to nie tylko miejsce, w którym uprawia się zielone warzywa i słodkie owoce; to miejsce, w którym każdy odwiedzający odnajdzie spokój i harmonię z naturą; miejsce, w którym rodziny zacieśniają więzi, a przyjaciele tworzą razem piękne wspomnienia... A przede wszystkim farma budzi w każdym miłość do natury i docenia wartość czystego, zrównoważonego rolnictwa.
Droga Duyen do czystego, naturalnego rolnictwa wciąż jest pełna wyzwań i obaw. W tym roku, z powodu połączonych i następujących po sobie skutków deszczu i burz, jej gospodarstwo poniosło ogromne straty, szacowane na miliardy dongów. Ponadto, trudności w dostępie do kapitału preferencyjnego oraz innych mechanizmów i polityk wspierających rozwój rolnictwa również stanowią liczne przeszkody.
Ale Duyen nigdy nie żałowała zmiany kariery, którą podjęła dziewięć lat temu. Powiedziała: „Chociaż wiem, że to trudne i wymagające, bardzo się cieszę, że Ca To Farm staje się coraz bardziej znana. Liczba stałych klientów rosła z każdym sezonem, a wielu z nich stało się bliskimi przyjaciółmi Ca To Farm. Te pozytywne sygnały częściowo potwierdziły, że marka, jakość produktów rolnych i przestrzeń doświadczeniowa gospodarstwa zostały rozpoznane i zaufane przez wszystkich. To stało się dla mnie ogromną motywacją, zachęcającą do kontynuowania tej podróży, pełnej przeszkód i wyzwań, ale też pełnej sensu”.
Tekst i zdjęcia: Huong Thao
Źródło: https://baothanhhoa.vn/nghe-dong-dat-ke-chuyen-272850.htm






Komentarz (0)