
Pan Tran Sy Toan opiekuje się drzewem Podocarpus.
Dwadzieścia lat temu, po okresie zmagań na Południu, pan Tran Sy Toan postanowił wrócić do rodzinnego miasta, aby założyć firmę. Było to około 2006-2007 roku. Powrót do domu i sadzenie drzew było dość trudne. Warunkiem koniecznym do sadzenia drzew jest posiadanie ziemi i pieniędzy. „Miałem dużo szczęścia, że mogłem liczyć na wsparcie rodziny. Początkowo namówiłem ojca do oczyszczenia sadu owocowego, a następnie do odnowienia zarośniętego ogrodu i posadzenia nowych odmian, takich jak Podocarpus i inne drzewa owocowe”.
Dlaczego wiele osób lubi mieć w domu drzewo Podocarpus? Oprócz tego, że jest to droga i cenna roślina, ma on również znaczenie pomyślne, symbolizując szczęście, dobrobyt i obfitość. Dlatego Podocarpus nazywany jest również wiecznie zielonym cyprysikiem – drzewiastą rośliną o stosunkowo długiej żywotności, sięgającej kilkuset lat. Im starsze drzewo, tym bardziej sękate i wiekowe się staje.
Opowiadając o swoich pierwszych doświadczeniach z różnymi metodami rozmnażania drzewek Podocarpus, w tym siewem nasion, szczepieniem i sadzonkami, pan Toan powiedział: „Aby nadać kształt i formę cennemu dziełu sztuki, ja i inni rzemieślnicy przez lata włożyliśmy mnóstwo wysiłku i cierpliwości, aby uzyskać pożądany kształt drzewa, zachowując jednocześnie jego witalność. To drobiazgowy i oddany proces, który prawdopodobnie tylko osoby pracujące w tym zawodzie i naprawdę rozumiejące to hobby mogą w pełni docenić”.
Poza tym starannie planował długoterminowe zyski. Przeznaczył znaczną powierzchnię pod uprawę brzoskwiń i kumkwatów, aby uzyskać dochód z pielęgnacji ogrodu Podocarpus. Pan Tran Sy Toan opowiadał: „Ponieważ uprawa ryżu była nieopłacalna, w 2016 roku zacząłem sadzić brzoskwinie i kumkwaty. Z ponad 4,5 hektarem ziemi przeznaczonej pod uprawę brzoskwiń, sprzedaję prawie 2000 drzew rocznie. Po odliczeniu wydatków moja rodzina zarabia około 800 milionów VND”.
Sad brzoskwiniowy to jego pasja. Początkowo importował oryginalne odmiany brzoskwini z prowincji północnych do nasadzeń eksperymentalnych. Szczepił gałęzie brzoskwini o podwójnych płatkach na starych, dzikich brzoskwiniach, tworząc piękne, dojrzałe drzewa o podwójnych płatkach kwiatów, różniące się od tych z innych sadów i posiadające znaczną wartość ekonomiczną . Dzikie brzoskwinie szczepione rodzimymi pąkami brzoskwini zaadaptowały się do gleby, szybko się ukorzeniając i kwitnąc zgodnie z planem. Dzieląc się swoim doświadczeniem w uprawie brzoskwiń, powiedział: „Najważniejszym czynnikiem przy uprawie bonsai z brzoskwiń jest wybór pięknego, zdrowego drzewa z dobrym systemem korzeniowym. Po znalezieniu odpowiedniego drzewa, szczepi się pąki na starym pniu, pielęgnuje i przycina, aby uzyskać gałęzie i koronę, która zadowoli klienta. Kształtowanie drzewa również wymaga wysokich umiejętności, dlatego zatrudniam profesjonalnych artystów bonsai do pracy w moim ogrodzie, aby zapewnić klientom najpiękniejsze brzoskwinie. Dodatkowo, trzeba wziąć pod uwagę temperaturę i warunki pogodowe w ostatnich miesiącach roku, aby wybrać odpowiedni moment na usunięcie liści i zastosowanie odpowiednich technik, które pozwolą uzyskać pożądany efekt”.
Ponadto pan Tran Sy Toan uprawia i sprzedaje wiele gatunków drzew dających cień oraz drzew owocowych, takich jak chay, mango i sapodilla... Wszystkie drzewa są bujne i zielone.
Drzewa są jak ludzie. Potrzebują troski, aby rosnąć, rozkwitać i owocować. Aby zapewnić dobre rezultaty, sadzonki muszą być wysokiej jakości. Dlatego poświęca on szczególną uwagę i inwestuje w sadzenie sadzonek, co jest wygodne, ponieważ nie musi ich sam szukać, a także pozwala na szybką i sprawną sprzedaż. Rocznie sprzedaje prawie 30 000 sadzonek Podocarpus. Towarzysząc panu Toanowi podczas wizyty w jego szkółce Podocarpus na wzgórzu za jego domem, byliśmy naocznymi świadkami transformacji tego gatunku z maleńkiego zielonego pędu wyrastającego z ziemi w dojrzałe, jeszcze nieuformowane drzewa.
Można śmiało powiedzieć, że oprócz sukcesów, każdy prawdopodobnie doświadczył już porażek. To samo dotyczy pana Tran Sy Toana. W pewnym momencie szybko zyskał na znaczeniu dzięki rozkwitowi rynku drzewek bonsai. Ale potem nadeszły druzgocące porażki. Myślał, że inwestycja w cyprysy będzie ogromnym sukcesem, więc zainwestował w cały sad, tylko po to, by go porzucić. Nawet niewielki brak ostrożności spowodował stratę 500 milionów dongów. Opowiedział nam o swojej zeszłorocznej sadzonce brzoskwini, gdzie zaufał komuś za bardzo i kupił sadzonki za ponad 200 milionów dongów, tylko po to, by stracić ponad 500 milionów dongów w ciągu prawie roku. Teraz wyciągnął lekcję: bez względu na wszystko musi osobiście nadzorować i kontrolować wszystko.
Dla hodowców roślin technika jest ważna i choć konieczna jest duża inwestycja, kluczem do sukcesu jest zrozumienie rynku i identyfikacja trendów konsumenckich. „W ostatnich latach, a zwłaszcza w tym roku, w obliczu trudności gospodarczych, doszedłem do wniosku, że konsumenci będą skłaniać się ku roślinom o średniej cenie, łatwym w uprawie i pielęgnacji” – wyjaśnił.
Podążaliśmy za jego energicznym krokiem, a on, mówiąc, wskazywał: „W tym roku, z powodu powodzi i burz, nasze sady brzoskwiniowe poniosły duże straty, szczególnie na obszarach bez wałów przeciwpowodziowych. Jednak w tej chwili handlarze zamówili już ponad 1000 drzew. Średnio każde drzewo jest warte od 1,2 do 1,5 miliona dongów”.
Im dłużej słuchaliśmy jego opowieści, tym bardziej podziwialiśmy pracowitość rolnika i kunszt rękodzieła artysty bonsai. Zrozumieliśmy, dlaczego to hobby wymaga tak wiele wysiłku. Aby nadać kształt i formę cennemu dziełu sztuki, pan Tran Sy Toan poświęcił niezliczone godziny pracy i cierpliwości na przestrzeni lat, aby uzyskać pożądany kształt drzewa, zachowując jednocześnie jego witalność. Poza zyskiem, liczą się pasja i poświęcenie.
Podzielił się: „Ludzie są jak trąba powietrzna; im więcej coś osiągają, tym bardziej pragną i chcą się rozwijać. Czasami czuję się zmęczony, ale moje szczęście bierze się z budzenia się rano, spokojnego patrzenia na bujne, zielone wzgórza i ogrody, czucia płynącego życia, obserwowania dorastania moich dzieci i gromadzenia przeze mnie z żoną oszczędności na starość”.
Mogę sobie wyobrazić go spędzającego swoją starość pośród wzgórza pełnego drzew owocowych i kwitnących kwiatów, czekających na rozkwitnięcie soczystym różem.
Tekst i zdjęcia: Bao Anh
Source: https://baothanhhoa.vn/nghe-nhan-cay-canh-dat-hop-tien-275698.htm






Komentarz (0)