Mężczyzna w Quang Binh oddaje sześć strzałów, aby zastraszyć pozostałych.
Początkowo Quy opowiadał o swojej przyjaźni bardzo „emocjonalnie”, ale ofiara uważała, że podejrzany zmyśla historię.
O godzinie 17:15 12 maja Nguyen Duc Quy (ur. w 1983 r., zamieszkały w Tho Don Hamlet, okręg Quang Tho, miasto Ba Don, prowincja Quang Binh) przyjechał samochodem o numerach rejestracyjnych 73A-186.70, przewożąc broń, i udał się do domu pani Nguyen Thi Phuc Hien (ur. w 1983 r.) i jej męża, Phan Co Vich (ur. w 1983 r., zamieszkałego w mieście Ba Don, prowincja Quang Binh).
Nguyen Duc Quy na komisariacie policji w mieście Ba Don, prowincja Quang Binh.
Wchodząc do salonu, Quy spotkał męża Hien, Phana Co Vicha. Widząc, że Quy szuka swojej żony, Vich podszedł do drzwi i powiedział, że jego żona jest w pracy, a nie w domu. Słysząc to, Quy wszedł do środka, chwycił pistolet i oddał cztery strzały w krótkich odstępach czasu w ściany domu.
Następnie Quy przytulił i przycisnął Vicha, przystawiając mu pistolet do głowy prawą ręką i grożąc, że go zastrzeli. Quy odepchnął Vicha, oddał kolejny strzał w ścianę domu, a następnie przeszedł przez każdy pokój w domu, szukając Hien, ale nie mógł jej znaleźć.
Słysząc strzały, rodzice Vícha zeszli z drugiego piętra, by przytulić Quý'ego i spróbować go powstrzymać, ale Quý nadal przeklinał i groził rodzicom Vícha bronią. Po chwili Quý wysiadł z samochodu i wrócił do domu z bronią. Wkrótce potem Quý został aresztowany przez policję w miejscowości Ba Đồn w prowincji Quảng Bình w celu przeprowadzenia śledztwa.
Napastnik oddał pięć strzałów, wywołując chaos w dzielnicy mieszkalnej.
Na komisariacie policji Quy początkowo oświadczył, że powodem jego naruszenia było zdenerwowanie, ponieważ Hien stale do niego dzwoniła i żądała 27 milionów VND za materiały budowlane, podczas gdy Quy kupił wszystkie materiały do budowy domu, co kosztowało prawie 10 miliardów VND, od Hien i jej męża.
Quy stwierdziła również, że Hien i jej mąż byli bliskimi przyjaciółmi od dzieciństwa i często dzielili się swoimi życiowymi trudnościami. Quy kupiła ziemię od Hien i jej męża, a kiedy jej wartość wzrosła dwu- lub trzykrotnie, widząc kłótnię pary o jej utratę, Quy zamierzała ją zwrócić i zażądać jedynie zwrotu pierwotnej ceny…
Wiele wiadomości dotyczących windykacji długów od pani Hien i jej męża miało łagodny charakter.
Po współpracy z policją miasta Ba Don i rozmowie z reporterami, pani Nguyen Thi Phuc Hien potwierdziła, że początkowe oświadczenia Nguyen Duc Quy były nieprawdziwe.
Hien i jej mąż, Quy, przyjaźnili się od dzieciństwa, ale nie na tyle, by dzielić się codziennymi problemami, jak twierdził Quy. Hien i jej mąż nigdy nie kupili ani nie sprzedali ziemi Quy. Kiedy Quy budował swój dom, Hien i jej mąż sprzedali materiały budowlane wykonawcy, a nie bezpośrednio Quy, a wszystkie koszty zostały rozliczone między obie strony.
Później Quy kupiła więcej materiałów i była winna pani Hien i jej mężowi 25,7 miliona VND. Pani Hien wielokrotnie dzwoniła i wysyłała łagodne wiadomości z żądaniem zapłaty, ale Quy ciągle się wymawiała i nie płaciła, co doprowadziło do konfliktu. Pani Hien przekazała również reporterowi wiele wiadomości tekstowych i nagrań audio z rozmów z Quy na temat długu. W wiadomościach i rozmowach Quy używała obraźliwego i wulgarnego języka…
Sprawą zajmuje się obecnie Departament Policji miasta Ba Don, zgodnie z prawem.
(Źródło: Zing News)
Korzystny
Emocja
Twórczy
Unikalny
Źródło







Komentarz (0)