Gyokeres i Isak nie zdołali pomóc Szwecji zdobyć żadnych punktów w meczu z Kosowem. |
Żółto-zielona drużyna zdobyła zaledwie 1 punkt po 2 meczach i poniosła szokującą porażkę 0:2 z Kosowem w Prisztinie. Warto zauważyć, że ich przeciwnik nigdy nie wygrał u siebie w historii eliminacji do Mistrzostw Świata (jeden remis, osiem porażek). Co więcej, Kosowo zajmuje 95. miejsce w rankingu FIFA, o 66 miejsc niżej niż Szwecja.
Szwedzi byli uważani za zdecydowanych faworytów, wygrywając wszystkie trzy poprzednie mecze z Kosowem, ostatnio miażdżące zwycięstwo 3:0 w 2021 roku. Z atakiem, w którym grali dwaj najlepsi strzelcy Europy, Alexander Isak i Viktor Gyokeres, kibice spodziewali się feerii bramek. Jednak rzeczywistość okazała się zaskakująco słaba i nieskuteczna.
Szwecja zdominowała posiadanie piłki i mocno naciskała, ale Kosowo stwarzało sobie najdogodniejsze sytuacje. W trakcie meczu trener Jon Dahl Tomasson dokonał licznych zmian, pozostawiając nawet Isaka na ławce rezerwowych do 72. minuty. Jednak nawet z debiutantem Liverpoolu na boisku, sytuacja się nie poprawiła. Szwedzkiemu atakowi brakowało ducha, nie potrafiąc przebić się przez obronę Kosowa, która traciła gole w pięciu kolejnych meczach.
Naszpikowana gwiazdami reprezentacja Szwecji poniosła porażkę w meczu z Kosowem. |
Nawet gdy Kosowo grało w dziesiątkę w ostatnich minutach, Szwecja pozostała bezradna. Porażka, w połączeniu z remisem 2:2 ze Słowenią, oznacza, że Szwecja traci pięć punktów do Szwajcarii w walce o bezpośredni awans do Mistrzostw Świata 2026. Kosowo niespodziewanie wysunęło się na prowadzenie, stając się pościgiem w Grupie B.
Pojawia się paradoks. Szwecja ma Isaka i Gyokeresa, ale strzeliła tylko dwa gole w dwóch meczach kwalifikacyjnych. Jeśli wkrótce nie znajdą rozwiązania, scenariusz braku awansu na Mistrzostwa Świata, jak to miało miejsce w 2022 roku, może się powtórzyć w przypadku reprezentacji nordyckiej.
Źródło: https://znews.vn/nghich-ly-isak-gyokeres-post1583787.html






Komentarz (0)