Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Opiekun słoni w lesie Yok Don

Rozmowa z Phu przy kuflu piwa z beczki z Hanoi przypomniała mi indyjski film „Zaklinacz słoni”, który zdobył Oscara w 2023 roku w kategorii „Najlepszy krótkometrażowy film dokumentalny”. Historia mężczyzny, który kochał zwierzęta jak własne dzieci, poruszyła cały świat.

Báo Pháp Luật Việt NamBáo Pháp Luật Việt Nam07/12/2025


Posłuchaj szeptu słonia.

W swoim przemówieniu z okazji otrzymania nagrody, Kartiki Gonsalves, reżyser filmu Opiekun słoni, powiedział: „Stoję tu, aby mówić o świętej więzi łączącej ludzi ze światem przyrody, z szacunku dla społeczności tubylczych i empatii dla stworzeń, z którymi dzielimy przestrzeń”.

Fabuła filmu jest prosta: starsza para opiekuje się Raghu, słoniem, który stracił matkę, gdy miał zaledwie kilka miesięcy. Dzięki ich miłości i trosce Raghu dorasta zdrowo. Jakiś czas później władze dają im trzymiesięcznego słonia o imieniu Ammu. Słonie bawią się razem, dorastając obok siebie. Pewnego dnia Raghu jest zmuszony przeprowadzić się gdzie indziej…

Rozmawiając z Phu i poznając jego twórczość, uświadomiłem sobie, że Phan Phu, urodzony w 1989 roku i wychowany w Dak Lak , obecnie pracujący dla Animals Asia w słonecznych, wietrznych i żyznych Central Highlands, łączy wiele podobieństw i powiązań z bohaterami filmu. Rozmowa z Phu uświadomiła mi, że kiedy człowiek ma wybór, by robić to, co kocha, to jest to prawdziwa wolność.

Phu ma sylwetkę i styl „mędrca” z japońskich filmów. Jest silny, zwinny, a jego broda, włosy i twarz nadają mu bardzo sympatyczny wygląd. Phu mówi, że spędził zbyt dużo czasu w lesie, bawiąc się ze słoniami, słuchając ich szeptów i zgłębiając wiedzę o chorobach słoni, przez co często zaniedbywał obowiązki rodzinne.

Gdy zapytałem ją, jak radzi sobie z samotnością, pracując w ciszy w lesie ze słoniami, i jak udaje jej się pogodzić rolę mahout z normalnym życiem, biorąc pod uwagę umiejętności techniczne, poświęcenie czasu i wrażliwość, jakich wymagała ta praca, odpowiedziała...

Phu uśmiechnął się delikatnie i powiedział: „Wyznałem zasadę, że kiedy jestem ze słoniami, jestem im całkowicie oddany. Kiedy jestem z dala od nich, jestem po prostu zwykłym człowiekiem, takim jak wszyscy inni. Ciągle się uczę i zgłębiam temat mojej pracy, aby stawać się jeszcze lepszym”.

Phu rzadko mówi o swojej pracy, chwali się lub impulsywnie reaguje na kwestie związane z opieką nad słoniami w lesie Yok Don, mimo że jego koledzy powiedzieli mi, że „ma on niezwykłą umiejętność odczytywania i rozumienia zachowań słoni”.

Opiekun słoni w lesie Yok Don

Jego spokojne usposobienie sprawiło, że zapragnęłam dowiedzieć się więcej o jego pracy, jego wyborach i o tym, czy słonie są bardziej „urocze” niż ludzie. „Wybrałam tę pracę, ponieważ słonie to stworzenia o bardzo głębokich, autentycznych emocjach. Nie kłamią, nie udają, nie intrygują. Kiedy mi zaufają, to jest to całkowite zaufanie. Czuję, że słonie mają ogromne współczucie; pokładają całkowite zaufanie w swoich opiekunach. Czasami nawet ranimy je, opiekując się ich rannymi nogami. Na przykład słoń Jun stracił wszystkie przednie kopyta z powodu pułapki i potrzebował oczyszczenia rany, usunięcia martwiczej tkanki i codziennego moczenia w słonej wodzie, ale mimo to pozwolił mi to robić, mimo że bolało. Najbardziej „uroczą” cechą słoni jest ich czystość. Są powolne, łagodne, silne, ale jednocześnie niezwykle kruche. I czuję, że bardziej przynależę do tego świata – gdzie uczucia nie potrzebują wielu słów, wystarczy obecność” – zwierzył się Phu.

W swojej pracy Phu zawsze uważał słonie za swoich towarzyszy. Każdy napotkany słoń pozostawia po sobie wyjątkowe wrażenie, ale niektóre osobniki stały się jego „najlepszymi przyjaciółmi”. „Dla mnie najbardziej niezapomniany jest prawdopodobnie słoń Jun. Mam z nim tak wiele wspomnień, a pracujemy razem już 10 lat”.

„Po roku spędzonym w lesie, ośrodek ochrony słoni znalazł dla niej miejsce, w którym mogłaby się nią zaopiekować, więc miała zostać tam przeniesiona. Zaufałam jej i w ciągu dwóch dni nauczyłam ją wsiadać do pojazdu, a podczas transportu znajdowaliśmy się razem na pace tej samej ciężarówki. Z perspektywy czasu granica między nami była bardzo cienka, ale postanowiliśmy sobie zaufać i dzięki temu oboje byliśmy bezpieczni do czasu naszego przyjazdu” – powiedziała Phu.

Chciałem zadać Phu więcej pytań o niego samego, ale odmówił, mówiąc, że w organizacji jest wielu pasjonatów, którzy są bardziej utalentowani niż on, więc dlaczego ich nie zapytam? On jest po prostu zwykłym człowiekiem. Ale tak naprawdę podoba mi się „zwykłość” Phu. Wnosi ona tyle piękna do społeczności i pielęgnuje szacunek i miłość do dzikiej przyrody.

Opiekun słoni w lesie Yok Don

Krótko o sobie, Phu ma nadzieję, że ludzie pozwolą słoniom żyć naturalnie i dziko, tak jak żyją: „Obecnie jestem technikiem ds. dobrostanu zwierząt w Animals Asia w Dak Lak. Nadal opiekuję się słoniami w Parku Narodowym Yok Don. Mam nadzieję, że w przyszłości słonie będą wolne i nie będą już zależne od ludzi. Wspieram również kilka miejsc w celu poprawy ich dobrostanu. Słonie to inteligentne zwierzęta o złożonym życiu społecznym, które ewoluowały przez miliony lat i wykształciły specjalistyczne umiejętności pozwalające im przetrwać i rozwijać się w naturalnym środowisku leśnym. Wykorzystywanie słoni do turystyki jeździeckiej zmusza je do życia w nieznanym środowisku – gdzie muszą nauczyć się „języka posłuszeństwa”, wykonywać ludzkie polecenia i wykonywać czynności, które nie są ich naturalnymi zachowaniami. Nadszedł czas, abyśmy uwolnili słonie od tego rodzaju usług – pomogli im wrócić do lasu i dali im prawo do wyboru własnego sposobu życia”.

Opiekun słoni w oczach przyjaciół

Kiedy Thuy Duong dotarła w góry Yok Don, poznała Phu. Dziewczyna z Hanoi, studiująca prawo, wybrała karierę poświęconą miłości i ochronie zwierząt. Etyka pracy Phu była dla niej źródłem wielkiej inspiracji, a ona sama zafascynowała się deszczami w lasach deszczowych, grzmotami i słoniami.

Opiekun słoni w lesie Yok Don

Duong opowiedział mi o Phu i innych ludziach pracujących tutaj, którzy są dla mnie interesującymi przyjaciółmi: „Płyn losu sprawił, że poznałem te dzieci gór i lasów, które w milczeniu i wytrwale towarzyszą słoniom każdego dnia. Są jak wujkowie, bracia i siostry, niosąc w sobie niezłomne serca i bezpretensjonalną miłość. To oni chronią i strzegą każdego skrawka wolności w rozległym lesie, strzegąc integralności świętego ducha tej ziemi. Te wspaniałe słonie leniwie wędrują przez prastary las, w drodze do uzdrowienia po długich latach eksploatacji, nadużyć i zaniedbania. Jestem im naprawdę wdzięczny i podziwiam je, w tym Phu”.

Thu Cúc, wieloletni współpracownik Phú, powiedział: „Słonie są nie tylko przedmiotem jego pracy, ale także źródłem inspiracji, które motywuje Phú do wytrwałości w dążeniu do celów ochrony”. Thu Cúc opowiadał: „Kiedy już wyznaczy sobie cel, bez względu na to, jak trudny jest, Phú nigdy się nie poddaje. Były miesiące, kiedy jadł, spał i odpoczywał u boku słonicy Gold, uważnie obserwując każdą zmianę w jej zdrowiu i zachowaniu. Były noce, kiedy on i jego koledzy w milczeniu przemierzali las Yok Đôn, nie zapalając światła ani nie wydając żadnego dźwięku, dyskretnie obserwując stado dzikich słoni, aby znaleźć okazję do wypuszczenia Gold z powrotem do natury. Słonie są niezwykle inteligentne i wrażliwe, zwłaszcza dzikie. Dlatego każde działanie w takich momentach musi być niezwykle ostrożne, ponieważ nawet drobny błąd może prowadzić do nieprzewidywalnego niebezpieczeństwa”.

Opiekun słoni w lesie Yok Don

Od transportu i szkolenia po zapewnienie opieki zdrowotnej słoniom, każde działanie pana Phu odzwierciedla skrupulatność i zaangażowanie. Pracuje z ostrożnością osoby, która rozumie, że każdy szczegół może bezpośrednio wpłynąć na zdrowie i dobrostan zwierząt. Dlatego wierzę, że „rozumie słonie” w szczególny sposób, nie tylko poprzez gesty i zachowanie, ale tak, jakby istniała między nimi intuicyjna więź, wyczuwając, czego chcą. Dzięki temu nawet najbardziej wymagające słonie ufają panu Phu w prowadzeniu sesji szkoleniowych, wykonywaniu zabiegów czy zapewnianiu opieki medycznej” – powiedział Thu Cuc.

Zdradziła, że ​​Phu przeszedł niezwykłą drogę samokształcenia. Zaczynając od ograniczonej znajomości języka angielskiego, Phu wykorzystywał każdą wolną chwilę w lesie, aby ćwiczyć, kierując się prostym, lecz niezachwianym przekonaniem: „Aby skutecznie pomagać słoniom, muszę umieć komunikować się z ekspertami od słoni”. Dzięki wytrwałej determinacji Phu stopniowo rozwijał swoje umiejętności, aby lepiej służyć ochronie przyrody.
W ciągu ostatnich 40 lat populacja udomowionych słoni w prowincji Dak Lak spadła z 502 do niecałych 35. Aby chronić gatunek i poprawić dobrostan słoni w niewoli, w 2021 r. Ludowy Komitet prowincji Dak Lak i Animals Asia (AAF) podpisały memorandum o współpracy w celu przekształcenia modelu w model turystyki przyjazny dla słoni, mający na celu zakończenie turystyki jeździeckiej na słoniach i innych działań, które negatywnie wpływają na dobrostan udomowionych słoni w turystyce i na festiwalach. Zgodnie z umową o współpracy, Animals Asia zobowiązało się przekazać prowincji Dak Lak ponad 2 miliony dolarów na wdrożenie nowego, przyjaznego słoniom modelu turystyki. Od 2016 r. do chwili obecnej organizacja wsparła działania na rzecz ochrony słoni w prowincji kwotą około 350 000 dolarów. Od czerwca 2025 r. warunki życia 14 z 35 udomowionych słoni w Dak Lak uległy poprawie. Spośród nich 11 bierze udział w modelach turystyki na słoniach bez jazdy konnej w Parku Narodowym Yok Don oraz Zarządzie ds. Historyczno-Kulturowych i Środowiskowych Lasu Jeziora Lak, a 3 są pod opieką Centrum Ochrony Słoni.

Źródło: https://baophapluat.vn/nguoi-cham-voi-o-rung-yok-don.html


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Miłość do ojczyzny wyrażana poprzez tradycyjny strój Ao Dai.

Miłość do ojczyzny wyrażana poprzez tradycyjny strój Ao Dai.

Patrol lasu namorzynowego

Patrol lasu namorzynowego

Kocham Wietnam

Kocham Wietnam