W rozmowie z autorem, pan Ba On opowiedział, że dołączył do rewolucji w wieku 16 lat, walcząc bezpośrednio w lokalnych siłach partyzanckich. W 1966 roku, będąc dowódcą drużyny, został wysłany na szkolenie H21 zorganizowane przez Okręg Wojskowy R w Lo Go ( Tay Ninh ). Przez te lata zachował wiele listów, fotografii i album ze szczerymi uczuciami swoich towarzyszy broni w strefie działań wojennych. Minęło ponad pół wieku i za każdym razem, gdy wspomina ciężkie dni walki, weteran wyciąga te pamiątki. Wystarczy przeczytać kilka linijek z albumu, aby twarze każdego z jego byłych towarzyszy broni wyraźnie odżyły w jego pamięci.

Pan Ba On (po prawej na zdjęciu) z towarzyszami w Lo Go w 1965 roku.
ZDJĘCIE: TGCC
Mając w sercu obietnicę, którą złożyłem moim kolegom z drużyny...
Patrząc na wyblakłe czarno-białe zdjęcie, pan Ba On wciąż wyraźnie pamięta imiona każdego z towarzyszy, ich rodzinne miejscowości, a nawet tych, którzy polegli na polu bitwy. W pamięci weterana wciąż prześladuje go i wzrusza odręczna notatka od towarzysza Huu Chi (z prowincji Ben Tre) z 1966 roku: „Do zobaczenia jutro w wielkim mieście Ho Chi Minha ”.
Co ciekawe, Sajgon oficjalnie przyjął nazwę Ho Chi Minh City dopiero w 1976 roku. Dla pana Ba On przesłanie od jego byłego towarzysza było silnym przekonaniem, że dzień zjednoczenia narodowego stanie się rzeczywistością dokładnie dekadę później.
Zakrztusił się, mówiąc, że nie wie już, kto z osób na zdjęciu jeszcze żyje, a kto już nie żyje; wiedział tylko, że towarzysz Huu Chi poświęcił życie, a najbardziej żałował, że nie mógł spotkać się z towarzyszami po 30 kwietnia 1975 roku. „Po zakończeniu szkolenia zostaliśmy wysłani do walki w różnych miejscach na terenach okupowanych przez wroga i od tamtej pory prawie straciliśmy ze sobą kontakt” – wspominał pan Ba On.

Odręczne notatki towarzysza Huu Chi w 1966 roku
ZDJĘCIE: TGCC
Nawet po zjednoczeniu kraju, jedna rzecz prześladowała pana Ba On przez wiele lat. To prośba jego towarzysza, Nguyen Van Vieta, której wciąż nie spełnił w pełni. Przed wyruszeniem na misję, towarzysz Viet powierzył mu certyfikaty zasług, odznaczenia i certyfikat dobrego członka Partii, należące do jego dziewczyny, Nguyen Thi Tri – zastępcy dowódcy drużyny sprzętu wojskowego w dystrykcie Cu Chi – jako cenne pamiątki z wojny. Towarzysz Viet poinstruował go wówczas: „Później, gdy w kraju zapanuje pokój, jeśli kiedykolwiek spotkasz swoją dziewczynę lub jej rodzinę, proszę, zwróć jej te dokumenty”.
Pod koniec 1969 roku pan Ba On dowiedział się, że jego towarzysz, Nguyen Van Viet, zginął w walce w Long An. Minęło ponad pół wieku, a dokumenty, listy i pamiątki, które powierzył mu towarzysz Viet, wciąż są pieczołowicie przechowywane w jego starym notatniku. Niektóre strony to cienkie arkusze pergaminu, a maszynopis z czasem wyblakł, w tym wpisy członkini milicji, Nguyen Thi Tri – byłej kochanki towarzysza Vieta.
Około miesiąca przed Nowym Rokiem Księżycowym 2020, niespodziewanie otrzymał wiadomość od swoich byłych towarzyszy, że znaleźli pewne wskazówki dotyczące pani Nguyen Thi Tri, która mieszkała z rodziną w gminie Bau Don, dystrykcie Go Dau, w prowincji Tay Ninh (obecnie gmina Truong Mit, prowincja Tay Ninh). Pomimo pogarszającego się stanu zdrowia, pan Ba On poprosił towarzyszy, aby przekazali mu adres pani Tri, jeśli ktokolwiek mógłby się z nią skontaktować, tak aby mógł osobiście przekazać jej pamiątki, gdy poczuje się lepiej.
Przez ponad 50 lat stary żołnierz pieczołowicie przechowywał te dokumenty w plecaku, towarzysząc mu na każdym polu bitwy. Nawet w chwilach życia i śmierci nigdy nie pozwalał, by te pamiątki po towarzyszach opuściły jego bok.

Certyfikat Zasługi dla Pani Nguyen Thi Tri
ZDJĘCIE: TGCC
Jednak poszukiwania pani Nguyen Thi Tri utknęły w martwym punkcie z powodu braku informacji o rodzinie jej męża. Byli towarzysze pana Ba On wielokrotnie odwiedzali gminę Bau Don, aby zasięgnąć informacji, ale wszystkie ich wysiłki poszły na marne.
Około 10 miesięcy temu, kiedy zadzwoniłem, żeby zapytać, czy pamiątki po moim towarzyszu Nguyen Van Viet dotarły do adresata, pan Ba On ze smutkiem powiedział: „Przeszukaliśmy gminę Bau Don, ale nadal nie znaleźliśmy pani Tri. Teraz nie ma już żadnych informacji. Starzy towarzysze, którzy utrzymywali ze sobą kontakt i pytali o siebie przez ponad trzy lata, stopniowo go stracili, prawdopodobnie z powodu starości, choroby lub śmierci wielu towarzyszy…”.
Weteran na chwilę zamilkł, po czym przemówił, jakby wciąż ciążył na nim jakiś niespełniony dług: „Uważam się za dłużnika moich towarzyszy, ponieważ nie udało mi się wypełnić ich ostatniego polecenia, zanim wyruszyli do walki i zginęli...”
Wspominając lata zaciętych walk, pan Ba On opowiadał, że podczas ofensywy Tet w 1968 roku jego oddział otrzymał zadanie zdobycia skarbca Hanh Thong Tay (dystrykt Go Vap). W drodze powrotnej grupa bojowa została zaatakowana przez wroga w rejonie mostu Hang. W tej bitwie został poważnie ranny, złamał lewą nogę i utkwił mu w głowie odłamek szrapnela.
W trakcie gwałtownego bombardowania jego towarzysze zabrali go na leczenie do ośrodka medycznego położonego głęboko w tunelach Ben Duoc w gminie Phu My Hung – obecnie miejsca historycznego Ben Duoc w gminie An Nhon Tay w Ho Chi Minh. Po ponad sześciu miesiącach leczenia, w miarę jak rany stopniowo się goiły, były młody żołnierz wrócił do swojej jednostki i kontynuował walkę u boku towarzyszy.
W 1975 roku wstąpił do Armii Wyzwoleńczej, biorąc udział w wyzwoleniu Sajgonu. W 1979 roku kontynuował służbę wojskową na kambodżańskim polu bitwy. W 1990 roku został zwolniony z wojska i wrócił do rodzinnego miasta, kontynuując działalność samorządową jako sekretarz partii w gminie Trung Lap Thuong w dystrykcie Cu Chi. Po wielu latach poświęcenia pracy lokalnej i ruchowi weteranów, w 2018 roku objął stanowisko wiceprzewodniczącego Stowarzyszenia Weteranów Dystryktu Cu Chi, kontynuując działalność na rzecz społeczności z duchem żołnierza z przeszłości.
Zachowaj w swoim sercu współczucie dla każdego.
Podczas podróży służbowej pan Ba On zobaczył kobietę jadącą na rowerze, która wpadła w dziurę i została porysowana. Natychmiast zatrzymał samochód i cicho pozbierał kamienie i połamane cegły z pobocza, aby załatać dziurę. Kiedy ktoś powiedział mu, że „wtrąca się w cudze sprawy”, odpowiedział po prostu, że robi to, aby nikt inny nie wpadł.
Ta krótka historia uświadomiła mi, że dobroć czasami nie kryje się w wielkich gestach, ale zaczyna się od prostych działań w życiu codziennym. Pan Ba On, żołnierz, który doświadczył wojny, nie tylko odznaczał się silną wolą, ale także zawsze okazywał współczucie wobec otaczających go ludzi.

Pan To Van On z pamiątkami, m.in. zdjęciami i notatnikami swoich towarzyszy.
ZDJĘCIE: TGCC
Niedawno, podczas rozmowy telefonicznej, pan To Van On powiedział, że jego stan zdrowia jest wciąż względnie stabilny. Ten inwalida, sklasyfikowany jako 4/4, często wspomina zacięte bitwy, które stoczył u boku swoich towarzyszy broni w rejonie Cu Chi – miejscu, gdzie żołnierze dawnych lat zawsze byli gotowi stawić czoła niebezpieczeństwu, nie myśląc o własnych stratach.
W ostatnich latach powrócił do normalnego życia, ciesząc się czasem spędzonym z dziećmi i wnukami. Od czasu do czasu agencje turystyczne zapraszają go do spotkań z zagranicznymi turystami, zwłaszcza amerykańskimi, odwiedzającymi Miejsce Historyczne Ben Duoc. Za każdym razem, gdy opowiada o swoich wojennych wspomnieniach i duchu walki milicji i żołnierzy armii Wujka Ho podczas oporu przeciwko USA, promienieje radością i dumą.
Pomimo podeszłego wieku, weteran ten dyskretnie przyczynia się do przybliżania międzynarodowym przyjaciołom niezłomnej tradycji walki „Krainy Ognia i Róż” Cu Chi, czyniąc to ze szczerością i dumą kogoś, kto doświadczył wojny.
Zapraszamy do udziału w 6. konkursie „Żyj pięknie” z łączną pulą nagród wynoszącą 400 milionów VND.
Wkraczając w szósty sezon pod hasłem „ Podróż bez granic ”, konkurs „Życie w pięknie” organizowany przez gazetę Thanh Nien stale poszerza swój zakres, poszukując i doceniając pozytywne wartości w życiu codziennym. Konkurs obejmuje kategorię „Pisanie” (eseje, reportaże, notatki) oraz kategorię „Zdjęcie”, a łączna wartość nagród wynosi 400 milionów VND.
Zgłoszenia należy przesyłać na adres e-mail: songdep@thanhnien.vn lub pocztą na adres redakcji gazety Thanh Nien : 268-270 Nguyen Dinh Chieu Street, Xuan Hoa Ward, Ho Chi Minh City (na kopercie prosimy o wyraźne zaznaczenie: Zgłoszenie na 6. konkurs „Życie piękne” – 2026. Uwaga: dotyczy to tylko kategorii Artykuł).
TERMIN SKŁADANIA ZGŁOSZEŃ : do końca 31 października 2026 r.
Zobacz szczegółowy regulamin konkursu na thanhnien.vn

Źródło: https://thanhnien.vn/nguoi-cuu-binh-and-loi-hen-con-dang-do-185260523213124702.htm







Komentarz (0)