Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Dom ciotki

(PLVN) – Chung został osierocony w młodym wieku po wyczerpującej podróży morskiej rodziców. Od tamtej pory, odkąd skończył 10 lat, mieszka z ciotką, siostrą matki i jej dziećmi. Ciotka kochała go tak samo, jak on wciąż pamięta miłość matki, i nigdy nie dawała mu odczuć żadnych ograniczeń w swoich uczuciach poprzez sposób, w jaki traktowała jego i swoje dzieci.

Báo Pháp Luật Việt NamBáo Pháp Luật Việt Nam12/04/2025

Minęły trzy lata od śmierci jej ciotki i dopiero teraz wróciła do rodzinnego miasta, by odwiedzić stary dom, w którym mieszkała przez całe dzieciństwo, aż do studiów uniwersyteckich. Kręta wiejska droga, ze złotymi polami ryżowymi po jednej stronie i górami po drugiej, była teraz gęsto zabudowana domami z powodu urbanizacji. W oddali wciąż stała mała, niepewna świątynia, miejsce, do którego biegała z dziećmi z sąsiedztwa, by pomagać mnichom zamiatać liście i zapalać kadzidło z babcią w noce pełni księżyca. Droga do domu ciotki była kręta, stroma, po której pokonaniu potrzebny był wprawny kierowca; wyobraź sobie samochód przyspieszający, a potem natychmiast przyspieszający bez zwalniania, bo inaczej wytraciłby prędkość. Ale ostatecznym celem był przestronny dziedziniec, gdzie ona i jej ciotka rozkładały matę na środku podwórka i wpatrywały się w gwiazdy podczas pełni księżyca.

– Widzisz tę małą gwiazdkę? To twoi rodzice, którzy zawsze czuwają nad tobą z góry. Więc kiedykolwiek za nimi zatęsknisz, spójrz na nią i wiedz, że zawsze obserwują twój rozwój i żyj pełnią życia.

Pierwszy raz poszedł do domu swojej ciotki, gdy wracał do domu z rodzinnego spotkania u dziadków ze strony matki. Wiejska droga była wtedy pusta, a rodzina ciotki była biedna, więc mogli chodzić tylko do pracy lub w odwiedziny do dziadków ze strony matki. Chociaż był wyczerpany, ciotka tylko się uśmiechnęła, lekko pochyliła i powiedziała do niego:

- Wskocz na grzbiet cioci i pozwól jej się zanieść.

Nie chciała zawracać głowy cioci, ale ból straty, nieprzespane noce i długi marsz wyczerpały ją. Zasnęła nawet, gdy tylko wdrapała się na szeroki wóz zaprzężony w woły. Słyszała jedynie znajomą kołysankę, którą matka nuciła, gdy miała kłopoty z zasypianiem, szum wiatru w uszach i rechot żab na polach wzdłuż opustoszałej wiejskiej drogi.

Dom jej ciotki stał niepewnie na szczycie zbocza, a codzienne wspinanie się i schodzenie do szkoły zapierało jej dech w piersiach; raz nawet straciła równowagę i upadła głową w dół. Przestronny ogród ciotki był miejscem, gdzie często bawiła się z kuzynami, którzy, podobnie jak ona, traktowali ją jak rodzeństwo i nigdy jej nie dyskryminowali. Pamiętała, jak pewnego razu wstała w nocy, żeby pójść do łazienki i długo płakała z powodu gekona za drzwiami, dopóki nie znalazła jej ciotka. Już jako dziecko zawsze bała się gekonów.

Pamiętała tylko, jak ciocia ją podniosła, położyła jej główkę na ramieniu i szepnęła: „Jeśli kiedykolwiek będziesz się czegoś bać, powiedz mi. Zawsze cię ochronię”. Zawsze pamiętała te słowa i od tamtej pory coraz bardziej otwierała się przed ciotką. Kiedy poszła do liceum, mimo że szkoła była dalej od domu, nadal chodziła do niej pieszo. Z tego powodu jej sandały szybko się zużywały, a na stopach pojawiały się duże pęcherze, ale starała się je ukryć. Wiele nocy, gdy myślała, że ​​ciocia śpi, wymykała się na podwórko i siedziała tam, krzywiąc się z bólu, bojąc się, że w domu będzie zbyt cicho, by hałasować. Ale tej nocy ciocia ją złapała. Posmarowała pęcherze maścią, następnego dnia zabrała ją do lekarza i kupiła jej nową parę sandałów. Następnego dnia, gdy wróciła ze szkoły, zastała ciotkę czekającą na nią na ganku ze starym rowerem, który kupiła od sąsiadki…

Dopóki nie poszła na studia i nie dostała się do szkoły daleko na Północy, trzymała wyniki w tajemnicy, ponieważ wiedziała, że ​​rodzinie jej ciotki nie wiedzie się najlepiej, więc potajemnie wybrała uniwersytet w swoim rodzinnym mieście jako swój drugi wybór. Pamięta tylko, jak długo płakała i trzymała szorstkie, ogorzałe dłonie ciotki, gdy składała obietnicę. Później jej ciotka sprzedała duży ogród przed domem, żeby opłacić jej studia, przez co dom stał się mniejszy, ale ona wciąż żartowała: „Po co mieszkać w dużym domu, skoro jest się samemu...?”

Jej ciotka zmarła nagle, tuż przed otrzymaniem listu z informacją o przyjęciu do szkoły po ukończeniu nauki. Wracając do domu na pogrzeb ciotki, uświadomiła sobie, jak długie były lata jej nieobecności i jak bardzo zmienił się krajobraz. Na dawnym zboczu znajdowały się teraz wygodne, wykute schody. Pola ryżowe, na których kiedyś polowała na ślimaki, były słabo zaludnione, a jedna strona drogi była teraz gęsto zabudowana domami. Duży ogród, na którym rozmawiała z ciotką o wykupieniu sąsiada, został ponownie sprzedany, zastąpiony domem obcej osoby. Wciąż myślała, że ​​jeśli będzie się pilnie uczyć, odwiedzi ciotkę jutro, ale czas leciał tak szybko, że nie zdawała sobie sprawy, ile jutrzejszych dni już jej obiecała. A jej ciotki, która zawsze czekała na nią po szkole, żeby się uśmiechnąć i zapytać: „Jesteś w domu?”, już nie było…

Źródło: https://baophapluat.vn/nha-di-ba-post545140.html


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tej samej kategorii

Kiedy zostanie otwarta ulica Kwiatowa Nguyen Hue z okazji święta Tet Binh Ngo (Roku Konia)?: Ujawniamy specjalne maskotki koni.
Ludzie przybywają do ogrodów z orchideami, aby składać zamówienia na storczyki falenopsis już na miesiąc przed świętem Tet (Księżycowy Nowy Rok).
Wioska Kwitnącej Brzoskwini Nha Nit tętni życiem w okresie święta Tet.
Niesamowita prędkość Dinh Bac’a jest o zaledwie 0,01 sekundy niższa od „elitarnego” standardu w Europie.

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

XIV Zjazd Narodowy – szczególny kamień milowy na drodze rozwoju.

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt