Na Phuket wszystko, od saun po koncerty, restauracje i wille, przyciąga wielu Rosjan, zarówno w celach turystycznych , jak i długoterminowych podróży służbowych.
Rosyjski biznesmen Aleksander Nachapetow regularnie odwiedza Phuket od czasu otwarcia kilku tradycyjnych saun w zeszłym roku. Jednak ostatnio nawyki 41-latka uległy zmianie z powodu napływu rodaków na największą wyspę Tajlandii. Duże tłumy Rosjan sprawiają, że nowe sauny są często w pełni zarezerwowane.
Phuket od dawna przyciąga zamożnych Rosjan. Od wybuchu konfliktu na Ukrainie napływ migrantów przyspieszył, ponieważ mają oni trudności z dostępem do innych lokalizacji w Europie. Liczba sprzedanych willi na wyspie wzrosła w zeszłym roku o 82%, do 338. Według firmy nieruchomości Knight Frank Thailand, około połowa z nich została zakupiona przez Rosjan. Powstały firmy o różnym profilu, od restauracji po sauny i sale koncertowe, aby przyciągnąć tę nową klientelę.
Według tajskiego Ministerstwa Sportu i Turystyki, w pierwszej połowie tego roku Tajlandię odwiedziło około 791 574 obywateli Rosji, co stanowi wzrost o ponad 1000% w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Ponad połowa z nich poleciała bezpośrednio na Phuket. Według Stowarzyszenia Turystyki Phuket, Rosja stała się w tym roku największym rynkiem turystycznym wyspy.
Christian Steinbach, dyrektor ds. sprzedaży w grupie nieruchomości FazWa, powiedział, że klienci rosyjscy stanowią największą grupę klientów firmy. W zeszłym roku zawarł umowę z rosyjskim nabywcą, który kupił 16 willi naraz z przeznaczeniem na wynajem.
Obszar miejski Royal Phuket Marina, gdzie znajduje się konsulat rosyjski. Zdjęcie: Bloomberg
W tym miesiącu Rosja otworzyła konsulat na Phuket, podkreślając znaczenie wyspy dla rozszerzenia jej zasięgu dyplomatycznego w Azji Południowo-Wschodniej. Biuro znajduje się w Royal Phuket Marina, kompleksie miejskim obejmującym mariny, apartamenty i wille, których ceny wahają się od 300 000 do kilku milionów dolarów.
Chociaż kraje Europy i Bliskiego Wschodu od dawna stanowią główne schronienie dla Rosjan, plaże, życie nocne i otwartość miejsc takich jak Phuket, Krabi i Pattaya w Tajlandii oferowały realną azjatycką alternatywę jeszcze przed konfliktem na Ukrainie.
Wraz z eskalacją napięć, Rosjanom coraz trudniej było podróżować do Europy z powodu odwołania bezpośrednich lotów. Zwrócili się oni ku krajom o łatwiejszych procedurach wizowych, takim jak Zjednoczone Emiraty Arabskie, Turcja i Tajlandia. Tymczasem Tajlandia wprowadziła w ciągu ostatniego roku kilka nowych programów wizowych, ułatwiając pobyt długoterminowy osobom o znacznych zasobach finansowych lub doświadczeniu.
W rezultacie wyspa przyciąga wielu zamożnych ludzi i profesjonalistów z branży technologii informatycznych, komunikacji elektronicznej, aktywów cyfrowych, pracowników zdalnych i młodych rodzin, jak twierdzi Prakaipeth Meechoosarn, dyrektor rynku Phuket w CBRE Thailand.
Według Jeleny Mariniczewej, wiceprezes ds. Rosji w Sotheby's International Realty, typowy rosyjski nabywca w Tajlandii to biznesmen po trzydziestce ze wschodniej części federacji, takiej jak Władywostok. Jednak inwestorzy z Moskwy i Sankt Petersburga również uważają tajski rynek nieruchomości za coraz bardziej atrakcyjny.
Poza zakupami nieruchomości, napływ Rosjan pomógł również innym firmom obsługującym tę społeczność w rozwoju. Aleksander Nachapetow twierdzi, że jego biznes rozrywkowy kwitnie. W grudniu będzie gospodarzem tournée Państwowego Baletu Sankt Petersburga na wyspie.
Sankcje Zachodu zmusiły Visę i Mastercard do zawieszenia działalności w Rosji. Jednak transakcje dla rosyjskich turystów na Phuket nadal mogą odbywać się za pośrednictwem UnionPay, walut cyfrowych, USD i euro.
Tajowie stopniowo dostosowują się do potrzeb i przyzwyczajeń rosyjskich turystów. Na międzynarodowym lotnisku Phuket pojawiły się ogłoszenia w języku rosyjskim. Wiele nazw sklepów i znaków drogowych jest napisanych po rosyjsku. Uliczni sprzedawcy dodali do swoich menu barszcz (tradycyjną zupę wschodnioeuropejską) i bliny (wschodnioeuropejski biszkopt), a także lokalne dania, takie jak pad thai i zupa tom yum.
Rosyjska restauracja na Phuket. Zdjęcie: Bloomberg
Rosyjska sieć restauracji Veranda niedawno otworzyła swoją piątą restaurację w Tajlandii na tej wyspie. A Nikołaj Batargin, właściciel restauracji Chekhoff w Phuket, niedawno otworzył trzecią restaurację serwującą dania kuchni rosyjskiej. „Biznes jest szczególnie „szaleńczy” w szczycie sezonu na wyspie, od listopada do kwietnia” – powiedział.
Urok Tajlandii przyciąga nawet najbogatszych. 72-metrowy jacht Cloudbreak, podobno należący do rosyjskiego potentata rynku nieruchomości Aleksandra Swietakowa, został zauważony na Phuket w zeszłe Boże Narodzenie. Tymczasem miliarder z branży materiałów budowlanych Igor Rybakow prowadził w styczniu szkolenia biznesowe dla grupy 20 osób na wyspie.
Handel ożywił gospodarkę i zapewnił miejsca pracy na Phuket, gdzie gospodarka opiera się na turystyce i inwestycjach, ale napływ Rosjan zepchnął z rynku również niektórych potencjalnych klientów z Tajlandii i innych krajów. Lokalni pracownicy również odczuwają skutki inflacji i rosnących czynszów.
Ale po pandemii większość ludzi jest gotowa podjąć wyzwania, o ile Tajlandia pozostanie bezpieczna przed geopolitycznymi wstrząsami. Jurij Worona, kierownik restauracji Roadhouse w Phuket, która obsługuje głównie Rosjan i okazjonalnie Ukraińców, mówi, że panuje tu spokojna atmosfera. „Codziennie witamy Rosjan, którzy chcą po prostu odpocząć, a nie walczyć” – mówi.
Phiên An ( według Bloomberga )
Link źródłowy






Komentarz (0)