Niewielka drewniana doniczka, zrobiona z kilku prostych desek, lub prosta ceramiczna doniczka wypełniona jaskrawo kolorowymi kwiatami, takimi jak petunie, stokrotki, bratki… może być umieszczona w dowolnym miejscu wzdłuż ścieżki, prezentując się uroczo i nie zajmując dużo miejsca. Kiedyś w niemieckim mieście Baghburg, stojąc na wysokim zboczu i patrząc w dół na plątaninę starych dachów, zobaczyłem wąską uliczkę z doniczkami przypominającymi miniaturowe beczki po winie, ułożonymi figlarnie niczym zabawki; a na… dachu stała nawet śliczna doniczka. Właściciel, jeśli miał czas, by się nią zająć, przycinał kwiatostany w kształt serc lub tworzył żywą, artystyczną paletę barw. Te doniczki były powitaniem, miłym prezentem-niespodzianką dla przechodniów, zarówno tych znanych, jak i nieznanych.
Innym razem, w Quedlinburgu, jednym z najpiękniejszych średniowiecznych miast Europy, wpisanym na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO z ponad 1300 unikatowymi domami z muru pruskiego, z zachwytem zobaczyłem jaskrawe, idealnie okrągłe „kwietne kule” wiszące wysoko na niebie, podtrzymywane przez solidne stalowe druty. Róże, dalie, chryzantemy, żółte, pomarańczowe i czerwone lilie… tworzyły kulisty kształt, pojawiając się tu i ówdzie niczym kule. Turyści spacerujący po ulicach zauważali te wyjątkowe kwiatowe kule, zatrzymywali się, by je sobie nawzajem pokazywać, a wszyscy uśmiechali się z zachwytu.
Kolejnym uderzającym wrażeniem były kosze z kwiatami w oknach wychodzących na ulicę, w pobliżu domu geniusza muzycznego Mozarta w Salzburgu w Austrii. Z zachwytem zobaczyłem, że wszystkie kosze były udekorowane żywą czerwienią. Zawsze będę pamiętał tę jaskrawą czerwień na długiej, wąskiej uliczce.
Szyldy restauracji i sklepów bywają czasem przekształcane w urocze miniaturowe sceny. W małym miasteczku Étretat we Francji, gdzie znajduje się formacja skalna „Słoń Boży” z łukowatą kopułą przypominającą trąbę słonia zanurzającą się w morzu, byłem pod wrażeniem uroczego szyldu umieszczonego na miniaturowej scenie przypominającej mały wóz zaprzężony w woły, wypełniony świeżymi kwiatami, wskazującego lokalizację sklepu zielarskiego. Barwne kosze kwiatów na „mostach rowerowych” w Amsterdamie w Holandii z pewnością zachęcą każdego do zatrzymania się i zrobienia wielu pamiątkowych zdjęć… Kwiaty na ulicach nie tylko upiększają ulice, ale także urzekają turystów ciepłem i przyjemnym nastrojem.
W ostatnich latach zauważa się, że rośliny ozdobne w doniczkach stają się coraz bardziej popularne w Sajgonie, nie tylko w parkach czy ogrodach ulicznych. Kawiarnie i restauracje ozdabiają swoje lokale roślinami doniczkowymi, a budynki biurowe prezentują miniaturowe kompozycje kwiatowe i kwiaty doniczkowe, upiększające narożniki chodników. Działki wokół korzeni drzew są „zazielenione” portulaką i niecierpkiem; a w dzielnicach mieszkalnych pojawiło się więcej kwiatów, takich jak bugenwilla, róże, jaśmin, słoneczniki i barwinek… Kwiaty zdobią chodniki, zdając się należeć do więcej niż jednego gospodarstwa domowego, zachwycając przechodniów i oferując przyjemny widok.
Zamiast dużych i małych worków ze śmieciami, niedbale wyrzucanych, doniczki i kosze na ulicach przywodzą mi na myśl zmianę świadomości, nawyków i norm kulturowych. Podczas porannego spaceru, zapach wawrzynu po nocnym deszczu sprawił, że na chwilę się zatrzymałem; powietrze wydawało się oczyszczone, świeże i nieskazitelne.
Źródło: https://thanhnien.vn/nhan-dam-hoa-co-via-he-185250920180437019.htm






Komentarz (0)