Tysiące ewakuowanych
Wczoraj po południu (3 września) tajfun Haikui dotarł do górzystego i słabo zaludnionego regionu południowo-wschodniego Tajwanu, stając się pierwszym dużym tajfunem, który uderzył bezpośrednio w wyspę od czterech lat, jak donosi agencja Reuters. Przywódczyni Tajwanu Tsai Ing-wen zaapelowała do mieszkańców o unikanie wychodzenia na zewnątrz i powstrzymanie się od wyjazdów w góry, nad morze, wędkowania i uprawiania sportów wodnych.
Władze Tajwanu poinformowały, że ewakuowano ponad 3700 osób, głównie z południa i wschodu. Powiaty i miasta we wschodniej i południowej części Tajwanu odwołały zajęcia i ogłosiły dzień wolny dla pracowników.
3 września, gdy tajfun Haikui dotarł do wschodniego Tajwanu, w powiecie Yilan zaroiło się od potężnych fal.
Dodatkowo, dwie tajwańskie linie lotnicze, UNI Air i Mandarin Airlines, odwołały wszystkie loty. Administracja Lotnictwa Cywilnego Tajwanu poinformowała, że loty międzynarodowe były mniej zakłócone – 3 września odwołano tylko 41 lotów.
Po przejściu przez południowo-wschodni Tajwan, tajfun Haikui ma przekroczyć Cieśninę Tajwańską i wkroczyć do Chin kontynentalnych. Obserwatorium Meteorologiczne Guangdongu ostrzegło, że tajfun Haikui zbliża się i prawdopodobnie dotrze do lądu lub poważnie uderzy w prowincję Chin między 5 a 6 września, jak podaje agencja prasowa Xinhua.
Wcześniej, tajfun Saola dotarł do prowincji Guangdong rankiem 2 września, zmuszając 925 000 osób do ewakuacji i niszcząc ponad 570 hektarów upraw, jak donosi agencja informacyjna Xinhua. Wieczorem 1 września tajfun Saola uderzył w Hongkong, powodując odwołanie setek lotów w specjalnym regionie administracyjnym i powalenie drzew w Shenzhen, w wyniku czego jedna osoba zginęła. Ponadto, filipińskie władze poinformowały 1 września, że tajfun Saola spowodował powodzie i osuwiska w kraju, zabijając co najmniej jedną osobę i zmuszając do ewakuacji ponad 387 000 osób, jak donosi agencja informacyjna Xinhua.
USA przewidują 21 huraganów.
Tymczasem „The New York Times” doniósł wczoraj, że sztorm tropikalny Katia uformował się we wschodniej części Oceanu Atlantyckiego wczesnym rankiem 2 września (czasu amerykańskiego), po tym, jak kilka innych burz uformowało się, osłabło lub połączyło z innymi burzami na oceanie. Amerykańscy meteorologowie poinformowali, że chociaż kierunek huraganu Katia jest trudny do określenia, przewiduje się, że osłabnie on do 3 września.
Informacje o powstaniu huraganu Katia pojawiły się po tym, jak huragan Idalia dotarł do obszaru Big Bend na Florydzie, powodując rozległe powodzie i szkody, a następnie przesuwając się na północ, w kierunku Georgii oraz stanów Karolina Północna i Południowa. 2 września prezydent USA Joe Biden i pierwsza dama Jill Biden odwiedzili Florydę, aby ocenić szkody wyrządzone przez huragan Idalia oraz reakcję władz stanowych, lokalnych i federalnych na burzę, jak podaje agencja AP.
Amerykańska Narodowa Agencja ds. Oceanów i Atmosfery (NOAA) prognozowała 10 sierpnia, że w tym roku wystąpi od 14 do 21 nazwanych burz, w porównaniu z 14 nazwanymi burzami w zeszłym roku. Chociaż ogólnie może nie być znacząco więcej nazwanych burz, prawdopodobieństwo wystąpienia silniejszych burz rośnie. Według „The New York Times” wśród naukowców panuje obecnie zgoda co do tego, że burze stają się silniejsze z powodu zmian klimatycznych.
Link źródłowy






Komentarz (0)