Próbowałem się zdrzemnąć przed wczesnym wstawaniem, żeby wyjechać w podróż służbową w góry, gdy obudził mnie telefon od kolegi. Wysiadając z samochodu, poczułem chłód uderzający w twarz, który przyprawił mnie o dreszcze; wszystko było zamglone i niewyraźne we mgle. Spacerując po górskim targu, mój wzrok nagle zatrzymał się na straganie z parującymi, dorodnymi, złocistożółtymi owocami palmy. Widok tych soczystych, złocistobrązowych owoców był nieodparty. Minęło dużo czasu, odkąd delektowałem się tym prostym, rustykalnym daniem o znajomym smaku, który był częścią mojego dzieciństwa. Zrywając owoc palmy i wkładając go do ust, zalała mnie fala wspomnień…

Urodziłem się w biednej wiosce, wśród ryżu, kukurydzy, ziemniaków i manioku. Moje dzieciństwo wypełnione było wspomnieniami przyjaciół pasących bawoły i ścinających trawę. W tamtych czasach każda rodzina była biedna, więc bardzo lubiliśmy jeść. Latem, aby zaspokoić głód, często zbieraliśmy owoce w ogrodzie, bawiliśmy się nimi, a potem skakaliśmy do rzeki, żeby popływać. Zimą nasze ubrania nie były wystarczająco ciepłe, więc chcieliśmy po prostu usiąść przy ogniu i coś przekąsić. Pamiętam, że kiedy byłem mały, pierwsze zimne wiatry sezonu były również czasem, kiedy mogłem jeść maleńkie, złocistożółte owoce palmy… Palma była drzewem najbardziej kojarzonym z dzieciństwem dzieci z mojej wioski. Tuż obok mojego domu rósł las palmowy. Kiedy się urodziłem, palmy już tam były, ocieniając ogród – wysokie i niskie drzewa przeplatały się ze sobą. Nie wiem, kiedy pojawiły się palmy, słyszałem tylko, jak babcia mówiła, że nikt ich nie sadził; rosły naturalnie i pozostawały zielone przez cały rok.
Dla mieszkańców mojego rodzinnego miasta palma jest niezastąpionym przyjacielem, ściśle splecionym z ich ciężką pracą od świtu do zmierzchu, a jednocześnie zawsze pełnym ludzkiego ciepła. Palmy są obecne w niemal każdym aspekcie codziennego życia. Mój ojciec ścinał największe liście palmowe, aby pokryć nimi dach domu. Związywał stare liście i sztywne gałęzie, aby zrobić miotły do zamiatania podwórka. W mojej wiosce każdy dom miał kilka takich mioteł, niektóre trzymane na zewnątrz, inne podparte w środku. Mój ojciec brał również stare liście palmowe, spłaszczał je kamiennym moździerzem, suszył na słońcu, a następnie rąbał je w wachlarze palmowe na lato. W okresie żniw mieszkańcy mojego rodzinnego miasta zaplatali liście palmowe w płaszcze przeciwdeszczowe i szyli kapelusze z liści palmowych, aby chronić się przed deszczem i słońcem. Wysuszone liście palmowe służyły jako opał do gotowania.
Palma jest nam tak dobrze znana, a jednak dla nas gotowane owoce palmy wciąż pozostają naszym ulubionym daniem. Moja mama mówiła, że palmy kwitną wiosną i rodzą dojrzałe owoce zimą. Stojąc pod drzewem, można zobaczyć kiście owoców palmy zwisające ciężko, każdy ciemnozielony owoc schowany pod dużymi, okrągłymi liśćmi palmy niczym parasol. Kiedy skórka owocu palmy stopniowo zmienia kolor na niebieskofioletowy, jest on gotowy do gotowania. Ale przed gotowaniem moja mama zazwyczaj umieszcza je w sitku wymieszanym z kilkoma małymi bambusowymi patyczkami, dobrze potrząsa, aby rozluźnić skórkę. Doprowadza wodę do wrzenia, a następnie zdejmuje ją z ognia, dodaje owoce palmy, przykrywa i gotuje przez około dziesięć minut, zanim będą gotowe do spożycia.
Patrząc, jak gotuje moja mama, pomyślałem, że to proste, więc następnym razem spróbowałem zrobić to sam, żeby pokazać, że jestem dorosły i potrafię być tak samo dobry jak ona. Postępowałem jednak tak samo, ale moje duszone owoce palmy wyszły twarde i gorzkie. Widząc moje zmieszanie i konsternację, mama roześmiała się i wyjaśniła: „To nie jest takie proste, jak zagotowanie wody i włożenie owoców palmy. Aby ugotować pyszny gulasz, trzeba zwrócić uwagę na temperaturę wody. Zbyt gorąca woda może sprawić, że owoce palmy skurczą się, staną się twarde i gorzkie, a zbyt niska nie ugotuje ich prawidłowo”. Mama powiedziała, że woda o temperaturze około 70-80 stopni Celsjusza jest idealna do duszenia owoców palmy. Aby przygotować pyszny gulasz, potrzebne są umiejętności i skrupulatność. Duszone owoce palmy stają się ciemnobrązowe, a po ugotowaniu wokół garnka tworzy się warstwa tłuszczu; po ściśnięciu owoce wydają się miękkie. Po zjedzeniu owoc palmy ma bogaty, kremowy smak złocistożółtego miąższu, aromatyczny aromat i słodki smak po żuciu, zmieszany z lekko cierpkim posmakiem cienkiej skórki. Czasami moja mama dodawała do owocu palmy sos rybny i sól sezamową, co dodatkowo wzmacniało jego aromatyczny, orzechowy smak.
W każdym z naszych wspomnień ten owoc miał w sobie dziwny urok, sprawiając, że psotne dzieciaki siedziały nieruchomo godzinami, delektując się i zachwycając jego niepowtarzalnym smakiem, który mogły docenić tylko dzieci na wsi… Potem wir życia porwał mnie wraz z codziennymi troskami o utrzymanie i rzadziej odwiedzałem rodzinne miasto. Dawny gaj palmowy zniknął, a czasami, gdy moja mama miała sporą partię owoców palmy, wysyłała mi ją wraz z kilkoma innymi lokalnymi prezentami. Mój napięty grafik pracy nie pozostawia mi czasu na przyrządzanie dawnych duszonych owoców palmy. Nagle zapragnąłem biletu, który przeniósłby mnie z powrotem do słodkiego dzieciństwa.
Źródło: https://baolaocai.vn/nho-mua-co-om-post890507.html






Komentarz (0)