„Pracuj zimą, by wspierać lato” – to znane powiedzenie wśród właścicieli salonów fryzjerskich. Obserwacje pokazują, że podczas ostatnich upałów salony fryzjerskie miały bardzo mało klientów. Właściciele salonów tłumaczą to tym, że w sezonie letnim kobiety zaplatają lub związują włosy, aby się ochłodzić, więc nie ma potrzeby trwałej ondulacji ani prostowania. Dodatkowo, w sezonie letnim rodziny często zabierają dzieci na basen wieczorami, aby się „ochłodzić”, więc nie ma ochoty na wizyty w salonach fryzjerskich. W chłodniejsze miesiące kobiety potrzebują trwałej ondulacji, prostowania i stylizacji, aby nosić rozpuszczone włosy, które pasują do jesiennych i zimowych stylizacji.
Pani Tran Thi Hoa z okręgu Chau Cau (miasto Phu Ly) powiedziała: „Zwykle w innych porach roku, zwłaszcza zimą, moje dwie córki i ja chodziłyśmy do salonu, żeby umyć włosy, średnio 2-3 razy w tygodniu. Jednak od początku lata nosimy z córkami koki i często chodzimy na basen, żeby poćwiczyć, a potem szybko bierzemy prysznic w domu, więc nie mamy już zwyczaju chodzenia do salonu, żeby umyć włosy, jak kiedyś”.
W obliczu spowolnienia w biznesie wiele salonów fryzjerskich musiało zredukować zatrudnienie, aby ograniczyć straty. Pani Nguyen Thi Hong, właścicielka salonu fryzjerskiego przy ulicy Tran Quang Khai (Phu Ly City), powiedziała: „Ponieważ w miesiącach letnich w salonie jest mniej klientów, zdarzały się sytuacje, kiedy musiałam podejmować się dodatkowej pracy w domu poza godzinami szczytu, aby „zabić” czas i zarobić dodatkowe pieniądze. Co więcej, moje dzieci mogą mi pomóc w pracy w czasie wakacji, dzięki czemu oszczędzają czas spędzony przed telewizorem i na telefonach. Często salon jest pusty, a ja siedzę w kolejce do klientów przez wieki, co nakłada na mnie dużą presję finansową, ponieważ muszę płacić pensje pracownikom i pokrywać miesięczne rachunki za prąd i wodę. Jeśli jednak zredukuję zatrudnienie wszystkich pracowników, w szczycie sezonu, jesienią i zimą, nie będzie ich w ogóle”.
Produkty takie jak pluszowe misie i butelki termiczne sprzedają się powoli w sezonie upałów.
Nie tylko usługi stylizacji, farbowania i mycia włosów borykają się z problemami, ale w miesiącach letnich również spa, salony kosmetyczne i pralnie chemiczne borykają się z trudnościami z powodu niemal całkowitego braku klientów. Latem ludzie rzadziej korzystają z zabiegów kosmetycznych i pielęgnacyjnych, ponieważ po zabiegach skóra twarzy wymaga starannej ochrony i zabezpieczenia. Trudno to osiągnąć w upalne letnie dni. Jeśli chodzi o pralnie chemiczne, brak klientów latem wynika z faktu, że rodziny używają w tym czasie tylko cienkich ubrań i pościeli, co ułatwia pranie w domu bez konieczności oddawania ich do pralni chemicznej.
Pani Duong Thuy Trang, właścicielka pralni w Grupie 6, w okręgu Le Hong Phong (miasto Phu Ly), powiedziała: „Pranie chemiczne i prasowanie przynosi zyski tylko w miesiącach zimowych ze względu na duże zapotrzebowanie na pranie kołder, kurtek puchowych, kamizelek itp. Mój sklep musi pracować na pełnych obrotach, aby zrealizować zamówienia klientów tego samego dnia. W pozostałych miesiącach roku, zwłaszcza latem, sklep praktycznie nie ma klientów. Czasami przychodzi tylko kilku klientów, aby wyczyścić dywany, pościel, zasłony lub kupić proszek do prania i płyn do płukania tkanin”.
Zmiany w stylu życia i nawykach żywieniowych ludzi w sezonie letnim są częściowo odpowiedzialne za trudności, z jakimi borykają się uliczni sprzedawcy żywności przetworzonej i fast foodów, zwłaszcza smażonych i grillowanych potraw o wysokiej zawartości oleju. Pan Tran Van Tuan, właściciel stoiska z grillowaną kaczką, kurczakiem i szaszłykami na targu w dzielnicy Le Hong Phong, powiedział: „Pochodzę z Hanoi i od 5-6 lat wynajmuję tu pokój, aby prowadzić stoisko z grillowanym mięsem. W innych miesiącach roku sprzedaję dziesiątki grillowanych kaczek dziennie, nie wspominając o szaszłykach, ale latem pracuję tylko po to, aby klienci wracali do mojego stoiska. Ostatnio, w dni wzmożonego ruchu, sprzedaję tylko 5-7 kaczek, a zysk nie wystarcza na pokrycie kosztów wynajmu i przetwórstwa. Rozważałem tymczasową zmianę pracy w szczycie sezonu, ale boję się utraty stoiska i stałych klientów, więc staram się kontynuować”.
Chociaż miesiące letnie to „złoty sezon” dla firm sprzedających sprzęt chłodniczy, napoje, napoje bezalkoholowe, usługi turystyczne i produkty do ochrony przeciwsłonecznej, obecnie jest to trudny okres dla wielu firm sprzedających towary zimowe, spa i usługi kosmetyczne. Aby uniknąć strat spowodowanych wysokimi kosztami wynajmu i zatrudnienia, wiele firm dywersyfikuje swoją działalność, oferując dodatkowe produkty i usługi, aby zwiększyć dochody, utrzymać działalność i poczekać na wzrost przychodów w okresie jesienno-zimowym.
Nguyen Oanh
Źródło: https://baohanam.com.vn/kinh-te/thuong-mai-dich-vu/nhung-dich-vu-e-am-trong-dip-he-166587.html






Komentarz (0)