Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Życie na lagunie Tam Giang – część 2

Po masowej migracji łodzi w lagunie Tam Giang w 2009 roku tysiące ludzi opuściło wodę, aby rozpocząć nowe życie na lądzie. Reporter Wietnamskiej Agencji Informacyjnej z przyjemnością prezentuje część 2 z serii trzech artykułów: „Życie w lagunie Tam Giang”.

Báo Tin TứcBáo Tin Tức12/04/2026

Podpis pod zdjęciem
Spokojne piękno życia na lagunie Tam Giang o świcie. Zdjęcie: Van Dung/TTXVN.

Lekcja 2: Opuszczanie laguny – różne podróże

Od niepewnych podróży łodzią po tereny przesiedleńcze – to nie tylko zmiana miejsca zamieszkania, ale całkowita transformacja źródeł utrzymania i sposobu myślenia. Po ponad dekadzie niektórzy znaleźli własną drogę, ale wielu innych wciąż zmaga się z balansowaniem między dwoma światami : wodą i lądem.

Ten, kto nadaje tempo zmianie.

Niektórzy opuszczają lagunę, a inni poświęcają niemal całe życie, pomagając innym w jej opuszczeniu. Pan Vo Van Ken jest jedną z takich osób.

Związany ze społecznością pływającej wioski od prawie 50 lat, od czasów, gdy był liderem sąsiedztwa w Vĩ Dạ, po czas spędzony w Lại Tân (dzielnica Dương Nỗ, miasto Huế ), jest osobą, do której prawie każdy zwraca się w razie potrzeby. W społeczności, w której większość mieszkańców jest analfabetami i nie posiada dokumentów tożsamości, podstawowe procedury administracyjne, takie jak rejestracja urodzeń, rejestracja gospodarstwa domowego i dowody osobiste, zależą wyłącznie od niego.

Nie istniały żadne przepisy, które by go do tego zmusiły. Ale przez wiele lat robił praktycznie wszystko, czego ludzie mieszkający na łodziach nie mogli zrobić sami. Od papierkowej roboty i procedur, po ważne i mniej ważne sprawy życia codziennego, stał się swoistym „punktem kontaktowym” między społecznością prowadzącą koczowniczy tryb życia a systemem zarządzania na lądzie.

„Wtedy wykonywanie takich prac było jak »jedzenie ryżu na promie i noszenie wiejskiej trąbki«, ale najszczęśliwszą rzeczą w moim życiu była miłość ludzi. Gdziekolwiek się udałem, jakąkolwiek pracę wykonywałem, zawsze nazywali mnie panem Kenem. Wiele dzieci ludzi z promu poszło już na uniwersytet” – powiedział z serdecznym śmiechem.

Obecnie pan Ken jest rekordzistą pod względem pełnienia funkcji lidera grupy sąsiedzkiej przez 48 kolejnych lat i był członkiem Rady Ludowej okręgu przez 10 kadencji, od Vi Da do Phu Mau. Teraz powierzono mu stanowisko Przewodniczącego Komitetu Frontu Ojczyzny w dzielnicy Lai Tan w okręgu Duong No...

Ale to właśnie z tych pozornie drobnych rzeczy rodzi się więź między ludźmi żyjącymi w niemal całkowitej izolacji od stałego lądu a porządkiem, do którego nigdy nie należeli.

Podpis pod zdjęciem
Rybacy kupują i sprzedają owoce morza złowione i wyhodowane w lagunie Tam Giang – Cau Hai. Zdjęcie: Hai Au/VNA.

W 2009 roku w Hue przeprowadzono największą akcję relokacji mieszkańców łodzi. 337 gospodarstw domowych, liczących około 3000 osób z dzielnic położonych nad rzeką, zostało przeniesionych na ląd i przesiedlonych do dzielnic Duong No i Huong An. Do tej pory liczba ta wzrosła do około 500 gospodarstw domowych. Po raz pierwszy wiele rodzin ma domy, działki i konkretne adresy z numerami domów.

Podczas tej przełomowej przeprowadzki pan Ken nadal był liderem społeczności. Od mobilizowania ludzi i wyjaśniania zasad po pomoc w przestrzeganiu procedur, przyczynił się do sprawnego przebiegu procesu przeprowadzki.

Ale rozumiał lepiej niż ktokolwiek inny, że sprowadzenie ludzi na ląd nie oznacza, że ​​mogą oni od razu tam zamieszkać.

Nie wszystkie drogi są takie same.

W dzielnicy mieszkalnej Lai Tan, do której przesiedlono wiele rodzin mieszkających w pływających wioskach, zmiany w ich nowym życiu są widoczne na wiele różnych sposobów.

Pani Vo Thi Ly jest jedną z tych, którym się to udało. Siedemnaście lat temu, gdy była jeszcze dzieckiem, wraz z rodziną opuściła okolice Con Hen i przeprowadziła się na ląd. Pochodząc z rodziny, która miała tylko łódź, postanowiła nauczyć się szycia przemysłowego. Dysponując niewielkim kapitałem, kupiła maszynę do szycia i umieściła ją w domu, podejmując się drobnych zamówień. Stopniowo gromadziła pieniądze, kupowała kolejne maszyny i rozwijała produkcję. Dziś jej warsztat szwalniczy dysponuje 12 maszynami i zatrudnia 12 stałych pracowników.

„Aby uciec od starego życia, trzeba się postarać. Najtrudniej jest zmienić sposób myślenia i działania. Z życia mieszkańca łodzi trzeba dążyć do zmiany” – powiedziała.

W dzielnicy mieszkalnej Lai Tan mieszkają dzieci, które dorastały, nie żyjąc już w trudach życia na łodziach. W warsztacie krawieckim pani Ly mieszkają młodzi ludzie, którzy właśnie skończyli 18 lat – pierwsze pokolenie, które niemal całe życie spędziło na lądzie. Nie znają już niepewnego życia na łodziach, tak jak ich rodzice. Dla nich nauka, praca i zarabianie na lądzie to normalność, tak jak dla każdego innego mieszkańca.

Pani Nguyen Thi Hoa, pracownica fabryki, powiedziała: „Życie jest teraz o wiele łatwiejsze. Transport i codzienne życie są wygodniejsze. Gospodarka nie jest jeszcze w świetnej kondycji, ale mamy wystarczająco dużo pieniędzy na życie i jesteśmy stabilni”. W rodzinach takich jak pani Hoa, kiedy mieszkali na łodziach na rzece, za każdym razem, gdy musieli się przeprowadzić, cała rodzina martwiła się o małe dzieci wpadające do wody; a gdy starsi ludzie chorowali, musieli to znosić, nie wiedząc, gdzie ich zabrać.

Podpis pod zdjęciem
Rybacy kupują i sprzedają owoce morza złowione i wyhodowane w rejonie laguny Tam Giang – Cau Hai. Zdjęcie: Kha Pham/TTXVN.

Historie takie jak pani Ly, która pochodziła ze społeczności mieszkającej na łodziach i zdobyła sławę, nie są rzadkością. Podobnie, przypadek syna pana Kena, który z dziecka mieszkającego na łodziach stał się odnoszącym sukcesy urzędnikiem okręgowym, ilustruje kluczowy kierunek: przy odpowiednich warunkach i wystarczającym wysiłku, mieszkańcy społeczności mieszkających na łodziach mogą się zaadaptować i stopniowo poprawić swoje życie.

Pan Nguyen Van Sim (grupa mieszkaniowa Lai Tan) wspominał: „W przeszłości ludzie mieszkający na łodziach byli niemal całkowicie odizolowani od stałego lądu. Nie mieli stałych domów, dokumentów, a wielu z nich było analfabetami. Ich życie było związane z rzeką, z niekończącymi się rejsami łodzią. Zwracali się do pana Kena w każdej sprawie, od rejestracji urodzeń i zgonów po nadawanie imion dzieciom… zawsze zwracali się do niego”.

Po przeniesieniu się na ląd trudności nie były już takie same jak wcześniej, ale też nie zniknęły. Dla dużych rodzin, których nie było stać na zakup większej działki lub domu, przestrzeń życiowa stawała się ciasna. Niektórzy wracali na wodę, inni odbudowywali swoje domy na palach, aby w nich mieszkać.

Przypadki takie jak w przypadku rodziny pana Nguyen Van Be czy rodziny pani Nguyen Thi Can nie są częste, ale nie są też wyjątkowe.

W wyniku historycznej migracji społeczność uległa zmianie. Ale potem każdy poszedł w innym kierunku. Niektórzy opuścili lagunę, stopniowo osiedlając się na lądzie. Inni odeszli, a potem wrócili.

Ale bez względu na to, czy na lądzie, czy w wodzie, pan Vo Van Ken był tam, tak jak zawsze, bezpośrednio zaangażowany w każdy z tych ruchów na każdym etapie.

Po prawie dwóch dekadach, przejście z wody na brzeg zostało zakończone w sensie przestrzennym. Ale dla niektórych podróż z dala od życia nad rzeką jest daleka od zakończenia. Tylko ci, którzy włożą wystarczająco dużo wysiłku i odważą się zmienić swoje nastawienie, mogą naprawdę przejść do innego życia.

Dla wielu podróż ku całkowitemu porzuceniu zawodu przewoźnika jeszcze się nie skończyła, ale dla tych, którzy włożyli w to wystarczająco dużo wysiłku, życie uległo całkowitej zmianie na lepsze. (Ciąg dalszy nastąpi)

Artykuł końcowy: Ochrona laguny – tworzenie źródeł utrzymania

Źródło: https://baotintuc.vn/xa-hoi/nhung-manh-doi-บน-mat-pha-tam-giang-bai-2-20260412131805030.htm


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Parasailing – sport wodny przyciągający turystów.

Parasailing – sport wodny przyciągający turystów.

Anhr

Anhr

Przez pokolenia

Przez pokolenia