Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

To były dni, w których uwaga całego kraju zwróciła się ku Hoang Sa.

W maju 2014 roku Chiny nielegalnie rozmieściły platformę wiertniczą HD-981 w wyłącznej strefie ekonomicznej Wietnamu i na szelfie kontynentalnym. Reporterzy gazety Thanh Nien z całego kraju przypadkowo spotkali się podczas służby na Wyspach Paracelskich (Hōng Sa)…

Báo Thanh niênBáo Thanh niên03/01/2026

Walka z wrogiem za pośrednictwem prasy.

Na początku maja 2014 roku wietnamskie władze wykryły głębokowodną platformę wiertniczą Haiyang Shiyou-981 (HD-981) oraz trzy chińskie statki do obsługi ropy i gazu, przemieszczające się na południe od północno-zachodniej części wyspy Tri Ton (część wietnamskiego archipelagu Hoang Sa). Pół miesiąca później napięcie wzrosło, gdy Chiny wywierały nieustanną presję, wysyłając w ten rejon dodatkowe 130 jednostek różnego typu, aby utrudnić wietnamskim siłom ścigania wypełnianie ich obowiązków w zakresie ochrony suwerenności morskiej.

Dni, w których uwaga całego kraju zwróciła się ku Hoang Sa - Zdjęcie 1.

Zdjęcia terenowe Wysp Paracelskich wykonane w maju 2014 r. przez reportera Thanh Niên.

ZDJĘCIE: Niepodległość

Obszar, na którym Chiny rozmieściły platformę wiertniczą HD-981, znajduje się głęboko w wietnamskiej wyłącznej strefie ekonomicznej i na szelfie kontynentalnym, na bloku naftowo-gazowym nr 143, 132 mile morskie od Wietnamu kontynentalnego, 119 mil morskich od wyspy Ly Son i 17 mil morskich na południe od wyspy Tri Ton na Wyspach Paracelskich (Hōng Sa). Jest to poważne i rażące naruszenie suwerenności terytorialnej, biorąc pod uwagę, że platforma HD-981 znajduje się zaledwie nieco ponad 230 km od Wietnamu kontynentalnego.

Oprócz elastycznych i umiejętnych działań dyplomatycznych państwa oraz zmagań Straży Przybrzeżnej, inspektorów rybołówstwa i rybaków na miejscu, prasa krajowa, a zwłaszcza gazeta Thanh Nien , starała się przekazać stanowcze przesłanie Wietnamu, zyskując poparcie czytelników zarówno w kraju, jak i za granicą. Mocne artykuły na pierwszych stronach gazet, takie jak: Wietnam nie podejmie konfrontacji militarnej , chyba że będzie to konieczne do samoobrony; groźby militarne ze strony Chin; niezachwiana determinacja Wietnamu w obronie swoich praw i interesów … następowały jedna po drugiej.

Prawie wszyscy reporterzy w redakcji w Hanoi zostali zmobilizowani do codziennego śledzenia informacji z Centralnego Biura Partii, Biura Rządowego, Zgromadzenia Narodowego, Frontu Ojczyzny, Ministerstwa Spraw Zagranicznych, konferencji prasowych Dowództwa Straży Przybrzeżnej (Ministerstwa Obrony Narodowej), Departamentu Rybołówstwa, sektora naftowo-gazowego itp., aby na bieżąco informować o sytuacji. Reporterzy w Hanoi, tacy jak Phan Hau, Mai Thu, Vu Han, Le Quan, Truong Son itp., pracowali niestrudzenie i wykonywali niezliczone telefony, aby być na bieżąco z każdym wydarzeniem.

W tym samym czasie reporterzy Thanh Nien w całym kraju nieustannie śledzili wydarzenia, dokumentując działania świadczące o niezłomnym duchu obrony świętej suwerenności przez dużą liczbę osób, a także oświadczenia protestujące przeciwko działaniom Chin ze strony różnych departamentów, stowarzyszeń, organizacji i szkół.

Zostań wolontariuszem na Wyspach Paracelskich

Konferencje prasowe o charakterze emocjonalnym i napiętym są stale aktualizowane na stronie Thanh Niên Online i zajmują większą część wydania drukowanego.

Reporterzy, tacy jak Nguyen Tu i Hoang Son, uważnie śledzili działania Dowództwa Straży Przybrzeżnej i Departamentu Rybołówstwa z siedzibą w Da Nang. Hien Cu z Quang Ngai, gdzie znajduje się wyspa Ly Son, również uważnie monitorował sytuację rybaków daleko od brzegu, którzy byli wielokrotnie atakowani i taranowani przez chińskie statki.

Reporterzy z Działu Międzynarodowego na bieżąco informują o reakcjach świata wyrażających zaniepokojenie działaniami Chin i współpracują z zagranicznymi naukowcami i badaczami (w tym prawdziwymi naukowcami z Chin), aby uzyskać dogłębne analizy podkreślające poważne naruszenia popełnione na platformie wiertniczej HD-981.

Korespondent ds. obrony Mai Thanh Hai był nierozerwalnie związany z władzami i był pierwszym reporterem z Thanh Nien , który towarzyszył statkowi Straży Przybrzeżnej bezpośrednio na Wyspy Paracelskie (Hoang Sa). Przez kilka dni redakcja, a zwłaszcza redakcja, była w napięciu, ponieważ nie mogli się z nim skontaktować. Mówiąc wprost, na Wyspach Paracelskich nie było zasięgu sieci telefonicznej, a każda misja odpierania chińskich okrętów trwała kilka tygodni. Przez wiele dni cała redakcja była w stanie najwyższej gotowości ze względu na ilość informacji i bezpieczeństwo reportera.

Następnie dyplomacja Wietnamu zmieniła kierunek na bardziej bezpośredni. Zaproszono licznych dziennikarzy krajowych i zagranicznych, aby towarzyszyli władzom na miejscu zdarzenia i relacjonowali niezaprzeczalną prawdę: naruszenie suwerenności Wietnamu przez Chiny.

W miarę jak coraz więcej ekip reporterów wyruszało na Wyspy Paracelskie, aby wesprzeć Mai Thanh Hai, redakcja nie prosiła nikogo o wyjazd, ale wielu zgłosiło się na ochotnika. Bezpieczeństwo reporterów było w tym czasie najważniejsze. Mój ówczesny kolega – fotoreporter Doc Lap, którego żona właśnie urodziła – nalegał na wyjazd, ale musiał… zostać w domu.

Zaskoczeniem było również to, że reporter Hoang Son, najszczuplejszy i najbardziej pilny młody mężczyzna z Quang Nam, został zatwierdzony do pierwszej podróży. Wiedząc, że komunikacja może zostać przerwana, zespół redakcyjny zdecydował, że muszą kupić dwa telefony satelitarne. Zaledwie dwie godziny przed wejściem Sona na pokład statku, moi koledzy i ja w Da Nang zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, i dzięki entuzjastycznemu wsparciu VNPT Da Nang, udało nam się dostarczyć mu jeden telefon na czas. Kiedy Hoang Son przybył, błyskawicznie otrzymał telefony i instrukcję obsługi.

Dni, w których uwaga całego kraju zwróciła się ku Hoang Sa - Zdjęcie 2.

Zdjęcia terenowe Wysp Paracelskich wykonane w maju 2014 r. przez reportera Thanh Niên.

Gdy 2 maja, zaledwie 10 dni później, odkryto, że platforma wiertnicza HD-981 narusza suwerenność Wietnamu, dziennikarz Hoang Son znajdował się na pokładzie statku CSB-4003 na wyspach Hoang Sa.

Gazeta Thanh Nien donosi z Hoang Sa.

W tym czasie, oprócz VTV, która wcześniej udostępniła zdjęcia z pola wiertniczego, Thanh Nien , a zwłaszcza Thanh Nien Online , była pierwszą gazetą, która opublikowała relację z wysp Hoang Sa, gdzie nielegalnie rozmieszczono platformę wiertniczą HD-981.

- Obraz 1.

Pierwszy raport gazety Thanh Nien z terenu dotyczący naruszenia suwerenności Wietnamu przez platformę wiertniczą HD-981.

ZDJĘCIE: ZRZUT EKRANU

Wyraźnie pamiętam pierwszy reportaż, opublikowany 13 maja 2014 r. o godz. 20:35, zatytułowany: „ Dziennikarz Thanh Nien Online relacjonuje z Hoang Sa: «Konfrontacja» z chińską fregatą rakietową ”. Reportaż liczył zaledwie około 550 słów, ale był efektem ogromnego wysiłku nie tylko Hoang Sona, ale także całej redakcji i personelu gazety.

Pamiętam to wyraźnie, nie tylko dlatego, że działo się to z Wysp Paracelskich, ale także z powodu ogromnej radości, jaką poczułem, gdy usłyszałem telefon Hoang Sona, wiedząc, że jest bezpieczny. Tego wieczoru, około godziny 19:00, zadzwonił mój telefon, a na ekranie wyświetlił się numer telefonu satelitarnego… Widząc numer, wiedziałem, kto dzwoni, więc słuchałem relacji Sona, szybko zapisując ją na kartce papieru. Dźwięk był przerywany pośród słabych fal otwartego morza; zajęło mi to prawie 30 minut ciężkiej pracy, pod dyktando Sona, zanim skończyłem pisać. Następnym krokiem było uruchomienie komputera, wpisanie tekstu, przetworzenie zdjęć i przesłanie wiadomości na stronę internetową, docierając do czytelników w całym kraju.

Regularnie, każdego dnia, Son i jego koledzy, w tym Trung Hieu i Doc Lap (którzy byli zdeterminowani, by wyjechać, a Redakcja musiała „ustąpić”), wyruszali w podróż, przygotowując dwa reportaże z Wysp Paracelskich. W zamian za te słowa i obrazy musieli uważnie śledzić kierunek i odbierać sygnały z telefonów satelitarnych. Albo te chwile, gdy upadli na pokład, gdy statek Trung Hieu został staranowany przez chiński statek lub opryskany armatkami wodnymi. Siedząc w domu, oglądając te zdjęcia i czytając te słowa, widząc, jak moi koledzy narażają się na tyle niebezpieczeństw, by przekazać czytelnikom wiadomości i przyczynić się do podtrzymania naszej świętej suwerenności, serce mi pękało.

To były prawdziwie „gorące” dni wczesnego lata, zarówno na morzu, jak i na lądzie, na froncie dyplomatycznym i w mediach. W tym czasie zostałem przydzielony do sektora naftowo-gazowego – obszaru najbardziej dotkniętego katastrofą – i uważnie śledziłem incydent na platformie wiertniczej HD-981. Zmobilizowano niemal wszystkich reporterów z redakcji w Hanoi, zajmujących się dyplomacją, ropą i gazem, strażą przybrzeżną, rybołówstwem i prawem. Pracowaliśmy dzień i noc, aby uzyskać jak najszybsze i najdokładniejsze informacje. To były prawdziwie „gorące” dni, z nagłówkami i artykułami wyrażającymi patriotyzm i oburzenie z powodu naruszenia suwerenności, a gazeta Thanh Nien była jednym z najsilniejszych głosów, które się do tego przyczyniły. Chociaż miałem tylko niewielki wkład w zespół redakcyjny, te dni pełne żarliwych emocji w moim sercu i piórze pozostaną prawdopodobnie jednymi z najbardziej pamiętnych wspomnień w mojej karierze dziennikarskiej.

   Czwartek maja

W tych napiętych dniach Fundusz Solidarności „Ku Morzu Wschodniemu”, uruchomiony przez gazetę Thanh Nien, natychmiast odbił się szerokim echem w całym społeczeństwie, zachęcając wszystkich do połączenia sił w obronie suwerenności naszych ukochanych wysp Hoang Sa.

Wkraczając w 40. rocznicę istnienia pisma Thanh Nien , jego silna i niezachwiana przyjaźń nadal płonie wśród czytelników !

Source: https://thanhnien.vn/nhung-ngay-cung-ca-nuoc-huong-ve-hoang-sa-185251228172334896.htm


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

W wioskach kwiatowych w Hanoi trwają przygotowania do Nowego Roku Księżycowego.
Wraz ze zbliżaniem się święta Tet w wyjątkowych wioskach rzemieślniczych zaczyna panować ożywienie.
Podziwiaj wyjątkowy i bezcenny ogród kumkwatów w sercu Hanoi.
Pomelo Dien zalewają południe wcześnie rano, ceny rosną przed świętem Tet.

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Pomelo z Dien, warte ponad 100 milionów VND, właśnie dotarły do ​​Ho Chi Minh City i już zostały zamówione przez klientów.

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt