Jest to doniosłe wydarzenie nie tylko w kontekście stosunków międzynarodowych, ale również potwierdzające pozycję wietnamskiej herbaty na rynku krajowym i międzynarodowym.
Herbata, tradycyjny napój rodzinny charakterystyczny dla Azji; w Wietnamie herbata jest uważana za napój narodowy. Produkt ten nie tylko przynosi korzyści ekonomiczne krajom o potencjale herbacianym, ale także stanowi ciepły płomień w każdej wietnamskiej rodzinie. Herbata ucieleśnia wiele wykwintnych smaków natury: słodki, orzechowy, gorzki i cierpki, niczym całe życie doświadczeń.

Dyplomatyczny stolik herbaciany w herbaciarni Huong B'Lao
ZDJĘCIE: TGCC
Kulminacją programu festiwalu jest spotkanie dyplomatyczne przy herbacie, w którym uczestniczą przedstawiciele wielu krajów. To wydarzenie na dużą skalę przypomina mi moją poprzednią podróż do B'Lao, gdzie towarzyszyłem szwajcarskiemu doktorantowi socjologii, aby poznać kulturę herbaty miejscowej ludności. Dzięki wcześniejszemu powiadomieniu miałem okazję spotkać pana Tran Dai Binha (urodzonego w 1975 roku), prawdziwego intelektualistę i przedsiębiorcę z B'Lao, założyciela Klubu Herbaty i przewodniczącego Stowarzyszenia Herbaty Bao Loc.

Towarzyski stół herbaciany
ZDJĘCIE: TGCC
Klubowy stolik dyplomatyczny znajduje się w widocznym miejscu, skąd goście mogą podziwiać widoki na plantacje herbaty i górę Dai Binh. Tutaj słuchają wyjaśnień w języku angielskim i wietnamskim na temat kultury herbacianej, duszy tej krainy i mieszkańców B'Lao – magicznej krainy, której burzliwa historia od 1920 roku do dziś nie jest w pełni znana nawet długoletnim mieszkańcom.
Nad wejściem do herbaciarni wisiał napis w języku wietnamskim: „Miejsce wyrażania wdzięczności”. Widząc tę serdeczną frazę, zatrzymałem się na kilka sekund, zanim zapytałem pana Binha: „Dlaczego mielibyśmy okazywać wdzięczność nieznajomym?”. Właściciel wyjaśnił: „Doświadczenie kultury herbacianej tutaj, oprócz bycia świadkiem tradycyjnego rytuału parzenia herbaty, pozwala odkryć smaki sześciu rodzajów wietnamskiej herbaty: białej, czarnej, zielonej, aromatyzowanej, oolong i pu-erh. Każdy łyk herbaty, z jej wyrazistym smakiem, powinien zawsze przypominać nam o naszych przodkach, którzy jako boso-przodkowie, przelewali pot, łzy i żyli, by chronić ziemię, aby przyszłe pokolenia mogły spokojnie delektować się herbatą. Dlatego musimy wyrazić wdzięczność naszym przodkom, tym, którzy przez setki lat pielęgnowali i rozwijali tę sztukę”.
Kiedy przetłumaczyłem napis na angielski dla dr. Laurenta, wpatrywał się w niego intensywnie, po czym zakrył twarz..., po czym proaktywnie uścisnął dłoń właściciela domu, którego nazwisko pochodzi od pasma górskiego Dai Binh, gdzie znajduje się obraz ziemi i ludzi B'Lao.

Turyści zagraniczni w herbaciarni Huong B'Lao
ZDJĘCIE: TGCC
Zagraniczni goście z wielką przyjemnością obserwują proces picia wietnamskiej herbaty – od rozpalania imbryka i filiżanek, przez rozpalanie ducha herbaty, po rozpalanie serca, by następnie nawiązać rozmowę w stylu, który podkreśla znaczenie budowania przyjaźni przed zawarciem transakcji. Jednocześnie, poprzez dym kadzidła i aromat herbaty, odkrywają tajemnicę narodu o długiej historii budowania i obrony, który dziś dąży do przyjaźni ze wszystkimi krajami świata, kierując się zasadą wzajemnych korzyści.
Pamiętam, jak w zeszłym miesiącu usiadłem na herbatę z Roberto, 32-letnim Japończykiem brazylijskiego pochodzenia, studentem studiów podyplomowych badającym wietnamską kulturę herbaty. Zwierzył się: „Za stołem do herbaty stoją kwiaty, herbata i wino, symbole esencji, ducha i duszy… Dziękuję, wietnamska herbato, dziękuję klubowi za rozsiewanie aromatu herbaty w B'Lao”.
Source: https://thanhnien.vn/noi-lan-toa-huong-tra-o-blao-185251129120517118.htm






Komentarz (0)