Unia Europejska nie tylko rozpoczęła negocjacje, ale także wyznaczyła sobie konkretny cel włączenia Ukrainy i Mołdawii do 2030 roku.
Postępy i plan działania UE mogą ucieszyć Ukrainę i Mołdawię, ale w rzeczywistości zarówno rozwój sytuacji, jak i ostateczny wynik mogą nie być tak gładkie i korzystne, jak się wydaje.
Te dwa kraje uzyskały szybką ścieżkę akcesji do UE, ale procedury i procesy nie zostały uproszczone. Musiały spełnić 35 warunków i norm. UE zatwierdzała spełnienie każdego warunku jednomyślnie przez wszystkich 27 członków. Gdyby choć jeden członek się nie zgodził, cały proces zostałby wstrzymany.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (w środku), przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen (po prawej) i przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa w lutym 2026 r.
Zdjęcie: Reuters
Te dwa kraje są jak dwie ryby, które muszą przekroczyć Bramę Smoka 35 razy; obecnie nie sposób przewidzieć, czy uda im się pokonać wszystkie 35 przeszkód, ani kiedy to nastąpi. Co więcej, w obecnej sytuacji UE nie przygotowała jeszcze w pełni niezbędnych podstaw instytucjonalnych i politycznych, finansów ani wewnętrznego konsensusu, aby natychmiast przyjąć nowych członków. Bez prawdziwie fundamentalnych i gruntownych reform instytucjonalnych i politycznych rozszerzenie unii przyniesie UE więcej szkody niż pożytku.
Zatem tort, który UE obecnie oferuje, to nie tylko mrzonka, ale i mrzonka. UE ma strategiczny interes w utrzymaniu tych dwóch krajów w swojej orbicie, ale rozpoczęcie negocjacji nie daje gwarancji, że zakończą się one sukcesem.
Źródło: https://thanhnien.vn/nua-banh-that-nua-banh-ve-185260614193425252.htm








