Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Góry w miasteczku są nadal zielone.

Yen i Binh dorastali razem na małej działce u podnóża gór, otoczeni bujnymi, zielonymi lasami na wyżynach południowego krańca pasma górskiego Truong Son. Ich osada, położona w pobliżu autostrady, stopniowo przekształciła się w miasto powiatowe. Patrząc z góry, miasteczko i jego domy przypominały grzyby wyrastające z ziemi, tęskniące za deszczem.

Báo Bình ThuậnBáo Bình Thuận05/12/2024

Obok lasu, zielone jezioro płynie kanałem do sadów smoczego owocu w miasteczku. Yen i Binh uczęszczali do tej samej szkoły okręgowej. Ich miłość rozkwitła w kwiecie wieku. Często spacerowali ramię w ramię, wpatrując się w złoty księżyc i górską bryzę, przechadzając się po miasteczku, aż zmęczyły im się nogi, docierając do końca drogi, zanim zdążyli się zmęczyć. Księżyc wisiał wysoko nad górą, rzucając długie, cętkowane cienie na szosę biegnącą przez miasto. Nieśmiałe światło księżyca mieszało się z migoczącym światłem latarni ulicznych pod drzewami w lesie. Wysokie góry majestatycznie wznosiły się na tle nieba, będąc świadkami pokoleń ludzi dorastających tu w trudnych warunkach.

opowiadanie.jpg

Wczesnym rankiem bujne, zielone góry spowijała wirująca, błękitna mgła niczym jedwabny welon, łagodnie opadający na miasto. Zielone góry, cicho otulone warstwami ułożonych na sobie kamieni, zdawały się rozważać, czy przetrwają jeszcze dziesięć lat. Lśniące, zielone, czerwone i białe, faliste dachy z blachy falistej okalały zbocza wzgórz, rzucając ukośne cienie. Krajobraz był eteryczny i oniryczny w cichej i spokojnej atmosferze. Lodowate powietrze wdzierało się przez okno, sprawiając, że drobne ramiona Yen drżały w ciepłej, bawełnianej kurtce, którą Binh kupił jej na pożegnalnym spotkaniu przed wyjazdem do służby wojskowej na wyspę na froncie. Yen podciągnęła kołnierz i pocałowała miękką wełnę. Jej intensywna tęsknota za nim wzbierała niczym fale morza, które ją pożegnały.

Kogut, przywódca stada dzikich kur żyjących w górach, budzi się dokładnie o godzinie 5. Pięć kur gromadzi się wokół, gdacząc i głośno gdacząc. Tuyen lekko uchylił okno w stronę skraju lasu i zobaczył koguta, o starannie ułożonym pięciokolorowym upierzeniu: czarnym, białym, fioletowym, żółtym i czerwonym, wyciągającego szyję, stającego na palcach i dumnie trzepoczącego skrzydłami, by zapiać trzy razy długo, wyraźnie i donośnie. Dołączyły do ​​nich słowiki, sroki i bulbule, głośno śpiewając, by powitać nowy dzień. Silne pianie koguta niosło się echem daleko na ulicy. Klienci budzili się wiedząc, że ich zwykła poranna kawa czeka na nich w przydrożnych straganach. W lokalach śniadaniowych, sprzedających makaron i pho, zawrzało, uwalniając aromatyczny dym, by powitać nowy dzień.

Niebieski dom rodziców Yen został zbudowany tyłem do góry, a frontem do miasta. Rodzice Binh mieszkali i prowadzili działalność gospodarczą w miasteczku poniżej. Długoletni mieszkańcy nazywali je Spiczastą Górą. Młody szczyt góry miał piramidalny szczyt wznoszący się ku chmurom. Yen i Binh nazwali go Górą Miłości. Tri pomyślał, że w niedalekiej przyszłości, może za jedną lub dwie wiosny, utalentowani ludzie poświęcą czas na stworzenie parku krajobrazowego na Górze Miłości. Cenne zielone płuca, chroniące powietrze i środowisko dla wszystkich do oddychania. Oboje marzyli o ścieżce spacerowej do ćwiczeń wokół spiralnego zbocza obejmującego górę. Z góry mogliby patrzeć w dół na tętniące życiem miasto, widząc żywe kolory i ożywione dźwięki życia.

Aby zbudować tę rozległą drogę, konieczne jest wydobycie żwiru i kamienia na fundamenty z gór. Wzgórza i góry wzdłuż autostrady są wysadzane materiałami wybuchowymi, powodując ogromne osuwiska i zniszczenia. Wstrząsy powodują pęknięcia w fundamentach domów, biur i budynków publicznych. Góry kruszą się, są rozwarte i nieestetyczne. Pasy zielonego lasu znikają, aby zrobić miejsce dla dróg. Ludzie mówią, że przywrócą pierwotny stan lasów, ale kto wie, kiedy będą mogli ponownie zasadzić drzewa i przywrócić dawną zieleń? Firma wykorzystuje sytuację, aby eksploatować i transportować materiały fundamentowe dla zysku. Eksplozje wybuchających skał wstrząsają górami niczym trzęsienie ziemi. Mieszkańcy miasta żyją w strachu przed zanieczyszczeniem powietrza, latającymi kamieniami, zawaleniem się murów i pęknięciami w fundamentach. Skargi i apele zostały wysłane do wszystkich szczebli władzy.

Yen uważa, że ​​to błogosławieństwo dla mieszkańców miasta, że ​​Love Mountain uchroniło się przed wydobyciem. Rodzina Yen wzięła na siebie odpowiedzialność i prawo do ochrony i zachowania góry. Rodzice Yen rozmnożyli i zasadzili więcej drzew Cam Xe, Giáng Hương i Cà Chí – drzew o grubej korze, która magazynuje wodę, i silnych korzeniach, które wnikają głęboko w górę, odżywiając drzewa w porze suchej.

Dwie wiosny minęły szybko, Binh ukończył służbę wojskową i został zwolniony ze służby. Yen z radością powitała ukochanego. Ich pocałunki stały się głębsze, a ich miłość stała się jeszcze szczęśliwsza. Podziwiała jego silną, krzepką sylwetkę, opaloną od morza i wyspiarskich wiatrów skórę. Z zapałem wzięła go za rękę i wspięła się na góry, by zbadać las. Tam, niezwykle zdyscyplinowany kogut nadal ściśle przestrzegał zasad pobudki. Tam oboje spędzili dzieciństwo, bawiąc się, ucząc i badając wzrost lasu i jego roślinność. Pasożytnicza roślina rosnąca na pniach drzew miała piękną i elegancką nazwę: storczyk jadeitowy. Storczyk wolał rosnąć, czepiając się sękatych pni drzew w lesie. Oboje widzieli ludzi wspinających się na drzewa w lesie, by zbierać storczyki do domu. Kiedy storczyki zostaną oddzielone od drzewa macierzystego i przeniesione do ogrodu, więdną i umierają; jak mogą przetrwać? Ludzie mozolnie wykopują duże korzenie drzew leśnych i transportują je do miasta, by zasadzić. Drzewa, zwiędłe i zasmucone rozłąką ze swymi korzeniami, ronią łzy smutku.

Nie tylko oni dwoje podzielili się tu swoją historią miłosną; Góra Miłości jest świadkiem wielu par, które zawarły związek małżeński i zbudowały swoje życie w tym mieście. Na drzewie mirtu krepowego na szczycie wyryte są imiona tych kochanków. To żywy i ujmujący symbol miłości. Za każdym razem, gdy Yen i Binh wspinają się razem na górę, obejmując drzewo i dotykając coraz większych, szorstkich i nierównych napisów, ich serca przepełnia miłość.

Góra Miłości ma dwie pory roku, które Yen nazywa porą bujnej zieleni i porą jałowości. W każdej porze roku krajobraz ziemi i drzew ukazuje swoją zdrową i piękną formę. Energia góry, czasem wzbierająca, czasem ukryta, jest urzekającą siłą, która przyciąga ludzi. Młodzi mężczyźni i kobiety z zapałem wspinają się na górę, by poszukiwać konturów przestrzeni, czasu i światła, eksplorując, meldując się i dzieląc się swoimi doświadczeniami na Facebooku – to niekończące się dążenie. Mroźne przesilenie zimowe przenika górską glebę, a leśne drzewa zrzucają liście jedno po drugim aż do końca roku. Nagie gałęzie pogrążają się w głębokim śnie, gromadząc życiodajną krew. Ptaki i owady milczą, leniwie zwinięte w norach. Na początku wiosny stada leśnych ptaków – skowronków, srok i szpaków – głośno śpiewają, budząc drzewa i sprawiając, że wypuszczają niezliczone nowe pędy. Pojawiają się różowe, zielone i delikatne wiosenne pąki. Naturalny krajobraz rozkwita urzekającym pięknem. Krew Yen również wypełnia się tęsknotą.

Yen wdycha czyste górskie powietrze i pije czystą, chłodną wodę źródlaną. Je górskie produkty: grzyby shiitake, grzyby termity, bataty, fioletowe bataty, zioła lecznicze i słodki, pachnący miód leśny. Jej ciało jest pachnące i czyste. Jej mięśnie są silne i giętkie. Jej skóra jest biała jak kość słoniowa. Czarne, jedwabiste włosy spływają po smukłej talii niczym strumień. Jej długie, silne nogi zwinnie poruszają się po górskich ścieżkach. W ogrodzie wokół domu jej rodzice uprawiają mango, jackfruity i banany. Górska gleba odżywia drzewa, rodząc wiele pysznych owoców. Yen jest wdzięczna górom i lasom za dbanie o zdrowie i dobre samopoczucie swojej rodziny.

Yen i Binh rozłożyli nogi na górze, opierając o nią ramiona, obejmując ją ramionami. Ich pocałunek na szczycie Love Mountain był słodki i przepełniony zapachem górskich kwiatów. Zakochani czuli się zdrowi, energiczni i pełni życia, poświęcając umysły i energię swojej pracy. Yen pokazała górę znajomym, publikując jej zdjęcia na Facebooku, aby uhonorować ją jako wspaniałą, tętniącą życiem całość; bezcenny skarb jej górskiego rodzinnego miasta. Yen czuła radość i dumę z bycia mieszkanką Love Mountain.

Nikt nie wiedział, gdzie wybuchł pożar. Ojciec Yen myślał, że promienie słoneczne, przechodzące przez kroplę rosy, działają jak soczewka skupiająca, skupiając światło słoneczne w płomienie. Sucha trawa była idealnym paliwem do rozpalenia ognia. Płomienie lizały leśne drzewa, obgryzając suche gałęzie i liście, pożerając wszystko na swojej drodze. Ogień rósł szybko, niczym płonąca czerwona ściana. Ogień spustoszył Górę Miłości, wijąc się i jęcząc. Jego dziki, krwistoczerwony język przetoczył się przez zbocze góry, bardzo blisko zielonego domu. Binh wybiegł z miasta, krzycząc: „Wszyscy!... Młodzi ludzie!... Ścinajcie gałęzie i liście, aby ugasić pożar i uratować las!...”. Odważna grupa młodzieży rzuciła się w gęsty dym i płomienie. Całe miasto zjednoczyło się, by walczyć z ogniem.

Grupa współpracowała, aby opanować i stłumić szalejącą ścianę ognia. Nagły, silny wiatr podsycił płomienie. Binh z trudem oddychał, gdy przerażający dym i ogień wdarły się do środka, rzucając go na skały. Młodzi mężczyźni rzucili się, by mu pomóc, zauważając, że jego włosy są przesiąknięte świeżą krwią. Yen z trudem wstał, gdy Binh był niesiony na noszach do szpitalnego oddziału ratunkowego. „O mój Boże!... Bracie Binh!... Bracie Binh!…” Rozdzierające serce krzyki rozbrzmiewały w górach, wzbijając się w powietrze, przebijając białe chmury i rozprzestrzeniając się po całej krainie. Walka mieszkańców miasta z szalejącym ogniem trwała przez cały dzień.

Pięciogodzinna operacja uratowała życie Binhowi. Telekonsultacja połączyła ich z lekarzami w dużym szpitalu. Yen i inni wolontariusze oddali krew, aby wesprzeć wysiłki Binha. Ich rodziny nie spały całą noc, z niecierpliwością oczekując wieści. Yen siedział przy jego łóżku, modląc się o wiarę, która pomogła Binhowi przezwyciężyć kryzys. Głowę Binha owinięto grubym, białym bandażem. Oczy miał mocno zamknięte. Czas płynął powoli w melancholijnej atmosferze. Wspomnienia ich miłości powróciły. Yen trzymał go za rękę, szlochając: „Binh!... Binh!...”. Binh powoli otworzył powieki. Spojrzeli sobie w oczy. Jego uśmiech promieniował blaskiem cudownego odrodzenia. Na szpitalnym oddziale ratunkowym wiosna nagle rozkwitła niezliczonymi pocałunkami miłości i szczęścia.

Źródło: https://baobinhthuan.com.vn/nui-con-xanh-pho-huyen-126306.html


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Ja i malarstwo mojej ojczyzny

Ja i malarstwo mojej ojczyzny

Kocham mój kraj

Kocham mój kraj

Drzewo płomieniste na wzgórzu A1

Drzewo płomieniste na wzgórzu A1