MU nie zagrało źle w swoim pierwszym meczu Premier League sezonu 2025/26. |
Jednak wbrew zazwyczaj pesymistycznej atmosferze, w szatni Czerwonych Diabłów panuje przekonanie, że drużyna pod wodzą menedżera Rubena Amorima zmierza we właściwym kierunku.
MU nie zagrało źle w swoim pierwszym meczu Premier League sezonu 2025/26. |
Jednak wbrew zazwyczaj pesymistycznej atmosferze, w szatni Czerwonych Diabłów panuje przekonanie, że drużyna pod wodzą menedżera Rubena Amorima zmierza we właściwym kierunku.
Według źródeł wewnętrznych, piłkarze Manchesteru United uważają, że ich występ przeciwko Arsenalowi – wicemistrzowi Premier League w zeszłym sezonie i półfinalistom Ligi Mistrzów – pokazał wyraźną poprawę. Jeden z członków stwierdził nawet: „To był o wiele lepszy mecz niż większość tego, co pokazaliśmy na Old Trafford w zeszłym sezonie”.
Statystyki potwierdzają to przekonanie: Manchester United utrzymywał się przy piłce przez 61% czasu, oddał 22 strzały, z czego 7 było celnych – dwa razy więcej niż Arsenal. Ich bardziej proaktywny, szybszy i agresywny styl gry sprawił, że „Czerwone Diabły” prezentowały się zupełnie inaczej niż ich znane, statyczne występy w zeszłym sezonie.
Pomimo dominacji w posiadaniu piłki, Manchester United został ukarany chwilą nieuwagi. W 13. minucie strzał głową Riccardo Calafioriego zapewnił jedyną bramkę w meczu, po błędzie rezerwowego bramkarza Altaya Bayindira – zawodnika znanego z częstych błędów w koszulce Czerwonych Diabłów.
Co ciekawe, była to 19. porażka United na Old Trafford od sezonu 2023/24. Amorim został również menedżerem, który osiągnął 15 porażek szybciej niż jakikolwiek inny menedżer w historii Premier League (z wyłączeniem drużyn, które awansowały) od czasów Paula Harta w sezonie 2009/10. Dość nieprzyjemny wynik, ale najwyraźniej nie popsuł nastrojów w szatni.
Ruben Amorim stopniowo zmienia Manchester United. |
Po meczu trener Ruben Amorim zwrócił uwagę na zasadniczą zmianę: „Graliśmy agresywniej niż w zeszłym sezonie. Zawodnicy byli bardziej aktywni, odważniejsi, chętniej grali jeden na jednego przez cały mecz i stosowali wysoki pressing. Z piłką przy nodze cała drużyna była spokojniejsza i popełniała mniej błędów”.
Szczególnie podkreślił rolę nowych nabytków, takich jak Matheus Cunha i Bryan Mbeumo, którzy potrafią „w mgnieniu oka wywołać euforię wśród kibiców”. Amorim podsumował: „Co najważniejsze, nie jesteśmy już nudni”.
W niedzielę United zmierzy się z Fulham, a następnie 30 sierpnia wróci na Old Trafford, gdzie podejmie Burnley. W szatni panuje optymizm, a drużyna wierzy, że porażka z Arsenalem była jedynie drobnym niepowodzeniem w odbudowie tożsamości pod wodzą Amorima.
Źródło: https://znews.vn/phan-ung-cua-mu-sau-tran-thua-arsenal-post1578215.html
Komentarz (0)