Niska produkcja prowadzi do znacznego ograniczenia zasięgu rynkowego.
Lata 2018-2021 były złotą erą tego gatunku filmowego, z serią hitów, takich jak „Czternaście dziewcząt”, „Ojciec chrzestny” (wersja internetowa)... ale teraz liczba nowych projektów drastycznie spadła, a jakość i zasięg nie są już takie jak kiedyś.
Statystyki z YouTube i TikToka pokazują, że od początku roku wydano mniej niż 10 godnych uwagi wietnamskich dramatów internetowych. Do najbardziej znanych projektów należą „The Mischievous Boy” napisany i zagrany przez Quang Anh oraz „Ambiguous in the City” Do Hoang Duonga...
Mimo inwestycji w oprawę wizualną, scenariusze i aktorstwo, większość z tych filmów osiąga zaledwie dziesiątki tysięcy lub setki tysięcy wyświetleń na odcinek – to skromny wynik w porównaniu ze szczytowym okresem, gdy każdy odcinek internetowego dramatu oglądało się dziesiątki milionów razy.
Zmieniające się trendy widowni również stwarzają trudności dla tego gatunku. Wcześniej widzowie z niecierpliwością oczekiwali na każdy odcinek emitowany regularnie w weekendy. Teraz, wraz z rozwojem TikToka i innych platform z krótkimi filmami, młodzi widzowie skłaniają się ku szybszym, krótszym treściom, mniej angażującym emocjonalnie. Co więcej, skupienie się producentów na krótkometrażowych filmach wertykalnych, takich jak „The Mischievous Boy”, świadczy o próbie adaptacji, ale nie wywarło to jeszcze znaczącego wpływu na rynek.
Przyczyny spadku
Jednym z głównych powodów stagnacji wietnamskich dramatów internetowych jest kwestia finansowania. Po okresie prosperity w latach 2018–2022 wielu indywidualnych producentów, zwłaszcza artystów i piosenkarzy, którzy wcześniej inwestowali własne pieniądze w produkcję filmową, jest teraz bardziej ostrożnych.
Wysokiej jakości serial internetowy kosztuje obecnie od 1 do 3 miliardów VND za 6 do 8 odcinków, ale przychody z reklam na YouTube lub sponsoringu marek nie są już gwarantowane. Rosnące koszty i spadająca skuteczność marketingu sprawiają, że inwestorzy wahają się przed inwestowaniem, co prowadzi do ograniczenia skali produkcji.
Co więcej, gusta młodych widzów zmieniają się diametralnie. Długie, dramatyczne historie, takie jak „Czternaście młodych dam”, stopniowo ustępują miejsca dynamicznym treściom rozrywkowym, takim jak vlogi czy krótkie, sytuacyjne klipy trwające zaledwie kilka minut. Tradycyjne internetowe dramaty tracą zatem swoją przewagę konkurencyjną i mają trudności z utrzymaniem widzów na dłuższą metę.
Nawet projekty, w których występowali znani artyści, tacy jak Tran Thanh, Nam Thu i Huynh Lap, musiały przenieść się na licencjonowane platformy streamingowe (VieON, Netflix,FPT Play), zamiast jak dotychczas polegać wyłącznie na YouTube.
Nasycenie tematyką jest również istotnym czynnikiem. Od komedii i życia szkolnego po gangsterów i przestępczość zorganizowaną, większość wietnamskich dramatów internetowych wciąż krąży wokół znanych motywów, bez innowacji. Stosowanie przez wiele produkcji formuły „gwiazda + dramat + szokująca fabuła” męczy widzów. Wiele dzieł popada w sensację i sztucznie dramatyczne dialogi, co prowadzi do negatywnych reakcji i szybkiego usuwania z ekranów.
Kolejnym powodem jest konkurencja ze strony telewizji i profesjonalnych platform streamingowych. Duże kanały, takie jak Netflix, VieON, VTV Go i Galaxy Play, zwiększają produkcję filmów na wyłączność, przyciągając zespoły, które wcześniej pracowały nad dramatami internetowymi. Młodzi reżyserzy wybierają bardziej profesjonalną ścieżkę kariery, aby zapewnić sobie stabilne budżety i szerszy zasięg, co skutkuje zmniejszeniem liczby utalentowanych twórców do tworzenia dramatów internetowych na YouTube.
Pomimo obecnego „przestoju”, eksperci uważają, że wietnamskie dramaty internetowe wciąż mają szansę na odrodzenie, jeśli się dostosują. Trend produkcji filmów w orientacji pionowej na telefony komórkowe otwiera nowe możliwości, takie jak „The Mischievous Boy”, który został nakręcony w całości w formacie 9:16 i opublikowany jednocześnie na TikToku i YouTube. Połączenie sztucznej inteligencji i technologii wirtualnego renderowania może również pomóc obniżyć koszty postprodukcji i poszerzyć możliwości twórcze młodych filmowców.
Niektórzy reżyserzy zaproponowali model „interaktywnego miniserialu”, który pozwala widzom głosować na przyszłość postaci, uznając to za potencjalne rozwiązanie. Jednak, aby odtworzyć „szaleństwo” z początków ery dramatów internetowych, rynek potrzebuje bardziej systematycznych inwestycji ze strony platform i marek sponsorujących, zamiast polegać wyłącznie na wysiłkach poszczególnych artystów.
Źródło: https://baoquangninh.vn/phim-web-drama-thoai-trao-3378857.html






Komentarz (0)