W swoich staraniach promowania tej specjalności na wydarzeniach kulinarnych , pani Luong Vu Thao Nguyen – właścicielka restauracji Pho Nho Pho Nui (dzielnica Pleiku) – chce również wynieść pho poza jego tradycyjne wartości. Wytrawne pho Gia Lai zyskuje nową definicję.
Udaj się dalej od górskiego miasteczka.
▪ Co najbardziej zapamiętałeś z okazji zaprezentowania suszonego pho Gia Lai na Dniu Pho w Ho Chi Minh City w 2025 r. – wydarzenia sponsorowanego i koordynowanego przez Departament Spraw Zagranicznych i Dyplomacji Kulturalnej (Ministerstwo Spraw Zagranicznych), Departament Promocji Handlu ( Ministerstwo Przemysłu i Handlu ) oraz Stowarzyszenie Kultury Kulinarnej Wietnamu?
- To już drugi rok, w którym Pho Nho Pho Nui bierze udział w „Dniu Pho”. W ciągu dwóch dni wydarzenia, które odbyło się ponad pół miesiąca temu, podaliśmy prawie 1200 misek suchego pho.
Najbardziej utkwił mi w pamięci wyraz oczu gości, którzy po raz pierwszy próbowali suchego pho. Niektórzy patrzyli na dwie miski pho i pytali: „Jak mam to zjeść?”. Inni, po skończeniu jedzenia, zadawali szczegółowe pytania o makaron, czarny sos i sposób jego prawidłowego wymieszania, a nawet kupowali gotowe suche pho i czarny sos, żeby zabrać je do domu i przygotować w domu.
Pytania i ciekawość klientów potwierdzają wyjątkowość i atrakcyjność suchego pho, które zaczyna wykraczać poza swoją rolę zwykłego dania.

▪ Czy wiadomo, że sucha zupa pho Gia Lai przyciąga uwagę wielu gości z całego świata?
- Goście, zwłaszcza zagraniczni, podchodzą do suchego pho z ciekawością i poczuciem nowości. Wielu obcokrajowców zna wietnamskie pho, ale wielu widzi je po raz pierwszy, z zupełnie innym sposobem jego podania: gorący bulion jest podawany osobno, a makaron mieszany jest z ciemnym sosem sojowym i innymi przyprawami, aby wchłonąć smaki przed spożyciem.
Na szczęście organizatorzy wydarzenia zapewnili sobie pomoc wolontariuszy posługujących się językiem angielskim, dzięki czemu historia i sposób przyrządzania suchego pho – odmiany tradycyjnego pho, która powstała w górach ponad pół wieku temu – zostały opowiedziane w pełnym i jasnym języku, ku uciesze wielu gości z Zachodu.
▪ Co uważasz za najtrudniejsze w wywożeniu suszonego makaronu pho z gór?
- Opowiem wam kilka historii zza kulis, aby pokazać, ile wysiłku wymaga przygotowanie suchego pho poza znanym restauracyjnym otoczeniem, a jednocześnie zapewnienie autentycznego smaku dwóch misek pho.
Było nas tylko troje, ale przygotowaliśmy 40 dużych pudeł z zapasami, od składników i przypraw po przybory kuchenne, wszystko przywiezione z Gia Lai do Ho Chi Minh City.
Nasz makaron ryżowy zawsze pochodzi z tradycyjnych piekarni i powstaje z ryżu uprawianego w regionie Phu Thien (Gia Lai).
Po obgotowaniu we wrzącej wodzie makaron ryżowy powinien być zarówno ciągnący, jak i miękki, równomiernie wchłaniając smak po zmieszaniu z ciemnym sosem sojowym, bez rozgotowania, i zachowując aromat świeżego ryżu. Jeśli makaron ryżowy nie spełnia standardów, suche pho natychmiast straci swoją jakość.
Wierzę, że udział w wydarzeniu to nie tylko gotowanie pysznego pho dla klientów. Stoisko to pierwsza rzecz, która przyciąga klientów, jeszcze zanim sami spróbują pho. Dlatego kazałem personelowi założyć tradycyjne stroje etniczne Bahnar i Jrai i udekorować stoisko gałązkami dojrzałych, czerwonych ziaren kawy. To drobne detale, ale tworzą unikalną tożsamość stoiska z suszonym pho Gia Lai. Klienci zapamiętają swoje rodzinne miasto Gia Lai dzięki smakowi pho.
Podnoszenie rangi lokalnej kuchni
▪ Nie tylko zabierała pho w odległe miejsca, ale także raz „przywiozła pho z powrotem do wioski”?
- Kiedyś pojechałem do wioski Jrai, ponad 50 km od centrum Pleiku, przywiozłem składniki, ugotowałem pho na miejscu i zaprosiłem mieszkańców, żeby spróbowali go za darmo. Chociaż wioska znajduje się zaledwie nieco ponad 50 km od Pleiku, wielu mieszkańców po raz pierwszy spróbowało „dwóch misek” pho.
Uświadomiłem sobie, że sucha zupa pho Gia Lai została uznana za jedną z 50 potraw o wartościach kulinarnych w Azji i jest wydrukowana na zestawie znaczków „Kuchnia wietnamska” wraz z trzema innymi słynnymi potrawami, ale nie każdy w moim rodzinnym mieście o niej wie.
Miejscowi muszą najpierw poznać, zrozumieć i być dumni ze swojej lokalnej kuchni, a dopiero potem mogą ją szeroko rozpowszechnić na zewnątrz. To jest lekcja, której się nauczyłem.

▪ Czy Gia Lai dry pho nadal potrzebuje bardziej systematycznej strategii marketingowej, proszę pani?
- W Gia Lai znajduje się wiele znanych i długo działających restauracji pho, takich jak Ngoc Son, Ngoc Linh, Hiep, Hong, Nu… Nazwy te zapisały się w pamięci wielu pokoleń bywalców. Jednak restauracje te wciąż działają dość sporadycznie. Gdyby każda z nich działała osobno, pho byłoby bardzo trudno rozpowszechnić się na szeroką skalę.
Moim zdaniem restauracje potrzebują centralnego punktu kontaktowego, który by je ściśle połączył, na przykład poprzez utworzenie stowarzyszenia lub klubu z wyznaczonym liderem. Jednocześnie powinny wspólnie rejestrować znaki towarowe i na zmianę uczestniczyć w wydarzeniach, zamiast mieć przez lata jednego lub dwóch przedstawicieli. W Nam Dinh – miejscu narodzin wietnamskiego pho – robią to od dawna i stworzyli bardzo silną siłę promocyjną.
▪ Jakie wnioski na temat promocji lokalnej kuchni wyciągnął Pan z udziału w tych wydarzeniach?
– Niezależnie od tego, jak pyszne jest lokalne danie, bez odpowiedniej technologii i promocji trudno będzie przekroczyć granice geograficzne. Co więcej, moim zdaniem, konieczne jest organizowanie wydarzeń promujących i celebrujących pho w lokalnej społeczności.
Pomaga to nie tylko ludziom lepiej zrozumieć walory kulinarne ich rodzinnego miasta, ale także tworzy atrakcyjne wydarzenie, które przyciąga turystów.
Jak wspomniałem wcześniej, udział w wydarzeniu to nie tylko przyniesienie garnków, patelni i pałeczek do przygotowania pho dla klientów. Za każdym razem, gdy tam idę, muszę zainwestować we wszystko – od przygotowania stoiska, uniformów dla personelu, opakowania suszonego makaronu pho, butelek z sosem, etykiet, informacji o produkcie, po rejestrację w celu uzyskania certyfikatu jakości.
Klienci nie tylko delektują się pysznym jedzeniem, dobrze rozumieją smak potrawy i czują się pewnie, zabierając ją do domu, ale także zapamiętują Gia Lai. Suche pho można wykorzystać na wiele ciekawych sposobów, o których nawet nam się nie śniło.

▪ Do branży pho weszła przez dość nieoczekiwany „objazd”. Dlaczego wybrała suche pho, zamiast tradycyjnego pho w stylu północnym, które robi jej rodzina?
- Moja rodzina gotuje pho w stylu północnym od ponad 30 lat w górzystym mieście Pleiku. Ale kiedy postanowiłem rzucić pracę w administracji rządowej, by zająć się karierą w pho, wybrałem suche pho Gia Lai, ponieważ ucieleśnia ono zdolność adaptacji mieszkańców do klimatu, geografii i kultury wyżyn. Suche pho to nie tylko danie; to efekt całego życia spędzonego na tej ziemi.
Wierzę, że nie tylko sprzedaję suche pho, ale także dostarczam gościom emocji i niezapomnianych doznań podczas delektowania się tym daniem, jednocześnie propagując kulinarne walory regionu górskiego. Dlatego w 2023 roku zarejestrowałem znak towarowy „Pho Nho Pho Nui”, który został oficjalnie uznany przez Urząd Własności Intelektualnej w lutym 2025 roku.
To bardzo ważny kamień milowy, ponieważ Pho Nho Pho Nui to stosunkowo nowa restauracja w porównaniu z tymi, które działają od pół wieku. Dzięki systematycznemu budowaniu marki i starannej reklamie staliśmy się znani wielu osobom.
Mam nadzieję, że suche pho Gia Lai będzie nie tylko wspominane jako pyszne danie, ale także uznawane za kulinarny przewodnik po turystyce Gia Lai. Mam też nadzieję, że restauracje pho z długoletnim doświadczeniem w tym górskim miasteczku połączą siły, aby podnieść wartość tego dania.
Dziękuję za tę interesującą rozmowę!
Source: https://baogialai.com.vn/pho-kho-gia-lai-duoc-dinh-hinh-trong-chieu-kich-moi-post576439.html






Komentarz (0)