Mimo bezwarunkowego zwolnienia, prezydent-elekt USA Donald Trump nadal będzie figurował w rejestrze skazanych przestępców.
Sędzia Juan Merchan w Nowym Jorku 10 stycznia rozpoczął proces, w którym miał zostać skazany prezydent-elekt Donald Trump za wręczenie w 2016 r. łapówki aktorce filmów dla dorosłych oraz fałszowanie dokumentów biznesowych w celu ukrycia swojego udziału.
Pan Trump wziął udział w rozprawie sądowej online, będąc na Florydzie.
Na ekranach w nowojorskim sądzie wyświetlano zdjęcia prawnika Todda Blanche i prezydenta elekta Donalda Trumpa z Florydy.
Pan Trump został uniewinniony przez ławę przysięgłych w maju 2024 r., a sędzia na prośbę pana Trumpa kilkukrotnie odraczał rozprawę w sprawie wyroku.
Podczas rozprawy, w której ogłoszono wyrok, prokurator Joshua Steinglass podsumował sprawę i stwierdził, że werdykt ławy przysięgłych jest jednomyślny i należy go uszanować, jak donosi CNN. Steinglass zauważył również, że zarzuty stawiane Trumpowi mogą skutkować karą pozbawienia wolności lub innymi karami, ale biorąc pod uwagę jego wybór na prezydenta, prokuratorzy zarekomendowali wyrok „bezwarunkowego zwolnienia”.
Prokuratorzy przyznali, że wyrok warunkowego zwolnienia prawdopodobnie utrudniłby Trumpowi wykonywanie obowiązków prezydenckich i dlatego zalecili zwolnienie bezwarunkowe. „Musimy szanować urząd prezydenta” – powiedział Steinglass.
Adwokat Trumpa, Emil Bove, wziął udział w rozprawie sądowej w Nowym Jorku 10 stycznia.
Prawnik Trumpa, Todd Blanche, sprzeciwił się opinii prokuratury, nazywając to smutnym dniem dla prezydenta elekta, jego rodziny i kraju. Trump stwierdził również, że proces był bardzo złym doświadczeniem. „Uważam, że to krok wstecz dla Nowego Jorku i nowojorskiego systemu sądowniczego. To sprawa, której Alvin Bragg nie chciał postawić przed sądem” – powiedział Trump, odnosząc się do głównego prokuratora w tej sprawie.
Przywódca powtórzył oskarżenie, że sprawa była politycznym polowaniem na czarownice, mającym na celu zniszczenie jego reputacji. „Prawda jest taka, że jestem całkowicie niewinny. Nie zrobiłem nic złego” – podkreślił prezydent elekt Trump.
Po tym, jak pan Trump skończył mówić, sędzia Merchan podziękował mu i nazwał wydanie wyroku jedną z najważniejszych i najtrudniejszych decyzji, jakie kiedykolwiek musiał podjąć sędzia sądu karnego. „Nigdy wcześniej ten sąd nie stanął przed tak wyjątkową i niezwykłą sytuacją. To naprawdę wyjątkowy przypadek” – powiedział sędzia Merchan.
Ostatecznie sędzia orzekł karę bezwarunkowego zwolnienia. Zaznaczył, że chodzi o ochronę prawną prezydenta, a nie osoby sprawującej urząd, podkreślając, że zwykli obywatele nie korzystają z tej ochrony prawnej.
Chociaż nie zostanie ukarany, zarzuty pozostaną na stałe w aktach prawnych Trumpa. Wcześniej przywódca wnioskował o odroczenie daty wydania wyroku do czasu swojej inauguracji (20 stycznia), ale Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych odrzucił ten wniosek 9 stycznia. Trump również próbował oddalić sprawę, ale sędzia Merchan stwierdził, że wyrok musi zostać wydany, aby spełnić oczekiwania opinii publicznej, że nikt nie stoi ponad prawem.
Źródło: https://thanhnien.vn/tuyen-an-ong-trump-phong-thich-vo-dieu-kien-185250110221602037.htm






Komentarz (0)