
Jamał (po lewej) wywołał dreszcze w Realu Madryt - Zdjęcie: REUTERS
Real wciąż może odwrócić losy meczu.
Ale teraz ich odwieczni rywale – Barca – celują w poczwórny triumf w tym sezonie. W La Liga Barca pewnie zajmuje pierwsze miejsce z relatywnie bezpieczną przewagą. W Lidze Mistrzów Barca dotarła do półfinału. W Pucharze Króla dotarła również do finału. A wcześniej, Barca zdobyła w tym sezonie Superpuchar Hiszpanii, pokonując Real Madryt.
Ale dotarcie najdalej niekoniecznie oznacza ostateczne zwycięstwo. Real Madryt wciąż może odwrócić losy meczu, pokonując Barcelonę w wyścigu o mistrzostwo La Liga, a także pokonując rywali w finale Pucharu Króla. Finał Pucharu Króla odbędzie się w przyszły weekend. W La Liga obie drużyny zmierzą się w 35. kolejce 11 maja. To naprawdę dwa kluczowe tygodnie dla Barcelony w tym sezonie.
Presja na Barcelonie będzie jeszcze większa, ponieważ wciąż ma przed sobą Ligę Mistrzów, a do tego dochodzą ograniczenia finansowe. Barca musi zdobyć tytuł, żeby... zarobić. Z drugiej strony, pewność siebie zespołu trenera Hansiego Flicka jest również bardzo duża, ponieważ mają bardzo dobry bilans bezpośrednich spotkań z odwiecznym rywalem, Realem Madryt.
W tym sezonie Barca przekonująco pokonała Real Madryt w obu spotkaniach (4:0 w pierwszym meczu La Liga i 5:2 w finale Superpucharu Hiszpanii). Te zwycięstwa przywodzą na myśl złotą erę pokolenia Messiego. W latach 2008-2010 Barca pokonała Real Madryt pięć razy z rzędu, strzelając w tej serii 16 goli (tracąc tylko 2).

Real Madryt szuka następcy trenera Ancelottiego - Zdjęcie: Reuters
Czy złota era powróci do Barcelony?
Z Jamalem, Pedrim, Gavim, Kubarsim..., Barca zmierza ku złotym latom 2008-2015. Sezon jeszcze się dla nich nie skończył; w najgorszym przypadku Barca może przegrać z Realem Madryt w obu krajowych rozgrywkach i odpaść z Ligi Mistrzów. Mimo to Barca może być zadowolona z szybkiego postępu.
Jeszcze w zeszłym sezonie Barca była całkowicie zdominowana przez Real Madryt. Przegrywając z rywalami we wszystkich rozgrywkach, Barca zmagała się również z długami i była wyśmiewana ze wszystkich stron.
Ale cierpliwość wobec La Masii pomogła im odwrócić losy meczu. Barca rozpoczęła ten sezon z 13 zawodnikami, którzy przeszli przez akademię La Masii. Dodatkowo, kilku zawodników dołączyło do zespołu w bardzo młodym wieku, jak Pedri.
Nie każdy błyszczy jak Jamał. Ale większość podąża śladami Gaviego, Baldego i Fermina Lopeza. Jest Gerard Martin, lewy obrońca, który zagrał 32 razy w tym sezonie, i Hector Fort (24 razy)... Trener Hansi Flick zdaje się mieć magiczny dotyk; ilekroć powołuje zawodnika z drużyny młodzieżowej, natychmiast się integruje i wykazuje niezwykły spokój. Oczywiście to efekt systemowego podejścia.
Świat futbolu kiedyś wyśmiewał Barcelonę za jej górę długów, kontrakty ratalne i sposób, w jaki wykorzystywała młodych zawodników. Ale akademia La Masia wciąż stoi mocno, rzucając wyzwanie idealnemu modelowi Realu Madryt.
Źródło: https://tuoitre.vn/real-madrid-nen-lo-so-barca-20250420110128335.htm






Komentarz (0)