W Binh Thuan, gdy ryby podpływają blisko brzegu, rybacy w Phan Thiet łowią je sieciami, przynoszą i zjadają lub sprzedają na nabrzeżu za 80 000–100 000 VND za kilogram.
Pod koniec września morze wokół Phan Thiet jest spokojne, a liczne ławice ryb wpływają do łagodnie opadających, piaszczystych basenów przy brzegu, aby znaleźć pożywienie. Wczesnym rankiem, gdy słońce przebija się przez palmy kokosowe przed wioską rybacką, 60-letni Truong Quang Tan z okręgu Ham Tien i jego przyjaciele biorą sieci i wyruszają z wioski Rang w kierunku Mui Ne, aby łowić ryby.
Pan Truong Quang Tan (po lewej) i jego koledzy rybacy ze świeżo złowionymi rybami. Zdjęcie: Viet Quoc.
Spoglądając w dal, dwaj rybacy dostrzegli zmarszczki na wodzie za ławicą kryla, która właśnie przepłynęła. „Zbliżają się, szybko zarzućmy sieci” – powiedział pan Tan i wraz z kolegą zanurzył się w morzu.
Dopłynęli do miejsca oddalonego o 15-20 metrów od brzegu i zarzucili sieć o długości ponad 100 metrów, tworząc łuk. Kilka minut później dwaj mężczyźni szybko wyciągnęli i zebrali sieć pełną skorpeny. Pan Tan i jego przyjaciel wyjęli każdą rybę z sieci, włożyli ją do koszy i wrócili na morze, aby kontynuować połów.
Rano, po zarzuceniu pięciu sieci, grupa pana Tana złowiła ponad 15 kg skorpeny. Na brzegu czekało kilku miejscowych i turystów, którzy chcieli kupić je na miejscu, w cenie 80 000 VND za kg. Pan Tan sprzedał niewielką ilość, a resztę zabrał z powrotem do swojej restauracji.
Na plaży Mui Ne, w promieniu około kilometra, nie tylko grupa pana Tana, ale także kilkunastu rybaków łowi skorpeny. Każdy rzut siecią przynosi 5-20 kg skorpeny. Po złowieniu rybacy sprzedają je na targu za 80 000-100 000 VND, w zależności od wielkości ryby.
Rybacy udają się na plażę Mui Ne (miasto Phan Thiet), aby zarzucić sieci na skorpeny. Zdjęcie: Viet Quoc.
Jednak nie wszyscy złowili dużo ryb. Grupa Nguyen Tuan, mieszkańcy okręgu Mui Ne, przybyli późno i złowili tylko około 3 kg. „Sprzedajemy ryby tylko wtedy, gdy złowimy ich dużo; w przeciwnym razie dzielimy się nimi między sobą, żeby zrobić sałatkę rybną” – powiedział Tuan.
Ryba ma smukłe ciało, spiczasty pysk z czerwoną końcówką i jasnożółty ogon. Jej ciało jest pokryte rzadkimi łuskami, z szarym grzbietem, białym brzuchem i długimi niebieskimi paskami po obu bokach. Dorosłe osobniki są większe niż kciuk i mierzą 25-26 cm długości. W spokojnym morzu, zwłaszcza przed tropikalną depresją, ryby pływają w ławicach blisko brzegu, żywiąc się krylem.
Pan Nguyen Van Bay z wioski rybackiej Mui Ne powiedział, że ryba „ca doi” to specjalność tego regionu nadmorskiego. Mięso ryby jest aromatyczne, pyszne i bardzo zdrowe. Można ją przyrządzać na wiele sposobów, na przykład w zupie pomidorowej, dusić z pieprzem lub smażyć w głębokim tłuszczu. Jednak najlepiej delektować się nią w formie sałatki, uważanej za „najlepszą sałatkę rybną” w Phan Thiet, nawet lepszą niż sałatka ze śledzia czy anchois.
Rybacy właśnie wyciągnęli z sieci świeżo złowione sumy. Zdjęcie: Viet Quoc
Po usunięciu głowy i łusek z ryby, dokładnie ją umyj, pokrój na małe kawałki, zamarynuj w soku z cytryny, dodaj świeżą papryczkę chili, prażone orzeszki ziemne i wymieszaj z cebulą, szczypiorkiem oraz ziołami, takimi jak mięta i kolendra.
„Sałatka z suma, podawana z grillowanym papierem ryżowym lub suszonymi na słońcu rolkami z papieru ryżowego z różnymi świeżymi warzywami i maczana w sosie, jest absolutnie pyszna” – powiedział pan Bay, dodając, że choć to smaczne danie, ryba nie zawsze jest łatwo dostępna. Koneserzy muszą poczekać na obfity połów, aby złożyć zamówienie i delektować się tym przysmakiem.
Viet Quoc
Link źródłowy






Komentarz (0)