Pierwszy gol dla Tottenhamu, strzelony przez 19-letniego Archiego Graya, zrobił wyraźną różnicę, przynajmniej na tyle dużą, by pomóc gościom odnieść skromne zwycięstwo 1:0 nad Crystal Palace w ostatnim meczu 18. kolejki Premier League. To drugie zwycięstwo w ostatnich dziewięciu meczach Premier League to pozytywny sygnał dla Tottenhamu, zwłaszcza że rok 2025 dobiega końca.

Crystal Palace, grając u siebie, szybko stworzyło dynamikę ataku, ale...
Crystal Palace przystąpiło do meczu z wielką determinacją po serii czterech meczów bez zwycięstwa we wszystkich rozgrywkach (jeden remis, trzy porażki). Gospodarze szybko ruszyli do ataku, grając aktywny pressing i dominując przez pierwsze 15 minut. Jednak Crystal Palace niemal zapłaciło cenę w 17. minucie, kiedy Richarlison celnie wykończył strzał na dalszy słupek, ale VAR ustalił, że Lucas Bergvall był na spalonym w poprzedniej akcji.

Richarlison umieścił piłkę w siatce gospodarzy, ale gol nie został uznany.
Uniknąwszy straty gola, Crystal Palace kontynuowało napór. Jean-Philippe Mateta oddał strzał diagonalny, który minimalnie minął słupek, a następnie sam Francuz z bliskiej odległości strzelił głową nad poprzeczkę. Justin Devenny i Adam Wharton również próbowali szczęścia, ale nie zdołali pokonać bramkarza Guglielmo Vicario.

Archie Gray zdobył pierwszą bramkę strzałem głową.
Zmarnowane okazje gospodarzy przyniosły jednak druzgocący skutek w 42. minucie, gdy Richarlison strategicznie skierował piłkę głową po rzucie rożnym, co pozwoliło Archiemu Grayowi na delikatne dotknięcie piłki i zdobycie jedynego gola w meczu – a także pierwszego gola młodego pomocnika w zawodowej karierze.
W drugiej połowie Crystal Palace kontynuowało podkręcanie tempa. Devenny miał klarowną okazję w 50. minucie, ale po dobrej kombinacji Yeremy'ego Pino i Nathaniela Clyne'a, strzelił nad poprzeczkę z odległości zaledwie około 6 metrów.
Presja utrzymywała się przez większą część meczu, jednak gospodarze nadal mieli problemy z wykańczaniem akcji, o czym świadczyła główka Maxence'a Lacroix z bliskiej odległości, która minęła bramkę.

Piłka była na spalonym, zanim Richarlison zdobył bramkę.
Tottenham grał ostrożnie, cofając się głęboko w obronie i czekając na okazje do kontrataku. W 75. minucie Richarlison po raz drugi umieścił piłkę w siatce Palace, ale gol ponownie został anulowany z powodu bardzo bliskiego spalonego. Ostatnie minuty były napięte, a rezerwowy Tottenhamu Wilson Odobert trafił w słupek w otwartej, ofensywnej grze.

Tottenham zakończył rok 2025 na plusie po serii słabych meczów.
Ostatecznie Tottenham odniósł ciężko wywalczone zwycięstwo 1:0, awansując na 11. miejsce w tabeli Premier League. Tymczasem Crystal Palace kontynuowało passę bez zwycięstwa, pomimo stwarzania coraz większej liczby okazji i dominacji w posiadaniu piłki.
Source: https://nld.com.vn/sao-tre-toa-sang-tottenham-nhoc-nhan-vuot-crystal-palace-196251229041920818.htm
Komentarz (0)