![]() |
| Rodzina pani Luc Thi Tam próbuje poradzić sobie ze skutkami powodzi. |
W szczytowym momencie powodzi cała wioska Kim Van została odcięta od świata na 42 dni. Spośród wszystkich gospodarstw domowych, 17 zostało całkowicie zalanych, a poziom wody w wielu miejscach wzrósł do 15-20 metrów; dziesiątki innych gospodarstw również ucierpiały bezpośrednio. Zalanych zostało ponad 70 hektarów, w tym ponad 20 hektarów upraw całkowicie zniszczonych. Domy i majątek zostały uszkodzone, źródła utrzymania zostały zakłócone, a życie ludzi pogrążyło się w skrajnym kryzysie.
Rodzina pani Luc Thi Tam, która prowadzi sklep spożywczy w wiosce, jest jedną z rodzin, które poniosły ogromne straty. Podczas powodzi cały ich dobytek został zmieciony z powierzchni ziemi. Ich nowo wybudowany dom również ucierpiał, a straty wyniosły setki milionów dongów. „Po opadnięciu wody moja rodzina musiała naprawić dom i uzupełnić zapasy, aby móc kontynuować sprzedaż w okresie przedświątecznym. Trudności się piętrzą, ale musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby przetrwać” – powiedziała pani Tam.
Pośród ogromnej powodzi rodzina Nong Thiema Tana próbowała uratować swój najcenniejszy skarb: stado kurczaków. Woda podniosła się tak szybko, że rodzina zdążyła jedynie ewakuować ludzi; cały dobytek musiał zostawić. Przywiązał kurczaki do tratwy i pozostawił je dryfujące na wodzie przez ponad 40 dni. Co kilka dni wypływał łodzią, żeby je nakarmić.
„To nasze jedyne pozostałe źródło utrzymania, więc musimy je chronić, bez względu na to, jak trudne to jest. Teraz, gdy woda opadła, koncentrujemy się na naprawach, aby ustabilizować nasze życie w krótkiej perspektywie. My, ludzie, mamy nadzieję na rychłe powstanie obszaru przesiedleńczego, abyśmy mogli budować nowe domy i nie musieli już martwić się burzami i powodziami” – powiedział pan Tan.
![]() |
| Powraca kolor zielony, a dla mieszkańców Kim Van pojawiła się nadzieja na stabilne życie. |
Kiedy woda powodziowa opadła, prawdziwe trudności stały się oczywiste. Usuwanie błota, naprawa domów, przywracanie produkcji… wszystko musiało zaczynać się od nowa. W tej sytuacji, szybkie wsparcie lokalnego samorządu, sił operacyjnych i dzielenie się ze społecznością dało mieszkańcom Kim Van motywację do przezwyciężenia trudności.
Pani Dinh Thi Nhon, mieszkanka wioski, powiedziała: „Dzięki pomocy państwa i filantropów udało nam się stopniowo ustabilizować nasze życie, a nasze domy zostały odbudowane dzięki wsparciu armii”.
Chociaż życie stopniowo wraca do normy, obawy związane z porą deszczową i powodziami pozostają nieustanne. Mieszkańcy Kim Van mają nadzieję na rychłe przeniesienie w bezpieczne miejsce, aby mogli żyć i pracować w spokoju w dłuższej perspektywie. Według władz gminy Van Lang, lokalna społeczność opracowuje propozycje rozwiązań, które zapewnią bezpieczeństwo mieszkańcom w nadchodzącym czasie.
Po burzach i powodziach Kim Van stopniowo odżywa. Domy są naprawiane, zieleń powraca do ogrodów, a życie powraca. Klęska żywiołowa pozostawiła po sobie wiele strat, ale siła woli, odporność i duch solidarności pomogły mieszkańcom Kim Van konsekwentnie iść naprzód, ku bardziej stabilnemu i bezpiecznemu życiu.
Źródło: https://baothainguyen.vn/xa-hoi/202601/sau-lu-du-kim-van-dung-day-tu-gian-kho-e59354e/








Komentarz (0)