Zemsta

Z wyciągniętymi ramionami, głową złożoną w miseczkę i delikatnie głaszczącą trawę – Jannik Sinner podniósł się z kolan zaledwie miesiąc po niszczycielskim ataku w Paryżu – miejscu, z którego wielu nie mogło się otrząsnąć.

Przed atakiem odpowiedział kontratakiem. Kontratak – znak rozpoznawczy prawdziwego mistrza. Wynik 4:6, 6:4, 6:4, 6:4 po 3 godzinach i 4 minutach przyniósł mu pierwszy tytuł w Wimbledonie , a zarazem czwartego Wielkiego Szlema w klasyfikacji generalnej.

Europa Press - Grzesznik Alcaraz Wimbledon.jpg
Grzesznik mści się w Londynie. Zdjęcie: DPA/Europa Press

Tym razem to Sinner uśmiechnął się triumfalnie. Zgodnie ze swoją naturą, Alcaraz również się uśmiechnął – choć bolało, zaakceptował to.

Przyznał, że jego przeciwnik był lepszy. Niezwykły powrót, potężne odrodzenie mentalne nowego mistrza – pierwszego Włocha, który wygrał All England Open.

Alcaraz, który wcześniej wygrał wszystkie finały Wielkiego Szlema, miał problemy zarówno z serwisem, jak i z dynamiką gry.

„Przegrana zawsze jest trudna ” – powiedział. „Ale jestem dumny ze wszystkiego, co robię. Na pewno się jeszcze spotkamy”.

Alcaraz cicho wszedł do szatni, jego marzenie o hat-tricku w Wimbledonie legło w gruzach. Nadal nie dorównywał legendom takim jak Borg, Sampras, Roger Federer i Novak Djoković.

Bitwa dwóch stylów