Następca ojca
Pan Nguyen Dac Thanh, dyrektor spółdzielni produkcyjnej Thanh Hung Agricultural Production Cooperative, jest mechanikiem – zawód ten wymagał od niego wędrówek z miejsca na miejsce, aż do ślubu i powrotu do rodzinnego miasta, gdzie zajmował się rolnictwem, licząc na stabilizację i bliskość z rodziną. Ponad 10 lat temu, w tym samym czasie, gdy zatwierdzono projekt sadzenia smoczego owocu o czerwonym miąższu w dystrykcie Lap Thach (dawniej prowincja Vinh Phuc), państwo wsparło gospodarstwa domowe, dostarczając im sadzonki, materiały i nawozy.

Fragment zbocza wzgórza obsadzony smoczym owocem przez spółdzielnię produkcyjną Thanh Hung. Zdjęcie: Duong Dinh Tuong.
Pan Thanh chętnie wydzierżawił od okolicznych mieszkańców 2 hektary ziemi leśnej na 10 lat, za roczną opłatą 15 milionów VND, aby zasadzić smocze owoce o czerwonym miąższu. Przed rozpoczęciem projektu, w 2005 roku, jego ojciec, pan Nguyen Dinh Long, kupił sadzonki smoczego owocu o czerwonym miąższu, aby posadzić je eksperymentalnie na powierzchni 4000 metrów kwadratowych w swoim ogrodzie. Niespodziewanie, kamienista, pagórkowata gleba okazała się bardzo odpowiednia dla tego rodzaju kaktusów. Dwa lata później, gdy smocze owoce zaczęły owocować, pan Long odkrył, że odmiany były mieszane; niektóre rośliny produkowały mniej kwiatów, inne więcej, a niektóre więcej owoców, a plony, pomimo tej samej jakości, były bardzo zróżnicowane.
Oznaczył dobre rośliny do dalszego rozmnażania, usuwając jednocześnie złe. Smoczy owoc szybko stał się rośliną łagodzącą ubóstwo w zubożałym dystrykcie Lap Thach. Kiedy cel projektu, zakładający uprawę 100 hektarów smoczego owocu, został osiągnięty, mieszkańcy samodzielnie zagospodarowali kolejne 200 hektarów. Dzięki swojej reputacji pan Long zyskał zaufanie mieszkańców i został wybrany na przewodniczącego Stowarzyszenia Producentów Czerwonego Smoczego Owocu w dystrykcie.
Wykorzystując doświadczenie ojca w produkcji, pan Thanh sam również rozmnażał sadzonki smoczego owocu o czerwonym miąższu, ale gdy obszar uprawy znacznie się powiększył, nadal musiał kupować sadzonki z zewnątrz. Po dwóch latach 0,5 hektara sadzonki smoczego owocu obsadzonej tymi nieuregulowanymi sadzonkami bardzo słabo kwitło i owocowało, więc musiał je zniszczyć, godząc się na stratę 300 milionów VND.
Początkowo smoczy owoc o czerwonym miąższu w Lap Thach sprzedawał się za 60 000–70 000 VND/kg, co odpowiadało cenie 10 kg ryżu, jednak wielu rolników nadal ponosiło straty. Tymczasem w prowincji Binh Thuan smoczy owoc o czerwonym miąższu sprzedawał się za 7000 VND/kg, a rolnicy nadal osiągali zyski. Z tym pytaniem w głowie pan Thanh pojechał autobusem do Binh Thuan, aby się uczyć, ale po zaledwie dwóch dniach musiał wrócić do domu, ponieważ nie było transportu między rozległymi sadami smoczego owocu. Następnym razem włożył motocykl do bagażnika autobusu i wrócił do Binh Thuan, aby kontynuować naukę. Po dziesiątkach takich podróży w końcu opanował podstawowe techniki udanej uprawy smoczego owocu.

Pan Nguyen Dac Thanh, dyrektor spółdzielni rolniczej Thanh Hung, dokonuje inspekcji swojego sadu smoczego owocu. Zdjęcie: Duong Dinh Tuong.
Przejście produkcji na standardy VietGAP.
W 2020 roku, kiedy wygasła jego dzierżawa ziemi od mieszkańców wsi, pan Thanh wylicytował 10 hektarów ziemi z 5% udziałem gminy na okres 5 lat. Były to wzgórza, na których wcześniej rosły eukaliptusy, o nierównej wysokości, więc musiał wynająć maszyny do wyrównania i poprawy gruntu. Tym razem posadził smocze owoce na kratownicach z automatycznym systemem nawadniania, zamiast jak dotychczas stosować betonowe słupy i ręczne podlewanie. Ponadto zainwestował w magazyn o powierzchni 1000 m² do przechowywania materiałów i produktów przetwórczych oraz w mieszkania dla pracowników.
Największe zmiany w uprawie smoczego owocu nie zachodzą na powierzchni, lecz głęboko pod ziemią. „Smoczy owoc nie ma liści, więc jest mniej podatny na szkodniki i choroby, ale musimy zwrócić szczególną uwagę na choroby grzybowe. Istnieje wiele rodzajów szkodliwych grzybów, których cykl rozwojowy trwa 15–30 dni, w zależności od odmiany i pogody, dlatego musimy zrozumieć ich charakterystykę, aby im zapobiegać. Choroby grzybowe występują nie tylko w glebie, ale także w powietrzu i rozwijają się bardzo szybko w gorących, słonecznych warunkach lub przy ulewnych deszczach” – powiedział pan Thanh.
Kiedy dzierżawił 2 hektary ziemi od miejscowych, uprawiał rośliny metodami konwencjonalnymi, stosując 30% obornika i 70% nawozów sztucznych, a także wyłącznie pestycydy chemiczne. Średnio opryskiwał 2-3 razy w miesiącu, aby zwalczać antraknozę, plamistość brunatną, plamistość krabiego oka, grzyba gekona, grzyba betelowego, muszki owocowe, czarne gąsienice, pluskwy, chrząszcze gałęziste itp. Dziesiątki osób nosiło opryskiwacze, a ukończenie oprysku zajmowało kilka dni.
Teraz, na ponad 10 hektarach ziemi (5% powierzchni gminy), którą wydzierżawił, stosuje standardy VietGAP. Używa głównie rozpuszczalnych nawozów, które kupuje i sam miesza, a następnie dodaje do automatycznego systemu nawadniania. Nadal jednak priorytetowo traktuje nawożenie obornikiem raz w roku, aby stworzyć podwaliny dla rozwoju mikroorganizmów. Nadal potrzebne są chemiczne pestycydy, ale tylko raz na dwa miesiące. Poza tym stosuje preparaty biologiczne, takie jak Trichoderma i Bacillus, zmieszane z płynnym nawozem i dodawane raz w miesiącu do automatycznego systemu nawadniania, aby zwalczać szkodliwe grzyby. Zwalcza chwasty, ścinając je maszynowo, zamiast stosować herbicydy.

Pan Nguyen Dac Thanh, dyrektor spółdzielni produkcyjnej Thanh Hung Agricultural Production Cooperative, przycina swój ogród z pitają. Zdjęcie: Duong Dinh Tuong.
Oprócz ścisłej współpracy z Departamentem Produkcji Upraw i Ochrony Roślin Prowincji Phu Tho w kwestiach technicznych, Spółdzielnia Produkcyjna Thanh Hung zatrudniła również eksperta z Południa, który miał mieszkać na miejscu i nadzorować produkcję. W celu wsparcia spółdzielni, prowincja zainstalowała również stację monitoringu i prognozowania pogody o promieniu 5 km w rejonie uprawy smoczego owocu. Wystarczy uruchomić aplikację w telefonie, aby pan Thanh mógł uzyskać informacje o pogodzie na 5-7 dni przed planowanym terminem, a także o tym, które obszary dotknie susza. Dzięki temu może uruchomić automatyczny system nawadniania, który nawadnia rośliny i dostarcza im składników odżywczych, zapobiegając chorobom grzybiczym.
W rezultacie rośliny smoczego owocu rosną bardziej równomiernie i są mniej podatne na choroby. Zainwestował również w specjalistyczny system oświetlenia LED, aby stymulować kwitnienie i owocowanie poza sezonem, unikając w ten sposób powtarzającego się problemu „obfitych zbiorów, spadających cen” i braku konieczności konkurowania cenowego z produktami sezonowymi.
Drzewka smoczego owocu spółdzielni otrzymały już krajowe i eksportowe kody obszarów sadzenia. Smoczy owoc spółdzielni jest eksportowany od roku, a ostatnio kilka firm zaproponowało współpracę w celu kontynuacji eksportu, wymagającą minimalnej produkcji 2 kontenerów miesięcznie (równowartość 50 ton), której spółdzielnia nie jest w stanie spełnić.
Chociaż na obszarze około 300 hektarów uprawia się smoczy owoc o czerwonym miąższu, rolnicy z gminy Lap Thach nie stosują tych samych procedur technicznych i brakuje im koordynacji, dlatego obecnie 100% ich produktów jest sprzedawane na rynku krajowym.
Choć nie tak produktywny jak na Południu, smoczy owoc o czerwonym miąższu uprawiany na Północy charakteryzuje się wyższą jakością i pysznym smakiem. Rośliny smoczego owocu kwitną dwa razy w miesiącu; pracownicy muszą zbierać jeden plon i pozostawiać drugi. Smoczy owoc, który mi zaoferowano tego dnia, był pierwszym plonem w tym roku, przynosząc zaledwie około 3 ton, ale sprzedając się za 28 000 VND/kg. Z 10 hektarów spółdzielni, 4 hektary dają obecnie 100-120 ton rocznie, generując około 2 miliardów VND przychodu. Po odliczeniu kosztów, zysk wynosi 700-800 milionów VND. Gdy pozostałe 6 hektarów będzie gotowe do zbioru, przychody i zysk spółdzielni znacznie wzrosną.
Źródło: https://nongnghiepmoitruong.vn/so-hoa-xanh-hoa-tren-doi-thanh-long-d815257.html








