Son strzelił w tym sezonie tylko 11 goli we wszystkich rozgrywkach. |
Kiedy 22 maja rano światła Ligi Europy rozświetlą murawę podczas finału pomiędzy Tottenhamem a Manchesterem United, wszystkie oczy będą zwrócone na jedną decyzję: czy Son Heung-min znajdzie się w wyjściowym składzie? Ta decyzja zadecyduje nie tylko o taktyce meczu, ale także o wartościach, lojalności i duchu drużyny.
Liczby nie kłamią.
Nie da się zaprzeczyć, że statystyki przemawiają na korzyść… Richarlisona. 40% wskaźnik zwycięstw z Sonem w drużynie w porównaniu do 53,9% bez niego to ogromna różnica, której nie da się zignorować. Jeden gol w ostatnich 17 meczach to wynik, którego nawet najbardziej zagorzali fani południowokoreańskiej gwiazdy mieliby problem z uzasadnieniem.
Tymczasem Richarlison udowodnił swoją wartość, strzelając 4 gole w tym samym okresie i przyczyniając się do wzrostu wskaźnika zwycięstw Tottenhamu do 45,5%. Brazylijski napastnik jest w doskonałej kondycji fizycznej, ma stałe tempo i dobrą współpracę z Dominikiem Solanke – głównym zagrożeniem ofensywnym Tottenhamu.
„Jeśli spojrzeć tylko na liczby, decyzja jest już jasna” – skomentowały brytyjskie media. „Ale liczby nie przedstawiają całej historii”.
Wyniki syna znacznie się pogorszyły. |
Son Heung-min to coś więcej niż tylko zawodnik – uosabia ducha Tottenhamu z ostatniej dekady. Od nieśmiałego młodzieńca do światowej gwiazdy i kapitana, jego droga jest nierozerwalnie związana z nowoczesną historią klubu z północnego Londynu.
Był pierwszym Azjatą, który zdobył Złotego Buta Premier League, drugą połówką legendarnego duetu „Son-Kane”, a teraz sercem i duszą Tottenhamu po odejściu Harry'ego Kane'a. Jego błyskawiczne zrywy, spektakularne strzały z dystansu i promienny uśmiech na stałe zapisały się w sercach kibiców.
„Son to nie tylko piłkarz, to pomost między kibicami a klubem” – zauważył kiedyś były pomocnik Tottenhamu, Jermaine Jenas. „Rozumie DNA Tottenhamu”.
Jest powód, dla którego Son pragnie trofeów bardziej niż ktokolwiek inny – doświadczył zbyt wielu gorzkich porażek. Od finału Ligi Mistrzów z Liverpoolem w 2019 roku po porażkę w Pucharze Azji z Koreą Południową, Son rozumie uczucie stania u bram nieba, ale niemożności wejścia.
Mając 32 lata i zbliżający się do końca kontrakt, Son doskonale zdaje sobie sprawę, że to może być jego ostatnia szansa w Tottenhamie. To nie przypadek, że w ostatnich wywiadach jego oczy zawsze rozbłyskały płonącym pragnieniem, gdy tylko wspomniano o finale.
„Tak długo czekałem na ten moment” – powiedział Son. „Przywiezienie trofeum Tottenhamowi to moje największe marzenie”.
Lekcje ze sprawy Harry'ego Kane'a
Tottenham zaryzykował z Harrym Kane'em w finale Ligi Mistrzów 2019, przywracając gwiazdorskiego napastnika do podstawowego składu, mimo że nie doszedł jeszcze do siebie po kontuzji. Efektem była słaba postawa Kane'a i porażka 0:2 z Liverpoolem.
Czy Tottenham Hotspur postawi na Sona w finale Ligi Europy? |
Ale Son to nie Kane. Były gwiazdor Bayeru Leverkusen miał czas na przygotowanie fizyczne w meczach z Crystal Palace i Aston Villą. Chociaż nie strzelił gola, występy Sona pokazały, że jest niemal gotowy fizycznie.
„Son odnalazł swój rytm, w przeciwieństwie do Kane'a w tamtym czasie” – zauważył kiedyś były menedżer Mauricio Pochettino. „Czasami forma jest o jeden wielki mecz od niego”.
Dla menedżera Ange Postecoglou nie była to tylko decyzja taktyczna, ale kwestia filozofii futbolu. Australijski trener zawsze słynął ze swojego odważnego stylu, stawiającego na rozrywkę i szanującego fundamentalne wartości klubu.
Rozum podpowiada, że Richarlison zasługuje na miejsce w pierwszym składzie, biorąc pod uwagę jego obecną formę. Ale serce podpowiada, że Son Heung-min jest duszą Tottenhamu, zdolną przemienić zwykłe chwile w niezwykłe.
Być może odpowiedź kryje się w słynnym cytacie Billa Nicholsona, legendy Tottenhamu: „Nie chodzi o zwycięstwo, ale o zwycięstwo w Tottenhamie”.
Finał Ligi Europy to coś więcej niż tylko 90 minut, które decydują o tytule. To punkt zwrotny w dążeniu Tottenhamu do odnalezienia tożsamości po odejściu Kane'a. To szansa dla Son Heung-mina, aby dokończyć swoją 12-letnią historię miłosną z klubem w białych koszulkach.
Postecoglou rozumie, że ważne decyzje kształtują dziedzictwo menedżera. Może postawić na obecną formę Richarlisona lub zaufać ikonie Son Heung-min – który jest gotowy napisać ostatni rozdział swojej historii w Tottenhamie, zdobywając trofeum.
Niezależnie od decyzji, ukształtuje ona przyszłość i historię Tottenhamu Hotspur. A Son Heung-min, niezależnie od pozycji, na której gra, pozostanie sercem drużyny w najważniejszym meczu od lat.
Źródło: https://znews.vn/son-heung-min-phai-du-bi-post1554532.html






Komentarz (0)