Ostatniego popołudnia roku na dziedzińcu ośrodka panował większy ruch niż zwykle, ponieważ „adoptowane dzieci” z internatu wróciły na święto Nowego Roku Księżycowego. Gdy tylko przekroczyły bramę, serdecznie się przywitały: „Witajcie, strażnicy graniczni, wracamy na Nowy Rok Księżycowy… mamy dla was prezenty”. Ich uprzejme powitania i starannie zapakowane drobne upominki sprawiły, że atmosfera w ośrodku była niezwykle rodzinna i serdeczna.
|
Ojciec strażnik graniczny i jego adoptowane dzieci dekorują drzewo kumkwatu z okazji Tet (wietnamskiego Nowego Roku). |
Oficerowie i żołnierze witali dzieci łagodnymi uśmiechami. „Dostaliście długie wakacje Tet?” Ich niewinna odpowiedź: „Jedenaście dni, tato”, rozgrzała salę. Ich słowa zachęty ciągnęły się dalej: „Udanego Tet, ale nie zapomnijcie o nauce. Musicie się starać, żeby dobrze się uczyć, zdać egzamin wstępny na uniwersytet, żebyście później mogli zostać sołtysem albo nauczycielem… A teraz idźcie urządzić pokoje, pozmywać się, a potem chodźcie jeść”. Te proste, bezpretensjonalne słowa niosły głęboką nadzieję i uczucie.
Po miesiącach nieobecności w ich małym pokoju, pokój dla dzieci nagle znów ożył. Koce i prześcieradła były starannie złożone, a miejsce do nauki uporządkowane. Wszystko zostało przygotowane z wyprzedzeniem, jakby ojcowie zawsze czekali na powrót swoich dzieci. Ta skrupulatna troska świadczyła nie tylko o odpowiedzialności, ale także o serdecznej, rodzinnej atmosferze pośród gór i pogranicza.
Podczas wieczornej rozmowy, uczennica z entuzjazmem pochwaliła się wynikami testu: „Tato, oto moje wyniki!”. Żołnierz wziął kartkę, a jego oczy błyszczały radością: „Wyniki Hanga są wysokie, prawda? Ósemka albo dziewiątka z fizyki. Piękny charakter pisma, musi być świetną uczennicą!”. Duma malowała się na twarzy ojca. Dla nich każde osiągnięcie ich dzieci to nie tylko efekt nauki, ale także dowód ich wytrwałych wysiłków i wiary, że miłość pomoże im przezwyciężyć trudności.
|
Pomóż dzieciom zapakować zielone ciastka ryżowe na Tet (wietnamski Nowy Rok). |
|
Ojciec strażnik graniczny i jego adoptowany syn zbierają zielone warzywa, aby przygotować się na Tet (wietnamski Nowy Rok). |
Niewinne pytania o Tet (wietnamski Nowy Rok) również ożywiły atmosferę: „Tato, czy w tym roku na Tet w zespole mamy drzewo kumkwatu i brzoskwini?”. Ojciec uśmiechnął się delikatnie: „Skoro jesteś w domu, twoi ojcowie przygotowali wszystko, by się tobą zaopiekować”. Tet tutaj może nie ma wielu dóbr materialnych, ale zawsze jest pełen miłości. Starannie udekorowane gałęzie brzoskwini i drzewa kumkwatu, doniczki z kleistymi ciastkami ryżowymi gotujące się na ogniu przez całą noc, pieczołowicie pielęgnowane ogródki warzywne… wszystko jest przygotowane, aby dzieci mogły w pełni świętować Tet.
Oprócz dbania o wyżywienie i schronienie, oficerowie i żołnierze zorganizowali również wiele wartościowych zajęć dla dzieci podczas święta Tet. Od wspólnego wypieku banh chung (tradycyjnych wietnamskich ciastek ryżowych), sprzątania jednostki, dekorowania roślin, po gry sportowe i wymianę kulturową… każde z tych zajęć przyniosło radość i pomogło dzieciom lepiej zrozumieć tradycyjne święto Tet. Starannie zapakowane banh chung, pieczołowicie przygotowane pod okiem strażników granicznych, były nie tylko daniem Tet, ale także lekcją tradycji, dzielenia się i solidarności.
Ho Thi Hang, uczennica dziewiątej klasy szkoły średniej Ha Tinh Ethnic Boarding Secondary and High School, powiedziała, że za każdym razem, gdy wraca do placówki, czuje silniejsze poczucie rodzinnej miłości: „Tutaj otrzymuję więcej uwagi i troski, a atmosfera jest ciepła i przyjazna. Podczas Tet (Księżycowego Nowego Roku) czuję się bardzo szczęśliwa i ma to dla mnie znaczenie. Najbardziej lubię, gdy ojcowie krok po kroku pomagają mi pakować banh chung (tradycyjne wietnamskie ciastka ryżowe). Szczere słowa Hang odzwierciedlają prostą radość dzieci, którym kiedyś brakowało środków, a teraz mają drugi dom.
W odległej wiosce Rào Tre, w gminie Phúc Trạch (prowincja Hà Tĩnh), gdzie warunki ekonomiczne są nadal bardzo trudne, fakt, że dzieci są wychowywane i otoczone opieką w posterunku straży granicznej, stworzył lepsze możliwości ich edukacji i rozwoju. Żołnierze nie tylko wypełniają swój obowiązek ochrony suwerenności granicznej, ale także po cichu dbają o lepszą przyszłość dla młodszego pokolenia.
Major Doan Van Tiep, dowódca Zespołu Zadaniowego Straży Granicznej stacjonującego w wiosce (Dowództwo Straży Granicznej w Hanoi), powiedział: „W każde święto Tet nasza jednostka starannie przygotowuje się, aby zapewnić dzieciom ciepłą i radosną wiosnę. Po powrocie dzieci ze szkoły organizujemy zajęcia takie jak wypiekanie banh chung (tradycyjnych wietnamskich ciasteczek ryżowych), gry sportowe, dekorowanie drzewek brzoskwiniowych i mandarynkowych oraz wspólne świętowanie Sylwestra. Te zajęcia pomagają dzieciom zrozumieć tradycyjne zwyczaje Tet, a także stanowią dla nich źródło zachęty do dążenia do doskonałości w nauce”.
Zielone, kleiste ciastka ryżowe pieczone całą noc, drzewa kumkwatu jaskrawo udekorowane światełkami, prosty, ale ciepły noworoczny posiłek… wszystko to tworzy wyjątkową, wiosenną atmosferę w tym regionie przygranicznym. W tej przestrzeni miłość i dzielenie się stają się więzami łączącymi ludzi, których nie łączą więzy krwi, ale którzy dzielą jeden dom.
W odległych rejonach przygranicznych obowiązki straży granicznej wykraczają poza patrolowanie i pilnowanie granic; obejmują one również troskę o życie ludzi, zwłaszcza młodego pokolenia. Adopcja i wsparcie uczniów z ubogich rodzin stało się częścią ich codziennej pracy. Każdej wiosny są zajęci przygotowaniami, aby zapewnić swoim „adoptowanym dzieciom” pełne radości i ciepła obchody Nowego Roku Księżycowego.
Pośród chłodu gór przygranicznych, ludzka życzliwość staje się ciepłym płomieniem. Dzieci z regionu przygranicznego, mieszkające we wspólnym domu z żołnierzami, dorastają z wiarą i nadzieją. Mają nie tylko nową rodzinę, ale także większą motywację do nauki, szkolenia i pielęgnowania marzeń o świetlanej przyszłości.
Dlatego Tet w regionie przygranicznym to nie tylko czas przejścia do nowego roku, ale także okazja do dzielenia się miłością i spełnienia marzeń. A w Ha Tinh, pośród smaganych wiatrem gór, historia strażników granicznych i ich adoptowanych dzieci, przez lata pisana z ciepłą, prostą, a zarazem trwałą ludzką życzliwością.
Source: https://www.qdnd.vn/nuoi-duong-van-hoa-bo-doi-cu-ho/tet-cua-nhung-dua-con-nuoi-bien-phong-1026864









Komentarz (0)