Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Thanh Loc: „Żyję mniej ekstrawagancko”

Việt NamViệt Nam08/12/2024

Artysta Thanh Loc powiedział, że prowadzi proste, oszczędne życie, a klimatyzacja w jego domu zepsuła się 10 lat temu i nie wymagała naprawy, ponieważ uważał, że nie jest to konieczne.

Na początku grudnia doświadczony aktor powrócił na duży ekran w filmie, wcielając się w rolę radnego Linha. Książę Bac Lieu . Przy tej okazji „czarodziej sceny” opowiedział o presji, jaka ciąży na nim, gdy jest filarem Thien Dang – jednostki, którą współtworzył – i o swoim spojrzeniu na życie w wieku 63 lat.

- Jak udaje Ci się pogodzić obowiązki związane z filmem i teatrem, będąc jedną z głównych gwiazd sprzedaży biletów?

Ale Książę Bac Lieu To jeden z nielicznych filmów, które przyjąłem, bo spodobał mi się scenariusz i mogłem sobie pozwolić na zorganizowanie sobie czasu. Teatr musi być dla mnie priorytetem, więc odrzuciłem wiele propozycji filmowych, gdy kolidowały z moim harmonogramem występów, w tym role, które naprawdę lubiłem. Nawet jeśli w trakcie researchu wiedziałem, że w projekcie filmowym bierze udział aktor z mojej grupy teatralnej, dyskretnie odmawiałem, bo musiałem zostać i chronić scenę. Choć żałowałem, musiałem przyjąć propozycję; nie mogłem mieć obu rzeczy naraz.

Niektórzy z widzów mówili: „Nie kupimy biletów, jeśli Thanh Loc nie będzie grać”. Jestem za to wdzięczny, ale jednocześnie czuję presję. Wielu aktorów zwalnia w pewnym momencie, bo czują, że osiągnęli już wystarczająco dużo. Ale dla mnie presja ze strony opinii publicznej sprawia, że ​​nieustannie staram się utrzymać to samo tempo i energię co wcześniej. To mnie przeraża.

- Pana główne źródło dochodu pochodzi z teatru. Jak Pan wiąże koniec z końcem?

– Mam zabawną historię. W mojej sypialni była klimatyzacja i pewnego pięknego dnia się zepsuła. Od ponad 10 lat nie używam klimatyzacji, tylko małego wentylatora. Zawsze myślę o swoim punkcie wyjścia, kiedy byłam młodą aktorką i mieszkałam w ciasnej, gorącej „klatce dla ptaków”. Zadałam sobie pytanie: „Wtedy, kiedy byliśmy biedni, wciąż mogłam tak żyć, więc dlaczego nie mogę teraz?”. Ostatecznie powiedziałam sobie, żeby nie uzależniać się od żadnego nawyku.

Kiedyś żyłam ekstrawagancko, bo byłam zafascynowana modą i kupowałam mnóstwo ubrań. Pewnego dnia byłam zszokowana, gdy uświadomiłam sobie, ile wydaję i martwiłam się, czy dam sobie radę, jeśli moje dochody spadną. Potem przyjęłam prostszy styl życia i zrozumiałam, że niewiele się zmieniło. Zrównoważyłam swoje życie, ponieważ nie mam już wielu potrzeb konsumpcyjnych; dobrze jest mieć rzeczy, ale nie ma problemu, jeśli ich nie mam.

Artysta Thanh Loc. Zdjęcie: Dostarczone przez autora.

- Jak Twoim zdaniem wiek wpływa na Twoją grę aktorską?

- Jest jedna sztuka, którą bardzo chciałbym zagrać jeszcze raz, ale moje zdrowie na to nie pozwala, a mianowicie... Kontrakt Bestii Autorstwa Le Hoanga. Lubię tę książkę, bo historia nigdy się nie starzeje, ale nie potrafi się też poruszać ani skakać jak kiedyś.

Mam szczęście, że nie mam żadnych chorób przewlekłych, ale moja wytrzymałość nieco osłabła. Dwa lata temu, podczas występu... Dawno, dawno temu miałem wypadek na scenie i skręciłem więzadła w lewym kolanie. Do dziś boli mnie lewe kolano. Jeśli chcę grać w długich sztukach, muszę mieć odpowiedni harmonogram odpoczynku.

Dlatego stopniowo przekazuję role młodszym aktorom, bo to oni w końcu przejmą od nas scenę. Poza tym, jeśli zagram główną rolę w każdej sztuce, to kiedy znajdzie się ktoś, kto mnie zastąpi?

Za kulisami: Thanh Loc gra radnego Linha – bogatego biznesmena z dawnego Południa w filmie „Książę Bac Lieu”. Wideo : Dostarczone przez ekipę filmową.

- Jak dostał Pan rolę radnego Linha?

- Otrzymałem telefon od reżysera Ly Minh Thanga z prośbą o spotkanie w celu omówienia scenariusza. Szczerze mówiąc, nie pamiętałem wtedy, kim on był; to tytuł filmu mnie przyciągnął. Wyczułem pasję producenta do zgłębiania kultury południowego Wietnamu z początku XX wieku, a także anegdoty związane z bogatym młodzieńcem z Bac Lieu i „Matką Zatoką” Phung Ha.

Doceniam również to, jak scenarzysta poprowadził film w stronę edukacyjnego przesłania o ojcostwie, poprzez historię radnego Linha i jego syna Ba Hona (Song Luan). Radny Linh z jednej strony kultywuje stare zwyczaje i chroni rodzinne tradycje, z drugiej zaś zachęca syna do odkrywania nowych rzeczy, wysyłając Ba Hona na studia do Francji. Postać ta wypowiada kwestie, które szczególnie lubię, takie jak: „Lepiej, żeby ojciec dał synowi klapsa, niż żeby syn dostał w twarz od życia” i „Porażka nie oznacza, że ​​jesteś niekompetentny”.

- Niektórzy aktorzy teatralni często popełniają błąd przesady, grając w filmach. Jak sobie z tym radzisz?

– Zawsze zdawałem sobie sprawę, że przed filmem będę aktorem teatralnym, więc często proszę reżyserów, żeby pomogli mi stonować grę na planie. Na przykład Ly Minh Thang bardzo niechętnie udziela informacji zwrotnych, zwłaszcza starszym aktorom, takim jak ja, Huu Chau i Thanh Thuy. Powiedziałem Thang: „Tylko ty widzisz ekran, więc ilekroć zobaczysz, że zaczynam „flirtować” ze sceną, musisz mi natychmiast o tym przypomnieć”.

Jestem gotów powtarzać sceny dziesiątki razy, zgodnie z instrukcjami reżysera, ponieważ zdarzają się momenty, gdy emocje sięgają zenitu i trudno je opanować. Myślę, że takie powinno być podejście profesjonalnego, doświadczonego aktora. Trzeba być bardziej otwartym, świadomym swoich słabości, aby ludzie czuli się komfortowo pracując z tobą. Często przypominam młodym aktorom: Doświadczeni aktorzy wiedzą, jak dostosować swoją grę, eliminując niejednoznaczność między teatrem a filmem.

Thành Lộc w scenie ze sztuki „Alo, Revealing the Goods” – jednej z popularnych sztuk, w których grał drugoplanową rolę. Wideo: Mai Nhật

- Prawie 10 lat po wydaniu autobiografii „Sincerity and Life's Blessings” czy pracujesz nad jakimiś innymi dziełami?

– Planuję napisać książkę, ale już nie o sobie, a o kolegach, których podziwiam, o ludziach, z którymi pracowałem i od których się uczyłem. W aktorstwie mam wielu mentorów, nie tylko tych z największych nazwisk. Nawet wielu młodszych aktorów, jak Song Luan w moim ostatnim filmie, uczyłem się od ich błyskotliwych momentów. Dzięki nim kocham ten zawód jeszcze bardziej. Problem w tym, że jestem bardzo leniwy, jeśli chodzi o pisanie, więc nie wiem, kiedy ten plan się ziści (śmiech).


Źródło

Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Podziwiaj olśniewające kościoły, które są „supergorącym” miejscem na wizytę w tym sezonie świątecznym.
150-letnia „Różowa Katedra” rozświetla tegoroczne święta Bożego Narodzenia.
W tej hanojskiej restauracji serwującej pho można samemu przygotować makaron pho za 200 000 VND, a klienci muszą zamówić go z wyprzedzeniem.
Na ulicach Hanoi czuć już świąteczną atmosferę.

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Biznes

Szczególnie imponująca jest 8-metrowa gwiazda betlejemska oświetlająca katedrę Notre Dame w Ho Chi Minh.

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt