Gdzie morze spotyka się z trawą
Z dala od zgiełku i tłumów turystów, to miejsce oferuje wyjątkową chwilę spokoju pośród coraz bardziej tętniącej życiem sceny turystycznej . Dojazd do Hon Rom z centrum Phan Thiet jest bardzo wygodny. Możesz wybrać podróż motocyklem wzdłuż prawie 30-kilometrowej drogi wzdłuż wybrzeża, aby w pełni podziwiać krajobrazy, lub wsiąść do autobusu Phan Thiet – Mui Ne (linia nr 9, czerwona). Gdy autobus przejedzie przez tereny trawiaste, poproś kierowcę o zatrzymanie się i możesz rozpocząć zwiedzanie.

Łagodne fale uderzają o brzeg, obejmując długi pas drobnego, białego piasku.
Brzmi prosto, ale ponieważ miejscowi, podobnie jak kierowcy, nie uważają tego miejsca za turystyczne, warto poprosić ich o zatrzymanie się kilka kilometrów od Mui Ne, aby znaleźć idealną lokalizację. Ta prostota w podejściu jest również częścią tego, co czyni to miejsce wyjątkowym.
To, co wyróżnia Hon Rom, to gra dwóch kontrastujących ze sobą naturalnych krajobrazów. Z jednej strony łagodne, błękitne morze z łagodnymi falami uderzającymi o brzeg, obejmuje długi pas drobnego, białego piasku. Z brzegu, z czystej wody wyłaniają się małe wyspy, dodając morskiemu krajobrazowi energii. Rano słońce ozłaca morze; po południu atmosfera zmienia się w cieplejsze tony, tworząc spokojną i poetycką atmosferę.

Lato nadchodzi na trawiaste równiny Hon Rom.
W przeciwieństwie do tego, trawiaste równiny emanują suchym, a zarazem urzekającym pięknem. Łagodnie opadające wzgórza, pokryte bujną, zieloną trawą w porze deszczowej i przybierające suchy, żółtawy odcień w porze suchej, przypominają gigantyczne stogi siana – ludowe wyjaśnienie nazwy „Wzgórze Stogów Siana”. Pomiędzy nimi rozsiane są niskie krzewy, kolczaste kaktusy i kamieniste plaże o osobliwych kształtach. Ten rustykalny urok nie tylko nadaje krajobrazowi niepowtarzalny charakter, ale także stanowi idealne tło do zdjęć, które uchwycą istotę natury.

Trawiaste równiny Hon Rom wciąż zachowują swój dziki, rustykalny urok, pokryte mnóstwem kaktusów.
Jedna podróż, wiele doświadczeń.
Ale najbardziej zachwycającą cechą są niewątpliwie chłodne, zielone rzędy drzew kazuarynowych wzdłuż wybrzeża. Po zmęczeniu falami, palącym słońcem i nieustannym morskim wiatrem, można znaleźć ukojenie w tej szeleszczącej, zielonej przestrzeni.
W cieniu drzewa wystarczy mała mata i trochę prostego jedzenia, aby cieszyć się relaksującym piknikiem z przyjaciółmi. A czasem wystarczy po prostu poleżeć w ciszy, wsłuchać się w wiatr i fale, pozwalając czasowi zwolnić, aby osiągnąć pełnię spokoju.

Morze w Hon Rom jest w tym sezonie czyste i przyjemnie chłodne.
Z Hon Rom wyprawę eksploracyjną można przedłużyć do Bau Trang – gdzie rozciągają się rozległe połacie białych wydm, porównywanych do „mini pustyni” regionu nadmorskiego. Na tej trasie farmy waranów stanowią ciekawe przystanki, oferując rustykalne doznania kulinarne z charakterystycznymi daniami tego piaszczystego regionu, zarówno wyjątkowymi, jak i pełnymi smaku.
Dalej od brzegu, na tle błękitnych wód wyłania się Wyspa Żółwia (znana również jako Wyspa Nghè), która niczym żółw rozciąga się wśród błękitnych wód, tworząc żywą atrakcję w morskim krajobrazie Mũi Né.

Widok na wyspę Hon Rua z wybrzeża Hon Rom.
Hon Rom jest nie tylko piękny w ciągu dnia, ale także nabiera niepowtarzalnego uroku nocą. Atmosfera staje się spokojna, niebo rozświetlają migoczące gwiazdy, a odległy szum fal tworzy delikatną melodię w tle. To idealny czas na rozbicie obozu, spotkanie przy małym ognisku, posłuchanie rustykalnej muzyki lub po prostu leżenie na trawie, wpatrywanie się w księżyc i delektowanie się oddechem morza.
Być może to nie nowoczesne usługi czy bogate wyposażenie czynią Hon Rom niezapomnianym miejscem, ale raczej jego zachowane, dziewicze piękno. To niczym spokojna przystań pośród tętniącego życiem krajobrazu Błękitnego Morza Lam Dong – miejsce, w którym można na chwilę uciec od zgiełku życia, zwolnić tempo, wsłuchać się w naturę i docenić proste przyjemności dnia codziennego.

Zachód słońca nad plażą Hon Rom
"
Hon Rom nie jest miejscem turystycznym z pełnymi udogodnieniami, ale to właśnie jego rustykalny urok sprawia, że turyści tu wracają. Z przyjaciółmi rozbiliśmy namiot na noc, słuchaliśmy szumu fal i rozpaliliśmy ognisko – to było bardzo przyjemne i niezapomniane przeżycie.
Pan Tran Van Hung (turysta z Ho Chi Minh City) powiedział:
Podróż do Hon Rom to zatem nie tylko zwiedzanie, ale także podróż w poszukiwaniu równowagi. Pośród białego piasku, błękitnego morza, wiatru i słońca, każda chwila jest delikatna, a zarazem na tyle głęboka, by pozostawić niezatarte wrażenie. I być może to właśnie ta prostota sprawia, że ludzie chcą tu wracać, raz po raz…

Odwiedzający mogą korzystać z możliwości pływania, biwakowania i rozpalania ognisk na plaży, by doświadczyć dziewiczej i spokojnej atmosfery tego miejsca.
Źródło: https://baolamdong.vn/thao-nguyen-hon-rom-dep-theo-cach-rat-rieng-438918.html
Komentarz (0)