Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Zrozumienie prowadzi do przepełnionej miłości.

(Baothanhhoa.vn) – Pani Le Thi Lan, mieszkająca w dzielnicy mieszkalnej Tan Hoa w okręgu Tinh Gia, dzieli ponad 250 km i widująca się tylko kilka razy w roku, zawsze odczuwa głęboką miłość swojego męża, majora Luu The Thanha, oficera ds. mobilizacji społecznej w placówce Straży Granicznej Pu Nhi (w gminie Pu Nhi). Ludzie często mówią „co z oczu, to z serca”, ale przez cały okres ich zalotów i małżeństwa, pomimo krótkiego czasu, jaki spędzają razem, miłość między panem Thanhem a panią Lan pozostaje silna jak zawsze.

Báo Thanh HóaBáo Thanh Hóa06/07/2025

Zrozumienie prowadzi do przepełnionej miłości.

Dzięki rozmowom wideo Le Thi Lan i jej dzieci zawsze czują miłość męża i ojca, który pracuje daleko od domu.

Szesnaście lat temu, będąc studentką drugiego roku w Thanh Hoa Medical College, Lan poznała Thanh przypadkiem przez grupę wspólnych znajomych. Dzięki spotkaniom i rozmowom lepiej się poznali i nawiązali głęboką więź. Wtedy, nawet nie zdając sobie z tego sprawy, rozkwitła między nimi czysta i niewinna miłość. Po pokonaniu wielu trudności, w 2013 roku, czując, że ich miłość dojrzała i za aprobatą obu rodzin, postanowili wziąć ślub podczas ciepłej i pełnej miłości ceremonii ślubnej.

Dwanaście lat małżeństwa pan Thanh spędził głównie pracując z dala od domu, czasami w jednostkach na północy, czasami na południu, a ostatecznie wracając do pracy w placówce straży granicznej Pu Nhi w 2021 roku. Niezależnie od jednostki, zawsze dobrze wypełniał swoje obowiązki. „Nasi przodkowie wierzyli, że mężczyzna jest filarem rodziny, ale w rodzinie wojskowej filarem może być żona. Ze względu na charakter mojej pracy jako strażnika granicznego nie mam możliwości mieszkania blisko domu, więc moja żona zajmuje się wszystkim w rodzinie, pełniąc rolę matki i ojca dla naszych dzieci, a także opiekując się obiema stronami rodziny. Cieszę się, że mam żonę, która zawsze mnie rozumie, dzieli się ze mną i zachęca do dobrego wypełniania moich obowiązków” – zwierzył się pan Thanh.

W naszej rozmowie, ilekroć wspominała o swoim mężu, w oczach Lan zawsze pojawiał się błysk dumy, miłości i wspólnych uczuć. Opowiadała o trudnościach i niedogodnościach, z jakimi borykają się strażnicy graniczni, tacy jak jej mąż i niezliczeni inni, na przykład o tym, że nie zawsze mają czas wrócić do domu, gdy rodzice lub dzieci są chorzy i wymagają hospitalizacji, albo gdy w domu dzieją się radosne lub smutne wydarzenia. Dzieje się tak, ponieważ wypełniają oni święty obowiązek stanowczej ochrony suwerenności narodowej i bezpieczeństwa granic, zwalczania przestępczości oraz utrzymywania porządku i bezpieczeństwa społecznego na obszarach przygranicznych.

„Od momentu, gdy się zakochaliśmy i postanowiliśmy być razem, zawsze starałam się jak najlepiej dbać o wszystko w rodzinie, na przykład opiekować się rodzicami, wychowywać dzieci na dobrych uczniów i grzeczne, a także wykonywać niezliczone inne, niewymienione dotąd zadania. Staram się robić, co w mojej mocy; są rzeczy, przy których potrzebuję opieki i pomocy obojga dziadków, gdy mój mąż wyjeżdża służbowo lub gdy muszę pracować nocami w szpitalu” – zwierzyła się Lan.

Zrozumienie prowadzi do przepełnionej miłości.

Mała rodzina majora Luu The Thanh jest pełna radości i śmiechu za każdym razem, gdy przyjeżdża z wizytą.

To dzielenie się i zrozumienie między mężem a żoną sprawiło, że rodzina pana Thanha i pani Lan czuła się ciepło i szczęśliwie. Słowa otuchy, dzielenie się i częste rozmowy telefoniczne również wzmocniły więź miłości w ich rodzinie. I jakby w ramach rekompensaty za poświęcenie żony, za każdym razem, gdy wraca do domu na urlop, pan Thanh nie waha się podjąć żadnej pracy. Rano cicho wstaje wcześnie, otula żonę i dzieci, a następnie dyskretnie idzie do kuchni, aby przygotować śniadanie, aby żona mogła trochę dłużej odpocząć. Po południu zabiera żonę i dzieci do krewnych i odwiedza zabytki. Miłość żołnierza jest „opakowana” w takie proste gesty i działania, napełniając rodzinę pana Thanha szczęściem.

Dumna i wdzięczna za pracę męża Lan, podobnie jak wiele innych żon strażników granicznych, przezwyciężyła trudności emocjonalne i codzienne trudności, aby stać się źródłem wsparcia emocjonalnego i zachęty dla męża, pozwalając mu skupić się na swojej pracy i ochronie granic kraju.

Tekst i zdjęcia: Trung Hieu

Source: https://baothanhhoa.vn/thau-hieu-de-yeu-thuong-dong-day-254103.htm


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Tętniące życiem małe uliczki są zawsze popularnym miejscem odprawy zarówno dla mieszkańców Hanoi, jak i turystów z całego świata.

Tętniące życiem małe uliczki są zawsze popularnym miejscem odprawy zarówno dla mieszkańców Hanoi, jak i turystów z całego świata.

Poranek w Mo Si San

Poranek w Mo Si San

Wszystkiego najlepszego z okazji ukończenia szkoły!

Wszystkiego najlepszego z okazji ukończenia szkoły!