![]() |
Bayern Monachium rozważa pozbycie się południowokoreańskiego środkowego obrońcy po jego niezadowalających występach. |
Według Bilda , zarząd Bayernu nie ma już zaufania do południowokoreańskiego środkowego obrońcy, zwłaszcza po czerwonej kartce, jaką otrzymał w wygranym 2:0 meczu z Union Saint-Gilloise w przedostatniej rundzie klasyfikacji Ligi Mistrzów 22 stycznia.
W meczu ze słabszym przeciwnikiem, Union Saint-Gilloise, Kim Min-jae został wyrzucony z boiska w 63. minucie po otrzymaniu drugiej żółtej kartki, co rozczarowało wielu kibiców Bayernu z powodu niepotrzebnego faulu. Nie był to też pierwszy raz, kiedy południowokoreański piłkarz popełnił błąd osobisty.
Dołączając do Bayernu Monachium z Napoli za kwotę około 50 milionów euro, Kim Min-Jae miał stać się kluczowym zawodnikiem defensywy. Jednak nigdy nie zdobył pełnego zaufania niemieckiego klubu.
W tym sezonie, dzięki konsekwentnej grze Jonathana Taha i Dayota Upamecano, Kim Min-jae był głównie rezerwowym. Obecnie południowokoreański środkowy obrońca zarabia w Bayernie nawet 9 milionów euro rocznie.
Ta liczba znacznie przekracza średnią dla wielu klubów w Europie, zwłaszcza dla środkowych obrońców. Dlatego Bayern Monachium rozważa pozbycie się południowokoreańskiego środkowego obrońcy tego lata, aby zmniejszyć wydatki na pensje i dać szansę młodszym zawodnikom.
Klub jest otwarty na atrakcyjne oferty z innych klubów. Obecny kontrakt Kim Min-jae z Bayernem obowiązuje do 2028 roku, co daje „bawarskim gigantom” znaczną przewagę w negocjacjach transferowych.
Źródło: https://znews.vn/the-do-day-kim-min-jae-ra-xa-bayern-post1622123.html







Komentarz (0)