Dla wielu Truong Sa jawi się nie tylko jako majestatyczne i nieustraszone piękno pośród rozległego oceanu, ale także jako zbiór wzruszających, świętych, a zarazem znajomych obrazów i historii.
W dniach 11-17 maja statek KN290 wypłynął w rejs z delegacją z Ho Chi Minh City, która miała odwiedzić Truong Sa i platformę DK1. Podróż ta niosła ze sobą ogromny ciężar uczuć z kontynentu na odległe wyspy, w tym serdeczne uczucia matek dla ich synów strzegących mórz i nieba kraju.
Spotkanie na odległej wyspie
Gdy statek KN290 odpływał do Truong Sa, pani Dao Thi Binh (dzielnica 8, dzielnica Go Vap, Ho Chi Minh) nerwowo chodziła tam i z powrotem, opierając się o reling, z oczami utkwionymi w dal. W chwili, gdy postawiła stopę na wyspie i po tylu dniach rozłąki spotkała się z synem, pani Binh była przepełniona radością.
Synem pani Binh jest żołnierz Nguyen Anh Tuan, mający 24 lata. Obecnie dowodzi on oddziałem moździerzy 82 mm na wyspie Da Tay, w 146. Brygadzie. Po ukończeniu studiów z zakresu administracji biznesowej na Uniwersytecie Technologicznym w Ho Chi Minh, Tuan wstąpił do wojska i służy na wyspie Da Tay od grudnia 2024 roku.
„Kiedy po raz pierwszy przybyłem na wyspę, surowa pogoda utrudniała mi adaptację. Jednak dzięki trosce i wsparciu ze strony oficerów, żołnierzy i mieszkańców wyspy, stopniowo pokonywałem trudności i starałem się dobrze wykonywać powierzone mi zadania” – powiedział Tuan.
Teraz Tuan z dumą służy jako żołnierz marynarki wojennej, dniem i nocą, mocno trzymając karabin, by bronić granicy. Tuan jest również dumą swojej rodziny. Obraz jej syna, stojącego dzielnie pośród fal i wiatru, głęboko wrył się w serce pani Dao Thi Binh. Ta radość jest podwójna, gdy widzi życie swojego syna na odległej wyspie, a jednocześnie komfortowe, z przestronnymi i dobrze wyposażonymi warunkami życia, znacznie przewyższającymi jej wyobrażenia.
Pani Binh wyraziła swoją wdzięczność: „To zasługa głębokiej troski Partii, Rządu i narodu całego kraju o oficerów i żołnierzy na froncie Ojczyzny. Jestem głęboko uspokojona i mam nadzieję, że mój syn pozostanie niezłomny i z powodzeniem wykona wszystkie swoje zadania”.
Pani Nguyen Thi Thanh Lien, matka szeregowego Nguyen Thanh Tama (obecnie służącego na wyspie Sinh Ton), również była bardzo szczęśliwa, widząc swojego syna w tym odległym miejscu. Trzymając syna w ramionach, pani Lien słuchała, jak z entuzjazmem opowiada o koleżeństwie i bliskiej więzi między żołnierzami a cywilami na odległej wyspie. „To naprawdę wzruszające i jestem dumna, że mój syn został żołnierzem Marynarki Wojennej. Trudne warunki ukształtowały jego siłę i wierzę, że stanie się jeszcze silniejszy” – wyraziła pani Lien.
Żołnierz Tâm powiedział, że uważał parę z wyspy za swoje zaprzysiężone rodzeństwo: „Często ze mną rozmawiają, pytają o moje samopoczucie i dodają mi otuchy. Od czasu do czasu zapraszają mnie na posiłki. Kiedy mam wolny czas, często chodzę do nich, żeby się bawić, pomagać w obowiązkach domowych, zajmować się ogrodem warzywnym i bawić się z ich dziećmi. Dla mnie oni i ich dzieci są jak rodzina, więc mimo że jestem daleko od domu, wciąż czuję ciepło ich uczuć i wsparcia” – z dumą podzielił się Tâm.
Pani Binh i pani Lien to dwie matki żołnierzy służących na Wyspach Spratly, które zostały zaproszone do udziału w tym rejsie morskim. Dla nich postawienie stopy na Wyspach Spratly to niezapomniane przeżycie, pomagające im głębiej zrozumieć morską suwerenność i poświęcenie żołnierzy. Widok zdrowych synów, trzymanie ich w ramionach i obserwowanie ich życia i obowiązków pomogło matkom rozwiać wszelkie zmartwienia i poczuć się bezpiecznie na froncie domowym. Ta święta więź rodzinna stanowi silne wsparcie duchowe, pomagając żołnierzom pokonywać wszelkie trudności, z powodzeniem wypełniać swoje misje i odczuwać jeszcze większą dumę z obranej drogi.

Żołnierze marynarki wojennej na służbie na wyspie Sinh Ton.
Możemy pokonać każdą trudność.
To, co pozostało w pamięci delegatów po ponad 2000-milowej podróży do Truong Sa i platformy DK1, to piękny obraz niezłomnych i niezłomnych żołnierzy marynarki wojennej na czele fal i wiatru. Są oni żywym symbolem niezłomnej woli i odporności narodu wietnamskiego.
Gdy statek KN290 przygotowywał się do zakotwiczenia w pobliżu wysp, niezależnie od pory dnia i nocy, warunków pogodowych czy wzburzonego morza, żołnierze byli zawsze na miejscu i gotowi do służby. Szybko i sprawnie przetransportowali towary ze statku na wyspy. Od dużych skrzyń z niezbędnymi zapasami, żywnością i prowiantem, po małe kosze kwiatów i paczki z prezentami – wszystko było obsługiwane z dbałością i precyzją.
Na małych łodziach łączących większe statki z wyspą lub na molo, żołnierze wyspy, ubrani w kamizelki ratunkowe i hełmy, zawsze dbają o bezpieczeństwo ludzi i towarów. Ich silne ramiona sprawnie przekazują sobie nawzajem paczki, ułatwiając przepływ ludzi na wyspę. W oczach żołnierzy zawsze widać błysk radości i optymizmu.
Podpułkownik Le Xuan Vu, zawodowy żołnierz i członek personelu Wydziału Planowania i Syntezy Departamentu Polityki Marynarki Wojennej, powiedział, że w obliczu wzburzonego morza wszelkie kwestie związane z transportem, zakwaterowaniem i bezpieczeństwem delegacji wymagają skrupulatnego przygotowania. Żołnierze są zawsze obecni, aby służyć radą i pomocą nawet w najdrobniejszych sprawach, takich jak pakowanie bagażu, wsiadanie i wysiadanie ze statków, przygotowywanie posiłków i noclegów, a także zapewnienie bezpieczeństwa i opieki medycznej. Ten profesjonalizm i zaangażowanie pomagają delegacjom czuć się bezpiecznie podczas wykonywania swoich misji, czując się chronionymi i otoczonymi opieką. Posiłki wypełnione koleżeństwem między żołnierzami a cywilami oraz wymiana kulturowa zawsze przepełniona śmiechem tworzą wyjątkową atmosferę jedności, niwelując dzielący ich dystans.
Kontradmirał Le Ba Quan, zastępca dowódcy Wietnamskiej Marynarki Wojennej, oświadczył, że dzięki wizycie jeszcze wyraźniej dostrzegliśmy miłość i troskę mieszkańców Chin kontynentalnych o wojsko i cywilów w Truong Sa oraz żołnierzy służących na platformie DK1. To ogromne źródło otuchy, motywujące oficerów i żołnierzy Wietnamskiej Marynarki Wojennej do pokonywania trudności i zdecydowanej obrony suwerenności morza i wysp Ojczyzny.
„Oficerowie i żołnierze Wietnamskiej Marynarki Wojennej głęboko rozumieją świętość każdego centymetra wyspy. Szanując i oddając hołd wielkiemu wkładowi poprzednich pokoleń, niezależnie od tego, jak trudne i uciążliwe są okoliczności, zawsze zachowujemy wysoki poziom czujności, gotowości do walki, gotowości do podejmowania misji i gotowości do poświęceń w imię ochrony suwerenności i budowania stale rozwijającej się, silnej i nowoczesnej Wietnamskiej Marynarki Wojennej, przyczyniając się do utrzymania pokoju na morzu, godnego zaufania Partii, Państwa i narodu” – podkreślił kontradmirał Le Ba Quan.

Pani Dao Thi Binh jest szczęśliwa ze swoim synem, żołnierzem Nguyen Anh Tuanem, na wyspie Da Tay.

Członkowie delegacji Ho Chi Minh City zostali przetransportowani łodzią na wyspę Da Thi, aby odwiedzić oficerów i żołnierzy.
Miasto Ho Chi Minh kieruje swoją uwagę na ojczyste morza i wyspy.
Pan Pham Thanh Kien, Członek Stałego Komitetu i Stały Wiceprzewodniczący Rady Ludowej Ho Chi Minh City, a także Przewodniczący Delegacji Ho Chi Minh City odwiedzającej Truong Sa i platformę DK1 (Delegacja nr 21), stwierdził, że wizyta ta stała się piękną tradycją Komitetu Partii, członków Partii, urzędników i mieszkańców Ho Chi Minh City. Jest to również wspaniałe źródło otuchy i motywacji, pomagające urzędnikom, żołnierzom i mieszkańcom wysp pokonywać wszelkie trudności, zachowywać solidarność i niezłomnie pozostawać na czele fal i wiatrów, udowadniając, że są godni być główną siłą w sprawie zdecydowanej ochrony suwerenności morza i wysp. Wizyta pomaga również mieszkańcom Ho Chi Minh City lepiej zrozumieć życie i działania ludzi i żołnierzy na odległych wyspach, aktywnie odpowiadając na ruch „Za morze i wyspy ojczyzny – Za linię frontu Ojczyzny” zainicjowany przez Komitet Frontu Ojczyzny Ho Chi Minh City.
Podczas tej wizyty delegacja Ho Chi Minh City odwiedziła, wspierała i wręczyła żołnierzom i mieszkańcom wyspy wiele praktycznych prezentów. Łączna wartość darów i wsparcia przekroczyła 32,5 miliarda VND, z czego 26 miliardów VND zostało przeznaczone przez Ho Chi Minh City na projekt „Dla Zielonego Truong Sa”.
Źródło: https://nld.com.vn/thieng-lieng-truong-sa-19625052521521307.htm






Komentarz (0)