Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Kochanie kogoś, kto nie jest godny miłości, nie jest łatwe.

Kochanie kogoś, kto jest ładny, jest samo w sobie trudne, ale kochanie kogoś, kto nie jest ładny, jest nieskończenie trudniejsze.

Báo Pháp Luật Việt NamBáo Pháp Luật Việt Nam05/02/2026

Ludzie, którzy nie są godni miłości, często noszą w sobie ostre krawędzie, reakcje obronne i niezagojone rany. Mówią niegrzecznie, zachowują się niedelikatnie, a czasem ranią nas bez przeprosin. Naszym instynktem jest dystansowanie się, zamykanie serc, powtarzanie sobie: „Nie mam obowiązku kochać ich w ten sposób”. Ale buddyzm otwiera inną drogę: ścieżkę zrozumienia i współczucia.

Kochać kogoś, kto nie jest godny miłości 1

Budda nauczał, że korzeniem cierpienia jest ignorancja. Ci, którzy robią rzeczy, które nas denerwują, często również są pod wpływem ignorancji. W Dhammapadzie mówi: „Odwzajemnianie nienawiści nienawiścią jedynie ją mnoży; odwzajemnianie nienawiści brakiem nienawiści jedynie ją rozpuszcza”. Ten wers wskazuje, że nasze znane reakcje – odwet, wyobcowanie, chłód – jedynie przyspieszają cykl cierpienia. Aby go zatrzymać, musimy zacząć od innej postawy: nie dodawać więcej nienawiści.

Kochanie kogoś, kto nie jest godny miłości, nie oznacza tolerowania zła. Buddyzm nie uczy nas ślepego znoszenia. Miłość oznacza tu zrozumienie ukrytej przyczyny zachowania. Majjhima Nikaya przytacza analogię Buddy: jeśli ktoś używa ostrych słów, by cię obrazić, wyobraź sobie go jako kogoś, kto krzyczy z bólu. Kiedy zrozumiesz jego cierpienie, twój gniew ma szansę opaść. Nie dlatego, że ma rację, ale dlatego, że nie chcesz zatruwać się nienawiścią.

W Sutcie o Miłującej Dobroci Budda nauczał: „Tak jak kochająca matka chroni swoje jedyne dziecko własnym życiem, tak i my powinniśmy pielęgnować miłującą dobroć wobec wszystkich istot”. Dla tych, którzy są godni miłości, pielęgnowanie miłującej dobroci jest naturalne. Ale dla tych, którzy nie są tak godni miłości, ta nauka staje się praktyką. Praktyka nie polega na natychmiastowej zmianie, ale na zapobieganiu kurczeniu się własnego umysłu. Kiedy umysł się kurczy, najpierw cierpimy. Kiedy umysł się otwiera, jesteśmy już w połowie tak lekcy, nawet jeśli okoliczności się nie zmieniły.

Czasami osoba, która nie jest najbardziej lubiana, to ta najbliższa: rodzina, koledzy, a nawet my sami. Mamy tendencję do krytykowania bliskich, ponieważ mamy wysokie oczekiwania. Kiedy sprawy nie idą zgodnie z planem, czujemy się rozczarowani i obwiniamy ich. Anguttara Nikaya przypomina nam: „Nikt nie może oczyścić drugiego; każdy musi oczyścić siebie”. Zagłębiając się w ten werset, widzimy, że odpowiedzialność wraca do nas samych. Możemy wnieść swój wkład słowami i postawami, ale nie możemy żyć czyjąś karmą. Współczucie oznacza tutaj pełne wykonanie naszej części, a nie branie na siebie tego, co do nas nie należy.

Kochanie kogoś, kto nie jest godny miłości, jest również testem uważności. Kiedy mówią ostre słowa, czy jesteśmy wystarczająco uważni, by rozpoznać gniew, który właśnie w nas narasta? „Rozprawa o podstawach uważności” uczy nas obserwować umysł, gdy pojawia się chciwość, gniew lub złudzenie. Samo rozpoznanie: „Ach, gniew jest obecny”, bez identyfikowania się z „To ja jestem tym gniewem”, tworzy zdrowy dystans. W ramach tego dystansu pojawia się wybór: mówić czy nie mówić, reagować czy przestać.

Istnieje subtelny paradoks: kiedy jesteśmy wystarczająco silni, by kochać kogoś, kto jeszcze nie jest godny miłości, to my pierwsi na tym korzystamy. Nie jesteśmy już przytłoczeni emocjami innych. Nie tracimy spokoju z powodu jednego słowa. Dhammapada mówi: „Pokonanie tysiąca armii nie jest tak wspaniałe, jak pokonanie samego siebie”. Pokonanie samego siebie w tym przypadku oznacza, że ​​nie pozwalamy, by gniew nami zawładnął.

Tak naprawdę kochanie kogoś, kto nie jest godny miłości, nie jest celem, ale podróżą. Czasami odnosimy sukcesy, czasami potykamy się. Ale za każdym razem, gdy wracamy do oddechu, do zrozumienia, że ​​każdy nosi w sobie jakieś cierpienie, jesteśmy na dobrej drodze.

Buddyzm nie obiecuje świata pełnego kochanych ludzi, ale pokazuje nam, jak żyć spokojnie pośród licznych konfliktów życiowych. A czasami ten cichy spokój jest ziarnem, które naturalnie łagodzi osobę niekochaną.

Source: https://baophapluat.vn/thuong-mot-nguoi-chua-de-thuong.html


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Hòa ca Quốc ca – 50.000 trái tim chung nhịp đập yêu nước

Hòa ca Quốc ca – 50.000 trái tim chung nhịp đập yêu nước

Nowy dzień

Nowy dzień

Wizyta na cmentarzu męczenników.

Wizyta na cmentarzu męczenników.