Protesty trwały już piąty dzień i przybrały gwałtowny obrót. Demonstranci podpalali samochody, wznosili barykady na ulicach i odpalali fajerwerki w kierunku policji, która odpowiadała gazem łzawiącym. Rząd francuski wysłał 45 000 policjantów i pojazdów opancerzonych w całym kraju, aby stłumić zamieszki.

Przyczyny wybuchu zamieszek

Rankiem 27 czerwca 17-letnia francuska nastolatka pochodzenia algierskiego, zidentyfikowana jako Nahel M., została zastrzelona podczas jazdy samochodem i zatrzymana w Nanterre.

Według lokalnych prokuratorów, Nahel wcześniej odmówił zatrzymania się, gdy został zauważony na pasie autobusowym. Po tym, jak został zmuszony do zatrzymania, dwóch policjantów podeszło do pojazdu. Według nagrań wideo udostępnionych w internecie, dwaj funkcjonariusze oparli się o szybę od strony kierowcy, a gdy pojazd odjechał, jeden z nich oddał strzał z bliskiej odległości przez szybę od strony kierowcy. Nahel zginął na miejscu w wyniku ran postrzałowych w lewe ramię i klatkę piersiową.

Matka Nahela ma na sobie białą koszulkę z napisem „Sprawiedliwość dla Nahela” i datą zastrzelenia Nahela – 27 czerwca 2023 r. Zdjęcie: Getty Images

Prokuratorzy poinformowali, że policjant, który zastrzelił Nahela, został formalnie przesłuchany pod zarzutem usiłowania zabójstwa i przebywa obecnie w areszcie. Policjant przyznał się również do oddania śmiertelnego strzału, twierdząc, że chciał przerwać pościg samochodowy, ponieważ obawiał się o swoje bezpieczeństwo i bezpieczeństwo innych osób po tym, jak 17-latek złamał przepisy ruchu drogowego.

W proteście przeciwko strzelaninie tysiące osób maszerowało ulicami Nanterre ku pamięci Nahela. Wśród demonstrantów była matka 17-latka, ubrana w białą koszulkę z napisem „Sprawiedliwość dla Nahela” i datą strzelaniny – 27 czerwca 2023 roku. Protesty wybuchły również przed siedzibą policji w Nanterre i w ponad 10 innych francuskich miastach.

Do wybuchu przemocy doszło, ponieważ zdjęcia z miejsca policyjnej strzelaniny w Nahel rozbudziły i zaostrzyły długo tlące się napięcia między policją a młodzieżą w trudno dostępnych dzielnicach. Strzelanina nie tylko ponownie zaogniła napięcia między młodzieżą a policją w Nanterre, ale także zaogniła długotrwałe napięcia wynikające z brutalności policji i systemowego rasizmu w organach ścigania. Protestujący domagali się reformy policji, ponawiając apele o reformy, które już poczyniły pewne postępy po ruchu Black Lives Matter po śmierci George'a Floyda w Minnesocie.

Strzelanina w Nanterre przywołała również bolesne wspomnienia zamieszek we Francji w 2005 roku, które wybuchły po śmierci dwóch młodych mężczyzn porażonych prądem na stacji transformatorowej podczas ucieczki przed policją. Protesty trwały trzy tygodnie i zmusiły prezydenta Jacques'a Chiraca do ogłoszenia stanu wyjątkowego.

Odpowiedź rządu

Prezydent Emmanuel Macron powiedział reporterom w Marsylii: „Nic nie usprawiedliwia śmierci tak młodej osoby”, nazywając strzelaninę „niewybaczalną i niewybaczalną”. Rząd Macrona wysłał również 45 000 policjantów i, aby zapobiec eskalacji i przedłużającej się przemocy, nakazał rozmieszczenie pojazdów opancerzonych. Macron odrzucił jednak apele o wprowadzenie stanu wyjątkowego.

Samochód podpalony podczas gwałtownych protestów we Francji. Zdjęcie: Getty Images

Podczas gdy prezydent Emmanuel Macron zwlekał z ogłoszeniem stanu wyjątkowego, francuski minister spraw wewnętrznych Gérald Darmanin nakazał zamknięcie wszystkich publicznych linii autobusowych i tramwajowych w całym kraju po godzinie 21:00, począwszy od piątku (30 czerwca). Władze kilku miast odwołały również wcześniej zaplanowane imprezy masowe, w tym koncerty na Stade de France. Macron zaapelował również do rodziców o pozostawienie dzieci w domach i argumentował, że media społecznościowe odegrały „znaczącą rolę” w podżeganiu do zamieszek. Wymienił Snapchata i TikToka jako platformy wykorzystywane do organizowania zamieszek i wywoływania niepokojów, pełniąc rolę przewodników dla uczestników gwałtownych protestów. Miasta i regiony w całym kraju również stale zwiększają przygotowania do radzenia sobie z kolejnymi protestami.

Spłonęło ponad 2000 samochodów, a ponad 500 budynków zostało uszkodzonych; splądrowano wiele sklepów, a w dziesiątkach miast we Francji doszło do starć między protestującymi a policją. Według francuskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych , gwałtowne protesty od piątkowego wieczoru (30 czerwca) do początku tego tygodnia zmusiły policję do aresztowania około 2800 osób, w tym 1300 w sam piątek wieczorem; ponad 200 policjantów zostało rannych. Ponadto fala protestów z Francji rozprzestrzeniła się na Szwajcarię, gdzie po apelach w mediach społecznościowych doszło do demonstracji w Lozannie. W związku z gwałtownymi protestami w Lozannie aresztowano siedem osób.

W podobnym wydarzeniu Nadia (babcia Nahel), w wywiadzie telefonicznym dla telewizji BFM, zaapelowała o spokój i zasugerowała, że ​​uczestnicy zamieszek wykorzystali śmierć Nahel jedynie jako „pretekst”. Powiedziała: „Przestańcie i nie wszczynajcie już zamieszek. Chcę powiedzieć młodym ludziom, którzy się buntują: nie demolujcie sklepów, nie atakujcie szkół ani nie podpalajcie autobusów. Przestańcie! Wasze matki są w autobusach i na ulicach”.

HUU DUONG (skompilowane)